Mam 13 lat, depresję i fobię społeczną (przynajmniej tak twierdzi psychiatra). Nie będzie to jednak wyznanie o moich chorobach, ale o tym, co je wywołało. Odkąd pamiętam, zawsze chciałam zabić człowieka (8-latka z takimi myślami to chyba nie jest dobry znak). Od 2 lat zaczęłam miewać myśli nie o samym zabijaniu, ale o jedzeniu ludzi, zastanawiałam się, jak smakują. Około rok temu podczas sprzeczki z młodszą siostrą przyparłam ją do ściany, złapałam za gardło i uniosłam na kilka centymetrów w górę.
Opamiętałam się, dopiero gdy siostra zaczęła z trudem oddychać.
Potem coraz częściej myślałam o zabiciu człowieka i zjedzeniu go w przyszłości. Zaczęłam nawet odczuwać wzmożony głód, gdy patrzyłam na odsłonięte części ciała koleżanek i kolegów.
Ponad 4 miesiące temu miałam próbę, ponieważ uznałam, że kiedyś nie wytrzymam i coś komuś zrobię. Uznałam, że taka osoba jak ja nie powinna żyć. Nikomu nie powiedziałam, dlaczego próbowałam odebrać sobie życie, boję się, jak zareagują i co się ze mną stanie.
Dodaj anonimowe wyznanie
dojdą do źródła problemu i będą mogli starać się skutecznie pomóc. To co się stanie.
Chodzisz do psychiatry, opowiedz mi to. Bez tego nie jest Ci w stanie skutecznie udzielić pomocy. Fakt, że masz takie myśli i nawet doszło do jakiejś przemocy względem siostry nie znaczy jeszcze, że byłabyś zdolna zabić i zjeść człowieka. Może zatrzymała byś się w tym samym momencie za każdym razem. A może to jakies epizody maniakalne?
Odrąb sobie ręce i je zjedz. W ten sposób możesz przeżyć, zjesz sobie ludzkie mięso a nie zabijesz nikogo w przyszłości.
Powiedz psychiatrze prawdę. Nie pomoże ci, jeśli będziesz zatajać problem. Na wszelki wypadek, gdyby to przyszło ci do głowy: Nie myśl że możesz po prostu stłumić te listy. Tłumienie ich może sprawić, że kiedyś w tobie wybuchną i naprawdę zrobisz komuś krzywdę, a widać że tego nie chcesz naprawdę. Nie popełnij błędu Jeffreya Dahmera. U niego to co prawda była bardziej kwestia zaburzeń seksualnych, a kanibalizm doszedł później, ale jednak także zatajał swoje problemy. Myśli samobójcze też miał, podobno miał próbę samobójczą w więzieniu, ale go uratowali. Ty nie musisz skończyć jak on, ale daj sobie pomóc. Pozwól psychiatrze postawić ci prawidłową diagnozę. Nie mówię że nie masz depresji i fobii społecznej, ale żeby psychiatra mógł ci dać pełną i na pewno prawidłową diagnozę musisz być z nim szczera.
są takie problemy, które da się wyprostować tylko do pewnego momentu i im wcześniej zacznie się je prostować, tym lepiej. masz 13 lat, mózg ci się jeszcze rozwija, więc masz jeszcze duże szanse na to, aby opanować swoje niebezpieczne popędy. w momencie gdy pojawia się zagrożenie zdrowia/życia, każdy specjalista ma OBOWIĄZEK ci pomóc. ale będzie mógł to zrobić tylko wtedy, gdy będziesz szczera. i zrobisz to czym prędzej - im będziesz starsza, tym trudniejsze będzie to zarówno dla ciebie jak i dla specjalisty. powodzenia!