#OBFXh
Po ok. 2 latach zerwałam z nim, bardzo to było dla mnie bolesne i czułam poczucie winy, że go zostawałam. Jego kolega zaczął do mnie zarywać, a że on szanował kobietę, dał kwiatka od czasu do czasu, był inny, więc postanowiłam spróbować, lecz czułam, że to nie to. Wróciłam do byłego. Co prawda trochę się zmienił i jest dużo lepiej, lecz miejscami widzę jego dawne oblicze. Wróciłam do niego, lecz już czuję, że się nim męczę, chciałabym się zakochać, poczuć jeszcze raz to uczucie, może z kimś innym, kto by traktował mnie od samego początku dobrze, lecz bardzo się boję znowu z nim zerwać, mówi, że coś sobie zrobi, jak z nim zerwę i wjeżdża mi na psychikę dosyć często. On nie wie o moich wątpliwościach, ale boję się, że jak z nim zerwę, będę chciała ponownie do niego wrócić, nie wiedząc czemu. Co w takiej sytuacji powinnam myśleć? Jak powinnam postąpić, aby znowu nie mieć wyrzutów?
Zerwij i na terapię w te pędy, zanim wejdziesz w kolejny związek. Mózg się uzależnia od toksycznych związków i myli adrenalinę z "chemią" i teraz każdy dobrze traktujący Cię facet będzie dla Ciebie nudny i "nie będzie chemii". Musisz z tego schematu wyjść na terapii, zanim się wpakujesz w związek z przemocowcem, który Cię uszkodzi
Dziewczyno, Ty potrzebujesz pomocy. Nie wiem czy jesteś z przemocowego domu, czy wychowywałaś się bez ojca, albo był on emocjonalnie niedostępny, ale masz ewidentnie zachwiany pogląd na relacje. Dużo pracy przed Tobą, ale im wcześniej zaczniesz tym większa szansa, że ułożysz sobie życie z kimś normalniejszym.
Zerwij z nim i jak będzie mówił, że sobie coś zrobi to zawiadom służby, powtórz groźby chłopaka i niech oni się nim zajmą.