#O0jqH

Gdy byłam w liceum należałam do chóru międzyszkolnego. Poznałam tam wielu cudownych ludzi, dlatego często spotykałam się z nimi również poza próbami. Pewnego dnia koleżanka urządzała parapetówkę w nowym mieszkaniu i zaprosiła ok. 10 osób z chóru. Była to prawdziwa parapetówka, bo w mieszkaniu nie było jeszcze nic - my siedzieliśmy na podłodze, przy świeczkach bo jeszcze nie było prądu, a piwo chłodziło się w wannie :) 

W pewnym momencie ktoś zanucił jakiś utwór z repertuaru chóru, a my jako że lubiliśmy śpiewać łatwo podłapaliśmy. Śpiewanie szło nam coraz lepiej i przyjemniej niż na próbach, więc wszyscy obecni w mieszkaniu się włączyli. Śpiewaliśmy tak dobre pół godziny zanim nie usłyszeliśmy pukania do drzwi. 

My na chwilę ucichliśmy, a świeżo upieczona właścicielka mieszkania poszła otworzyć. A tam policja - "dostaliśmy zgłoszenie, że z tego mieszkania dochodzi głośna muzyka" i już zabierają się do wypisywania jakiejś notatki (mandatu?). Właścicielka mieszkania zdębiała. Jak stała, tak nie mogła wydusić z siebie ani słowa, ale na szczęście sytuację uratował trzeźwo myślący kolega: "jak to słychać głośną muzykę? przecież tu nie ma prądu!" jednocześnie klikając na udowodnienie włącznik. 

Zdezorientowani policjanci dali za wygraną i poszli szukać źródła hałasów u sąsiadów.
Softkitty1 Odpowiedz

Szkoda że nie dostaliście mandatu. Nienawidzę takich wyjców. Dra mordy i myślą, że wszyscy mają radość ze słuchania tego.

Softkitty1

Mogę się zesrać na ciebie pajacu.

nata

Skoro chórzyści to pewnie ładnie śpiewali.

Softkitty1

Nieważne że ładnie. Mieszkanie w bloku nie jest od robienia koncertów. Jeśli ktoś chce słuchać koncertu to idzie do sali koncertowej, na występ itp. W prawie każdej wspólnocie mieszkaniowej są regulaminy które zabraniają nadmiernego hałasu. Jeśli chcesz hałasować to niestety lepszy jest dom.

LionQueen Odpowiedz

Jeśli śpiewaliście w czasie ciszy nocnej, to jestem w stanie zrozumieć, czemu sąsiedzi mieli dość. Ostatnio miałam sytuację, że panowie z piętra wyżej, darli mordy od 22 do 3 w nocy. Położyłam się spać o 20 bo o 5 musiałam wstać do pracy. Nie zmrużyłam oka tej nocy.

Dodaj anonimowe wyznanie