#NT7Xg

Od niedawna mieszkam z dziewczyną. Jest inteligentna, piękna i zgrabna. Marzenie. Ale jedna rzecz zaczyna mi coraz bardziej przeszkadzać.

Dziewczyna zaczyna i kończy pracę dwie godziny przede mną. Rano zawsze szykuje mi śniadanie, mimo że nigdy o to nie prosiłem. Zresztą byłem singlem kilka lat i jestem przyzwyczajony, że robię koło siebie sam. Po pracy oczywiście obiad i sprzątanie (sprząta wręcz pedantycznie), pranie.

Na początku było to miłe, ale teraz czuję, że ona sama z siebie robi służącą. Rozmowy pomagają na dzień, może dwa. Dwa razy brałem urlop tylko po to, żeby ona nie robiła drugiego etatu w domu. Głupio mi się kłócić o to, że jest "za dobra". Nie wiem co robić i jak z nią gadać.
AntekBezMajtek Odpowiedz

Chlopie, zamiast jęczeć, to rece całuj. Pomagaj itd. Nie wszystkie kobiety to wyemancypowanie feministki. Usiadz, pogadaj z nia, czy dobrze z tym wszystkim sie czuje, czy nie pomóc jej w czymś. Moze zakupy razem robcie. Bedziesz jej nosic torby. 😋
Porozmawiaj z nią czlowieku!

ohlala

Pierdololo. Za kilka lat będzie umęczoną Polką, jak nasze matki, nieświadome feministki (nieświadome, bo jeśli uważają, że należy im się prawo do głosowania i korzystają z tego, co wywalczyły feministki, to same feministkami też są).

Slimshady1

Rany, tyle się mówi, że feminizm nie narzuca zrzucanie obowiązków domowych na faceta, a taki podział jaki pasuje obojgu to wciąż trafia się ktosiek, który utożsamia feminizm z totalnym wywaleniem na wszystko. Jeśli komuś w domu pasuje podział, ja zarabiam, ty sprzątasz, okej, jeśli kobieta chce zrobić te durne kanapki i sprzątać pedantycznie, okej, sprzeciwiamy się temu, że to TYLKO kobieta jest odpowiedzialna za te czynności i taka jest jej rola w domu.

AntekBezMajtek

Ja nie czuje sie feministka, ani umeczona matka Polką. Lubie to co lubie, ale nie tylko sprzatam i gotuje w swoim zyciu.
Ty tez... pierdololo. Nie mierz wszystkich swoja miarą :)

Slimshady1

Ale jedyne pierdololo to twój komentarz, a nie to co napisała @ohlala. To ty umniejszasz rolę feminizmu, dzięki któremu masz to co masz- wybór.

dylanula

AntekBezMajtek, możesz czuć się jak tam Ci się podoba, jeśli jesteś za równością płci, jesteś feministką bby ;*

3timeilosepassword

ohlala, feminizm zmienił się na przestrzeni lat. Można uważać, że kiedyś nierówności płci były realnym problemem, ale że obecnie feministki nie mają już o co walczyć (bo choć jednostkowy seksizm wciąż się zdarza, to prawnie mężczyźni i kobiety są równe).

JMoriartyy Odpowiedz

Ja myślę, że to to na dłuższą metę może wcale nie być takie "wspaniałe" jak wszyscy piszą. Dużo osób, które robią 1000 rzeczy za kogoś mimo, że on wcale tego nie chce potem oczekują wielkiej wdzięczności za coś, na co ta druga osoba nawet nie wyraziła zgody. A potem są wieczne pretensje i żale. Moja matka tak robiła i to jest toksyczne.

qwero

@JMoriartyy +1 ;-;

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Wspanialy przyklad na faktyczna rownosc plci.
Jak widac i mezczyzna, jesli chce, to do wszystkiego sie przypie*doli.

bazienka

pustek xd :*

anonimowaautorka343 Odpowiedz

Z badań wynika że najlepiej dogadują się ze sobą pary, gdzie kobieta wyznaje wartości tradycyjne - czyli uważa, że to kobieta powinna sprzątać, prasować itp, a mężczyzna ma podejście nowoczesne - czyli że partnerzy powinni się dzielić domowymi obowiązkami. Innymi słowy dobraliście się idealnie. Spróbuj po prostu zrobić coś ekstra w weekend np upiec ciasto albo zrobić pizzę czy umyć okna. Zobacz też czy nie ma czegoś z czym ona ma problem i spróbuj przejąć ten obowiązek. Ogólnie rozumiem Ci, że możesz się czuć dziwnie w danej sytuacji, ale może nie ma o co ostrzyć kopii.

