Mam 25 lat, mój narzeczony jest alkoholikiem. Od 6 lat jesteśmy razem i przez ten czas cały czas pije, no może nie cały, bo chodzi do pracy, dobrze zarabia, ale jak ma wolne, to załapuje takie ciągi po kilka dni. Dużo osób mi mówi, żebym go zostawiła, ale nie potrafię, za bardzo go kocham i chciałabym mu pomóc, ale nie potrafię. Koleżanki z pracy mi mówią, żebym go zostawiła, a ja nie potrafię. Nie wiem co robić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Na głupotę nie ma lekarstwa niestety. I jeszcze ten pseudo argument na obronę, że dobrze zarabia. Nawet nie mogę się zmusić aby mi było Ciebie szkoda
Co innego jakby źle zarabiał, prawda?
slyszalem o takich, jedni potrafia dobrze 'funkcjonowac' w pracy, w domu moze dochodzic 'przemoc' .
Inni staja sie menelami w mniej lub bardziej dlugim czasie.
Dziewczyno zalezy Ci na nim?
jeśli tak to polecam dla obojga detoks:)
TAK, DLA OBOJGA :D
mi bardzo pomogła medytacja, ktora pozwala odwrocic wzrok od siebie, oraz przemienic serce, ale tu myk ja poswiecalem na to duzo czasu i energii. Za to rezultaty byly powalające. Do tej pory stosuje praktycznie codziennie;)
Naukowo: 'rewired brain', wiesz neuroplastyczność, ona faktycznie działa, odwracasz wzrok od siebie, od ja i skupiasz się na innych rzeczach
Duchowo: codzienne przeoranie :) szczególnie jak robisz to rano
Polecam: rosario/ 54 day novena
Ale to co, mamy Ci powiedzieć to samo, co już słyszysz od wszystkich w koło? I wtedy posłuchasz?
Wiązanie z alkoholikiem, nałogowcem, to głupota bez dwóch zdań, koniec kropka.
Nie pomożesz komuś, kto nie chce pomocy. Jak chcesz sobie zrujnować życie z alkoholikiem, bo ,,dobrze zarabia" (teraz dobrze zarabia, bo widocznie jest wysokofunkcjonującym alkoholikiem, ale za kilka lat ciągi w dni wolne mogą przestać mu wystarczać, zacznie przychodzić pod wpływem do pracy albo nie przyjdzie do pracy, bo o tym zapomni w ciągu i go zwolnią, a on zmieni się w bezrobotnego menela, którego ty będziesz musiała utrzymywać), to twoja wola, ale błagam, nie rób sobie z nim dzieci. Chcesz żyć z alkoholikiem, który za kilka lat może stać się menelem i który może zacząć stosować przemoc wobec ciebie, nawet jeśli teraz tego nie robi? Twoja wola, ale nie skazuj na to potencjalnych dzieci. Radziłabym terapię, bo może już jesteś współuzależniona. Brzmisz jakbyś go usprawiedliwiała, bo nie pije cały czas, chodzi do pracy i dobrze zarabia. Nie musisz nawet od razu definitywnie od niego odchodzić, ale wyprowadzić się od niego, jeśli mieszkacie razem (albo kazać mu się wyprowadzić, jeśli to twój dom/mieszkanie), oczywiście uprzedzając dlaczego tak. Może taki zimny prysznic na niego podziała, jeśli cię kocha bardziej niż alkohol, choć gwarancji nie ma. Zastanawiam się też, że skoro on pije przez cały czas (poza pracą) waszego związku, czyli 6 lat, to czy nie widziałaś tego na początku jak zaczęliście być razem? Jeśli widziałaś, to czemu mimo to dalej w to brnęłaś i chcesz brnąć? Bo już na początku waszego związku dobrze zarabiał? Aspektu emocjonalnego raczej nie mogło być, bo o ile teraz po 6 latach możesz go bardzo kochać (pytanie tylko za co?), to raczej nie na samym początku. Na początku jest zauroczenie, patrzenie przez różowe okulary (to by w sumie mogło wyjaśniać dlaczego od razu nie zakończyłaś tego związku), które jednak później opadają (u ciebie chyba nie opadły) i albo jest miłość albo nie. A ty nie podałaś żadnego powodu, który by tłumaczył, za co kochasz faceta, który łapie kilkudniowe ciągi jak ma wolne. Czyli tobie nie bardzo poświęca uwagę.