#OBFXh
Po ok. 2 latach zerwałam z nim, bardzo to było dla mnie bolesne i czułam poczucie winy, że go zostawałam. Jego kolega zaczął do mnie zarywać, a że on szanował kobietę, dał kwiatka od czasu do czasu, był inny, więc postanowiłam spróbować, lecz czułam, że to nie to. Wróciłam do byłego. Co prawda trochę się zmienił i jest dużo lepiej, lecz miejscami widzę jego dawne oblicze. Wróciłam do niego, lecz już czuję, że się nim męczę, chciałabym się zakochać, poczuć jeszcze raz to uczucie, może z kimś innym, kto by traktował mnie od samego początku dobrze, lecz bardzo się boję znowu z nim zerwać, mówi, że coś sobie zrobi, jak z nim zerwę i wjeżdża mi na psychikę dosyć często. On nie wie o moich wątpliwościach, ale boję się, że jak z nim zerwę, będę chciała ponownie do niego wrócić, nie wiedząc czemu. Co w takiej sytuacji powinnam myśleć? Jak powinnam postąpić, aby znowu nie mieć wyrzutów?
Dziewczyno, Ty potrzebujesz pomocy. Nie wiem czy jesteś z przemocowego domu, czy wychowywałaś się bez ojca, albo był on emocjonalnie niedostępny, ale masz ewidentnie zachwiany pogląd na relacje. Dużo pracy przed Tobą, ale im wcześniej zaczniesz tym większa szansa, że ułożysz sobie życie z kimś normalniejszym.
Zerwij i na terapię w te pędy, zanim wejdziesz w kolejny związek. Mózg się uzależnia od toksycznych związków i myli adrenalinę z "chemią" i teraz każdy dobrze traktujący Cię facet będzie dla Ciebie nudny i "nie będzie chemii". Musisz z tego schematu wyjść na terapii, zanim się wpakujesz w związek z przemocowcem, który Cię uszkodzi
Zerwij z nim i jak będzie mówił, że sobie coś zrobi to zawiadom służby, powtórz groźby chłopaka i niech oni się nim zajmą.
A czy ty umiesz być sama ze soba?
Są pewne powody dla których zrezygnowałaś z tego związku, ludzie sie aż tak nie zmieniają, oczywiście są wyjątki potwierdzające regułę, ale nie wydaje mi sie że to ten typ. Gwarantuje Ci, że teraz się wstrzymuje bo chce żebyś została, ale jak tylko nie daj boże weźmiesz z nim ślub to wszystko wróci do normy z przed. Tak jak pisał @coztegoze3 jak tak grozi to dzwoń na służby.
To jest Twoje życie i jeżeli tym bardziej nic nie czujesz to będąc z nim tylko marnujesz sobie czas na znalezienie innej osoby.
Zerwij. To oczywiste, że będziesz trochę tęsknić i będziesz miała myśli o powrocie. Przy związkach, zwłaszcza długich, tak bywa. Ale skoro sama widzisz, że będąc z nim tylko się męczysz i nie potrafisz człowieka pokochać to czego tam szukasz...