#NQGYs

Cześć mam 23 lata jestem facetem i czuję samotność. Naprawdę ciężko to wytłumaczyć, bo znajomych mam naprawdę wielu, czy to w pracy, czy na uczelni.

Chodzi o to, że nie mam takich kumpli, z którymi mógłbym pogadać, iść na piwo itp. Nikt mnie nigdy nie zaprasza na wspólne wyjścia, imprezy. Gdy oglądam zdjęcia z imprezy znajomych na fejsie lub instagramie, to po prostu zżera mnie zazdrość, że ja na takowe nie chodzę. Fakt, nie jestem jakąś duszą towarzystwa i jestem bardzo spokojnym człowiekiem, ale kiedy zbliża się piątek wszyscy znajomi się cieszą z weekendu, a ja wiem, że to kolejny weekend spędzony w pracy, przy grach w domu. Co jest ze mną nie tak?
Tictac Odpowiedz

Skoro tyle osób tu ma podobnie to
1. Umówcie się gdzieś razem i zabawcie (masa ludzi tak robi, można poznać ciekawe osoby)
2. Jeśli wstydzicie się podejścia z punktu pierwszego to może sami coś zorganizujcie wśród swoich znajomych (to nie musi być impreza na 100 osób - wystarczą dwie i fajne lokum)
3. Zapytajcie wprost czy też możecie wbić gdziekolwiek gdzie wybierają się wasi znajomi. Zapytać nie szkodzi, jak się zgodzą to fajnie a jak ktoś odmówi to macie jawną odpowiedź czy warto chcieć imprezować z kimś takim
Nie ma ludzi idealnych, trzeba czasami zapytać, poprosić albo samemu wyjść z inicjatywą :)

Coracjatoracja

Wyobraziłam sobie to spotkanie anonimowych niesmialkow gdzie każdy jest zbyt nieśmiały by cokolwiek powiedzieć (nie mówię koniecznie o autorze):
*krepujaca cisza*
>a pamiętasz to wyznanie co kiedyś...
>no, no... a ten komentarz....
*krepujaca cisza*

SpanieMoimNalogiem

Ja to wyobrażam sobie takie coś:
Anonim1: A pamiętajcie szynszyle?
Anonim2: No, ale badziebadla lepsza.
Anonim 3: Kalafijor!

*Podział na trzy obozy, wokół latają krzesła, stoły. Ktoś wychyla się, sprawdza teren, rzucają w niego czym popadnie.*

I po spotkaniu. Teraz czeka ich anonimowy pogrzeb.

Xhidden

Bardzo fajny pomysł! 😉 Chętnie pogadam z innymi, stworzą grupę tzw.ludzi "bez życia", introwertyków, kujonów, odludków. Także jeżeli ktoś chciałby pogadać to mój snapchat to: xhiddensoul (innych portali nie podam 😂, jednak wolę zostać anonimowa)

BlackandBlach Odpowiedz

Żeby ktoś cię zaprosił, sam musisz wykazać chęć przyjścia. Grasz po weekendach i dziwisz się, że nie uważają cię za duszę towarzystwa?

Poroniec Odpowiedz

Nikt Cię nie zaprasza, bo może swoją postawą pokazujesz, że jesteś 'zamknięty' i wcale nie chcesz nigdzie iść (w sensie może się wycofujesz, 'uciekasz, nigdy sam nie zaczynasz rozmowy itp.)? Poza tym ile razy sam kogos gdzies zaprosiłeś lub coś zaproponowałeś?

Mry Odpowiedz

Poznajmy sie! Okazje trzeba sobie tworzyć :)

anonimu5 Odpowiedz

Też jestem takim no-life'em... Niby znajomych mam, ale generalnie nikt mnie nigdzie nie zaprasza. A ja mam taką naturę, że sam nie lubię się komuś narzucać, zwłaszcza jeśli podejrzewam, że już ma inne, zapewne ciekawsze plany... 😑
W rezultacie znajomi przypominają sobie o moim istnieniu dopiero wtedy, gdy czegoś ode mnie potrzebują. Wtedy jestem niemal rozrywany. Ale w takich chwilach nie wiem czy jest się z czego cieszyć mając świadomość, że gdyby nie to, że czegoś potrzebowali ode mnie to by się pewnie nie odezwali 😮

Czarnakatarynka

Wiedziałam, że napiszesz pod tym wyznaniem.

anonimu5

@Czarnakatarynka Za dobrze mnie znasz chyba ;)

Czarnakatarynka Odpowiedz

Zapewnie nic nie jest z Tobą nie tak.
Przynajmniej ja sobie tak zawsze powtarzam i staram się w to wierzyć...

Biesdnyxd Odpowiedz

Przeczytaj przed ostatnie zdanie i sobie odpowiedz

stokrotkarozowa Odpowiedz

Ja w moim młodym wieku zmuszona jestem pracować bo rodzice nie dają mi pieniędzy i tylko patrzę na snapie jak moi znajomi się bawią lub odpoczywają a ja muszę pracować 😥

Poroniec

To po co Ci snap skoro wnioskuję, że Ciebie to dołuje?

Jestemawsome

A nie da się tego pogodzić? Znaleźć taką pracę, żeby można było jednak wyjść ze znajomymi w piątek wieczorem?

Maven

wszystko da się ze sobą jakoś pogodzić, więc nie przesadzaj

Haga Odpowiedz

Jak czytam te rady o zapraszaniu itp. To ogarnia mnie pusty śmiech xd dobrze jest komuś radzić nie wiedząc co czuje dana osoba. A ja powiem ze miałem podobnie dopóki nie zacząłem nadużywać alkoholu co pomagało mi z samotnością, ale tez rozjebalo organizm. Także tego nie polecam, ale warto iść podpiętym do kina czy gdziekolwiek ponieważ wtedy stajesz sie odważniejszy w nawiązywaniu kontaktów, oczywiście musisz nad tym panować i nie ubzdurac sobie, ze bez alkoholu nie możesz rozmawiać

Czajo Odpowiedz

Jest ktoś z Olsztyna? On 26 :)

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie