#Ne1RD

Przeczytałam tutaj kilka wyznań o relacjach damsko-męskich, a na końcu wyznanie kolesia, który spotykał się z trzema laskami naraz i wybrał tę z lepszymi genami. I wiecie co? Komentarze do wyznania mnie przeraziły. Zabawne jest to, jak szkalowany jest facet. Gdyby taką samą sytuację miała kobieta, że sobie wybiera lepsze geny, to już byłoby bardziej OK. Potwierdzę te słowa - kobiety robią tak samo.

Mam siostrę, która olewała wszystkich porządnych kolesi, bo według niej nie wyglądali, aż w wieku 19 lat zaciążyła z bad boyem, z którym obecnie nie jest. Alimenty płaci jej państwo, a koleś jak dowiedział się, że za alimenty mają wsadzać do więzienia, a zadłużenie miał już naprawdę spore, to wyjechał z kraju i już prawdopodobnie nigdy nie wróci.

Jak wyglądała jej sytuacja? W poniedziałek randka (imiona zmyślone) z Markiem, we wtorek randka z Tomkiem, w czwartek znów z Markiem, a w międzyczasie jeszcze jakiś inny facet. Ciągnęła po kilku kolesi naraz, bo musiała dobrze wybrać. W końcu sobie ułożyła życie, ale w wyniku chłodnej kalkulacji, bo jak stwierdziła - dziecko jest najważniejsze. Na końcu spotykała się coś ponad miesiąc z dwoma kolesiami i jak opowiadała (bo mamy dobry kontakt), jeden, mając firmę, mógł jej dać znacznie więcej niż ten drugi, który miał zaledwie średnią krajową i jakieś małe mieszkanie na kredyt.

Siostra żyje teraz na poziomie i ja też się z tego bardzo cieszę. Ale do czego zmierzam? Jak ktoś ma możliwość, to zawsze będzie przebierał w partnerach, czy to facet czy kobieta. Tak nas natura skonstruowała i nic tego nie oszuka. Oceniamy ludzi i będziemy oceniać, a jeżeli ktoś mówi, że to wnętrze w człowieku jest najważniejsze, to niech opowiada takie bajki dzieciom. Zauważyłam, że mówią tak tylko osoby nieatrakcyjne, ale w sumie… no co one mają innego mówić, kiedy uroda i aparycja u nich leży i kwiczy. Wnętrze jest ważne dopiero, jak opakowanie się podoba lub jest co najmniej akceptowalne. Minusujcie, krytykujcie, ale taka jest prawda. Widzę to też po swojej znajomej - ona się do mnie śmieje, że jak podchodzi do niej jakiś brzydal, to cokolwiek będzie mówił i jakkolwiek nie byłby zabawny i tak go spławi, a jak podbija przystojny, to może niewiele mówić i będzie to słodko-tajemnicze.

Nawet dzieciom w bajkach się wpaja, że brzydkie osoby są złe, a piękne są dobre. Skoro wnętrze się liczy, to po co są potrzebne kobietom kosmetyki, sztuczne rzęsy, a facetom, wzrost i mięśnie itp.? Gdzie w tym jest logika? To samo tyczy się aspektu materialnego. W przypadku mężczyzn, proporcjonalnie im więcej posiadasz, tym szanse na pojawienie się ładniejszej kobiety w twoim życiu rosną. Każda jedna kalkuluje, ocenia, a im ładniejsza, tym ma większe wymagania, bo może wymagać, bo ma mnóstwo adoratorów. Tak działa ludzka biologia i nikt tego nie oszuka.
Karboksyhemoglobina Odpowiedz

To wyznanie brzmi tak jakby napisał je autor tamtego. Pamiętam, że nawet dodał komentarz, w ktorym twierdzil ze kobiety wybieraja partnerow na takiej samej zasadzie.

Kris2020

@Karboksyhemoglobina Komentarz dałem ja i nie jestem autorem.

Waniliowabeza

To nie autor, to jedna z jego panien, przeczytała, skojarzyła fakty, o i masz :p

Karboksyhemoglobina

Kris, jeżeli miałeś niebieski nick to komentarz o ktorym wspominam był twój. Więc albo jesteś autorem, albo to inny komentarz.