Suuu

Jakich badań? Podejrzewam, że jeśli raczej są to pewnie dlatego, że takie kobiety często udają zadowolenie w związkach/mają takie zdanie przez niską samoocenę

anonimowaautorka343

@Suuu no niestety kilkanaście lat temu to czytałam, nie przytoczę teraz. Ale teza była taka, że kobieta o tradycyjnym systemie wartości będzie się cieszyć, że facet jej "pomaga" w domu i nie będzie tarć, że każde uważa, że robi więcej od drugiego. Chociaż jasne, kobieta może być mniej zadowolona z życia od takiej o nowoczesnym systemie wartości. W tych badaniach bardziej chodziło o to, że takie pary mniej się kłócą, mniej mają pretensji do siebie nawzajem.

3timeilosepassword

To ma sens, w takim układzie żadna strona nie będzie się obijać ;)

Suuu Odpowiedz

A ja uważam, żo może (nie musi/nie znam sytuacji) być z nią jakiś problem. Moja mama i babcia miały takie podejście, dziś ciężko coś zrobić samemu i wywalczyć jakąś prywatność, ciągłe oczekiwanie ode mnie wdzięczności za posprzątanie mojego pokoju czy wpychanie jedzenia, którego nie chcę. Wydaje mi się, że np moja babcia chce się czuć potrzebna na siłę, dochodzi do tego niższa samoocena. Może jestem zbyt przesiąknięta nowoczesnymi poglądami, ale uważam, że skoro pracuje mniej więcej tyle samo i nie dąży do sprawiedliwego podziału obowiązków to za kilka lat może okazać się Polką Męczennicą, albo może ma ukrytą niską samoocenę/boi się, że ją zostawisz. Może też to po prostu lubić, nie znam jej.

Aura90 Odpowiedz

Szczerze mówiąc ja również wolę na bieżąco sprzątać świeże zachlapania np. w kuchni, niż później szorować zaschnięte z całego tygodnia, tak samo z myciem naczyń - "świeżobrudne" łatwiej umyć niż takie odleżane. Przygotowywanie śniadania i obiadu, to raczej kwestia nawyku, dziewczyna dba o tzw. higienę posiłków - jedzenie regularne, domowe, mniej więcej o stałych porach (być może właśnie dzięki temu jest zgrabna :P).
Nie traktuj tego w kategorii "robi z siebie służącą", tylko raczej w kategorii dobrych nawyków ;)

Vito857 Odpowiedz

A weź stań koło niej i pomóż jej przyszykować to śniadanie. Pomóż w sprzątanie i praniu. Wtedy i ona będzie coś robiła, i ty.

tappi Odpowiedz

Doskonale rozumiem. Na poczatku związku też miałam takie zapędy. Na szczescie w czas się zorientowałam, że partner tego nie oczekuje, a takie podejście szybko zrobi ze mnie meczennicę w imię... niczego.
Facet, który żył parę lat sam czuje się nagle jak dzieciak, któremu sugeruje się że nic nie zrobi sam. Polecam, Dziewczyny, przemyślcie to.

tramwajowe

@tappi I to jest dobra rada na pytanie z końca wyznania: 'jak z nią gadać?'.

Autorze, powiedz co czujesz.
Że jesteś tego wdzięczny, dziękujesz. Ale tego nie oczekujesz. Że czujesz sie jak dziecko. A jeśli o coś prosisz (nie rob mi kanapek), a ona tego nie uwzględnia, to czujesz sie lekceważony.
Może ona tak została wychowana. Może uważa że musi zasłużyć (poczucie wartości nie idzie w parze z wyglądem).
Jak już pogadasz o swoich uczuciach, to wysłuchaj i uszanuj co ona czuje.

Kars Odpowiedz

Jak lubi to robić, to nie robi z siebie służącej

GrubyKotlet Odpowiedz

Chłopowi nie dogodzi. Nawet jak jest "idealna" to źle.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie