#22wXB

„Zmień towarzystwo! Poznaj nowych znajomych!” To jedne z najczęstszych rad, jakie Wy, Anonimowi dajecie. I wszystko super, tylko... jak? Ja wiem, że od toksycznych ludzi powinniśmy się odcinać i tak dalej, ale co jeżeli faktycznie (fizycznie) nie mamy takiej możliwości, bo np. chodzi o ludzi w naszej pracy, na studiach, o rodzinę? Studia zmienić, pracę rzucić, wyprowadzić się pod most? Okej, można iść na swoje, czyli w młodym wieku do akademika albo na stancję, ale później? Zmieniać pracę co pół roku albo częściej ze względu na środowisko? Bo gdzie WY znaleźliście to super tolerancyjne, akceptujące środowisko, które nie ocenia was przez pryzmat związku czy sukcesów zawodowych?
SceptCyn Odpowiedz

Kolejny Niedasiek?
Chyba osobiście akurat tutaj tego nie radziłem, ale dokładnie tak. Trafiłeś w samo sedno. Dodaj do tego jeszcze prace nad charakterem bo jad, bojowe nastawienie i parę innych rzeczy leją się z tego wyznania hektolitrami

Nocturno Odpowiedz

Tak tylko wrzucę takie stare powiedzenie:
"Gdy jedna osoba powie Ci, że jesteś świnią to można to olać. Gdy mówią tak wszyscy to najwyższa pora wyjść z chlewa"

HansVanDanz Odpowiedz

Kto daje takie rady? Ja generalnie mam gdzieś ludzi. Relacje w pracy mam poprawne i na tym kończą się z kolegami z pracy. Pracuję by zarabiać, nie w celach towarzyskich.

SceptCyn

Autor wymienia nie tylko miejsce pracy. Ogólnie tak, można mieć wyrąbane na większość ludzi. Dla zdrowia psychicznego trzeba też - jak u Ciebie - mieć te relacje chociażby poprawne.

Wdg autora wszędzie gdzie pójdzie są toksyczni ludzie(przynajmniej wymienia różne srodowiska jak leci). A w takim wypadku "jeśli wszędzie gdzie pójdziesz wali gównem: znaczy, że Ty w nie wdepnąłeś"

SceptCyn

* wypadałoby mieć te relacje chociażby poprawne w miejscach, w których się regularnie spędza dużą ilość czasu

Dragomir Odpowiedz

Czyżby homoś?

Maniack37

Weź ty zejdź że słońca i się nawodnij.

Dragomir

No weź. Wszyscy są toksyczni tylko nie on. W pracy, w domu, znajomi, no wszyscy tak bardzo że aż musiałby co miesiąc zmieniać pracę i towarzystwo. Wszyscy mają problem, całe społeczeństwo a tylko on jest biedny, pokrzywdzony. Pewnie obnosi się ze swoją orientacją a jak ktoś nie uzna że dzięki temu jest lepszy niż reszta świata, to już jest toksyczny. Ludzie mają w dvpie kto z kim śpi, jeśli ten ktoś nie jest obiektem jego westchnień. A ten (albo ta, nie wiadomo też czy nie to) każe innym uczestniczyć w swoich sprawach intymnych i pewnie wymaga afirmacji i uwielbienia (bo tolerancja to już za mało). Tacy ludzie zawsze są pokrzywdzeni, bo przede wszystkim nie są pogodzeni sami z sobą (więc ze światem tym bardziej) a problem generują oni sami swoją roszczeniową postawą.

Gargamel427

Pewnie tak. Jak tylko czytam narzekanie na brak tolerancji czy szacunku, to od razu zakładam RGB++

Maniack37

Pysiu, już pomijam fakt, że jak ktoś mówi "homoś" to mam przed oczami tego ruskiego wycierucha JKM, ale czemu twoim pierwszym odruchem jest przywalenie w lgbt. Widzisz, koleś napisał parę zdań, a ty już całe jego życie opisałeś, na podstawie stereotypów, które masz w głowie. Weź ty poznaj jakichś gejów albo lesbijki i pogadaj z nimi. Osobiście znam takich którzy są super ludźmi i takich którzy są strasznymi zasrańcami. Jak u hetero, różni się tylko obiekt uczuć.
A autor faktycznie trochę marudzi, ale może po prostu jest jeszcze dzieciakiem i jeszcze mu się w głowie układa. Już mu Hans i Sceptcyn odpowiedzieli zresztą.

Dragomir

Te stereotypy nie wzięły się z powietrza. Tak samo jak korelacje Murzyn - kradzież/rozbój, muzułmanin - akt terrorystyczny, Cygan - kradzież, Żyd - lichwiarstwo i wiele innych. Może być mniej więcej tak jak ja to napisałem, może wcale nie. Niemniej jest tu jedna rzecz widoczna - wszyscy są nietolerancyjni i toksyczni względem tego onu/jenu, we wszystkich środowiskach - studia, praca, rodzina, znajomi. Wspólnym mianownikiem jest ono samo, oczywiście jedyne bez skazy i winy, to wszyscy inni się uwzięli.

Znam normalnych homoseksualistów, z jednym nawet dzieliłem pokój będąc na studiach. Po niektórych nawet nie widać, nawet jedną śliczną lesbę widziałem.

Twoje sympatie czy antypatie polityczne nie mają dla mnie znaczenia, choć one też mi sugerują, że mogę mieć do czynienia z fajnoukropoliniakiem :)

Maniack37

A każdy polak to złodziej, facet - mizogin, laska - leci na kasę, ksiądz - pdf, mam dalej wymieniać, czy zgodzimy się, że nie bawimy się logikę wyzwolonej?

Dragomir

Za mało danych żeby spekulować. Ja mam jakieś moje odczucia, z którymi się tu zaafiszowałem a Ty masz inne, no i luzik. Gdybyśmy byli wszyscy tacy sami to by było za nudno.

SamoZycie Odpowiedz

Masz rację.

wyzwolonaa Odpowiedz

Wiem co czujesz, ja też jestem hejtowana z powodu pracy i statusu związku. Mam kilka przyjaciółek, które poznałam głównie przez internet, ale poza tym jestem samotną wilczycą. Tak to jest, ludzie wybitni najczęściej nie znajdują zrozumienia

Maniack37

Za mocno wciskasz patyczki do uszu.
Ludzie głównie ci po prostu punktują bzdury które wypisujesz.

wyzwolonaa

Nigdy nie napisałam żadnej bzdury, a poza tym jestem hejtowana również poza tą stroną

SokoliWzrok

,,Wybitni ludzie." Twoja determinacji, do trollowania na tej stronie i odgrywania postaci, jest rzeczywiście wybitna.

wyzwolonaa

Po co miałabym udawać kogokolwiek? Po prostu żyję inaczej niż większość społeczeństwa i tyle

Dodaj anonimowe wyznanie