Waniliowabeza

Karbo specjalnie dla Ciebie odnalazłam tamto wyznanie, na niebiesko swiecił sie nic Kanister :)
Nie dziękuj :p

Kris2020

@Karboksyhemoglobina Mam tu tylko jeden wpis i nie jest on o dupach i zdradach. Sprawdź sobie jeszcze raz ten wątek. Osobiście żadnych kolorków u nikogo nie widzę, bo w apce na komórkę nie dali tej funkcjonalności.

Karboksyhemoglobina

Beza juz napisala kto byl autorem. Zupelnie nie rozumiem o co ci chodzi. chcesz sie pochwalic ze napisales glupi komentarz? Tylko to mi przychodzi do glowy. Nie chodzilo o twoj komentarz tylko o komentarz osoby o nicku Kanister. NIE TWOJ.

ad13 Odpowiedz

Pisałam pod tamtym wyznaniem, napiszę więc i tutaj.
Nie wiem dlaczego uważasz, że jeżeli Twoja siostra podeszła do tematu w taki sposób, to wszyscy powinni uznać takie zachowanie za regułę, oczywistość, a nawet dobry przykład do naśladowania. W moim rozumieniu zwyczajnie sprzedała tyłek za kasę. Zdarza się, bywa tłumaczone "dobrem dziecka" i nawet ma swoją nazwę. Przez grzeczność jej nie użyję.
Oczywiste, że każdy kto może wybierać, wybiera. Różnica w tym, co podczas tego wyboru człowiekiem kieruje. Dla mnie jednoczesne "głębsze testowanie" kilku kandydatów, bez ich wzajemnej o sobie wiedzy i stawianie na pierwszym miejscu wartości materialnych, czy innych wymiernych korzyści, jest nie do przyjęcia. I nie ma tu znaczenia płeć osoby tak postępującej. Nie poradzę, taką mam "naturę".
Tu niebezpiecznie zbliżamy się do starego dylematu pod tytułem: "Mieć, czy być" (kto chce niech sobie dziadka Fromma Ericha dla relaksu poczyta).

dnoiwodorosty Odpowiedz

Moim zdaniem problem tamtego wyznania polegał na tym, że facet wybierał partnerkę jak samicę do rozpłodu i to jest słabe bez względu na płeć.
Wyznanie powyżej trochę miesza różne wątki - do pewnego stopnia dojrzałości faktycznie wybiera sie wg jakichś tam kryteriów atrakcyjności, ale potem człowiek odkrywa, że kręcą nas też rzeczy nie zawsze uważane za atrakcyjne - blizny, niedoskonałości, tzw. charakter, który przekłada się na sposób poruszania, ubierania itd. Twoja siostra jest jeszcze młoda - wiekiem i niedojrzała charakterem.
Kobiety patrzą na dochody mężczyzn niejako z konieczności - nadal istnieje szklany sufit i lepka podłoga, nasze zarobki są niższe na tych samych stanowiskach, plus w procesie rekrutacji kobieta jest traktowana jakby już miała dziecko nawet jeśli go nie ma (nawet jeśli to jest prawnie zakazane, pracodawcy patrzą na wiek rozrodczy jako negatyw), podczas gdy mężczyzna nawet jeśli ma dzieci to jest traktowany jakby ich nie miał (potencjalny pracodawca nie bierze pod uwagę, że on jako ojciec będzie zajmował się dzieckiem podczas choroby itd.).
No i na koniec - niewiele jest związków gdzie dysproporcje w zarobkach na niekorzyść mężczyzn nie przełożą się finalnie na frustracje jednej lub obu stron i nie doprowadzą do rozpadu.
Na koniec o wyglądzie - ileż ja tu nie przeczytałam wyznań o tym, że "kocham moją partnerkę, bo jest wspaniałą kobietą, ale..."- a potem wyznanie o tym, że to toksyczna osoba, od której normalny człowiek trzymałby się na co najmniej 100-metrowy dystans. I jakoś z tych wyznań przebijało, że laska po prostu wyględna, zrobiona czy nie, ale to jeszcze nie oznacza wspaniałej kobiety. To, że faceci się na to łapią świadczy o nich dość słabo, ale rzęski i pazury zarabiają na tym $$$ :)

Beneficjent500plus

"nasze zarobki są niższe na tych samych stanowiskach" 2020, a wiara w pay gap dalej żywa.

Karboksyhemoglobina

Pewnie temu ze nadal istnieje.

Beneficjent500plus

Podaj mi źródło, proszę. Podaj jakiekolwiek rzetelne źródło, że kobiety za taką samą pracę, otrzymują mniejsze wynagrodzenie. Ja mogę podać setki źródeł przeczących.

Waniliowabeza

@Beneficjent ja myślę, ze tu chodzi o zarobki w wielkich korporacjach, bo w wiekszosci zawodów te zarobki sa takie same.

TrocheSeksu Odpowiedz

Kurde no... Ale ja jako kobieta nigdy nie spotykałam się, nie uoraeialam seksu, z trzema mężczyznami w jednym czasie.

I zostawiłam dzianego narzeczonego (dwa auta, trzy mieszkania, niezła praca) gdy zrozumialam, że już go nie kocham.
Dlaczego wszystkich wkładamy do jednego worka?

A autor tamtego wyznania się zdziwi, jak jakąś wybierze, a ta po kolejnym miesiącu powie mu"sorry, spotykałam się z trzema naraz i słabo wypadłeś w porównaniu do tamtych dwoch pozostałych, masz złe geny i za mało zarabiasz, nara".

PrzezSamoH

Mnie wyznanie autorki śmieszy. Brzmi jak rozkapryszona nastolatka :) Kiedyś podkochiwał się we mnie bogaty kolega. Z wyglądu też całkiem spoko. Nie byliśmy nawet na randce, bo jego charakter nie odpowiadał mi na bliższą relację.

KtoJakNieJa Odpowiedz

Nie chce mi tego czytać do końca, juz po polowie mogę śmiało swierdzić, że twoja siostra jest pasożytem. Znam duzo samotnych matek, które żyja na poziomie wiec twoja siostra tez moglaby sama osiebie zadbac a nie być utrzymanką.

Duszycien Odpowiedz

No to cię zdziwię, ale 'najlepsze geny' wybierają tylko najbardziej wyrachowani ludzie. Bycie z kimś, bo się kocha to, jakim jest człowiekiem, to fakt. Nie bajka. sama ani razu nie byłam z kimś dlatego, że mi się to opłacało, tylko dlatego, że byłam w danym facecie zakochana. W jego poczuciu humoru, opiekuńczości, zaradności, po prostu - w jego duszy. Nie PORTFELU.

agathe

No ale przecież JEJ SIOSTRA taka jest, więc już wszyscy tacy są i KONIEC.

Jestjakjest Odpowiedz

Równie dobrze Twoja siostra mogła przecież nie olewać porządnych kolesi i brać bad boya.
Nie wiem, o czym to wyznanie jest.
Jakieś wypociny o powierzchowności i genach, no i jak się w życiu ustawić, co tam jakieś wnętrza i uczucia :D

ohlala Odpowiedz

Pieprzysz. To, że dla ciebie i twojej siostry takie zachowanie jest standardem nie oznacza, że większość ludzi jest tak wyrachowana. W moim otoczeniu praktycznie wszyscy razem się dorabiali i nie sugerowali się "genami" przy wyborze partnera.

Mmpp00 Odpowiedz

Jeżeli taka forma sprawdza się u ciebie to ok. Dla mnie najważniejsze jest wnętrze mojego ukochanego. Jeżeli zdarza się tragedia, kiedy zdarzą się problemy finansowe, to wiem, że on zawsze będzie mnie wspierał a ja jego. U nas to więź, miłość, jest priorytetem. Razem przechodzimy przez życie, więc nie wymagamy od siebie nawzajem, tylko od siebie razem. W końcu stanowimy partnerstwo, a nie układ zależności. 🤷‍♀️

Corazwiecejpustki

Chirurg, dla ktorej najwazniejsze jest wnetrze ukochanego. W pierwszej chwili powialo groza. Dobrze, ze dalej wyjasnilas dokladniej o co chodzi.

Mmpp00

Muszę przyznać, że czasami patrzę na niego i mam ochotę sprawdzić co ma w środku.

Wrath1 Odpowiedz

Dzizas, pamiętam tamto wyznanie. Gość wypowiadał się tragicznie o tych dziewczynach i na chłodno kalkulował, z którą co się bardziej opłaca. Nie wiem, może to jakiś powszechny typ myślenia w epoce tinderów i faktycznie chłopy przebierają jak na półkach w sklepie. Mam jedną nieurodziwą kol, ale z kasiastej rodziny i kilku chciało się tak już z nią ustawić.

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie