Bardzo denerwuje mnie odgłos mlaskania. Do tego stopnia, że ostatnio nawrzeszczałam na brata, który zignorował trzy moje wcześniejsze prośby.
Potem się popłakałam ze złości...
Wyobraź sobie dźwięk, jakie wydaje paszczą osoba ze sztuczną szczęką, mamląca banana i jednocześnie mówiąca coś do Ciebie... Kocham moją teściową.
TakumiFujiwara
Aż mną zatrząsło..
OldYouth
ojezu, mam to samo z babcią. Koszmar!
edi11
Z jednej strony współczuję, a z drugiej nie. Odgłos mlaskania mojej babci jest najpiękniejszym dźwiękiem bowiem z dnia na dzień przestała jeść. Kocham Ją nad życie i chciałabym tego słuchać cały czas.
Też mnie to drażni. Dlatego jem w samotnych pomieszczeniach i mam słuchawki w uszach, oglądając jakiś serial. Ewentualnie po prostu wkładając słuchawki czy omijającego mlaskającego jak najszerszym łukiem.
koliberek
Jak mam sluchawki na uszach jeszcze wyrazniej słyszę to jak przezuwam.... :/
Dokładnie to samo mam. Jak ktoś mi mlaska obok albo broń boże pochyla się przy moim uchu I mi mlaska to czuję furię wręcz I mam ochotę walić po ryjach.
Mizofonia. Też doprowadzają mnie do szału różne odgłosy, mlaskanie i siorbanie to tylko ułamek tego, czego nie mogę znieść. Poczytaj w necie, nie jesteś sama.
mam to samo.. Pracuję w miejscu gdzie przychodzi sporo starszych osób i jest jedna taka kobitka... Ćmoka co 3 sekundy swoją sztuczną szczęką. Masakra. Nie mogę na nią spojrzeć bo boję się że nie wytrzymam i jej coś zrobię
cieplaklucha
Ile razy czułam nienawiść w komunikacji miejskiej do starszych osób, które sapały, albo mlaskały co chwila. Ale jak się dowiedziałam dlaczego starsi ludzie tak robią, to trochę mi lepiej. Podkreślam "trochę", bo i tak ból psychiczny jest. Znajoma (która odchowała babcię do śmierci) mi wyjaśniła, że wielu starszych ludzi bierze jakieś leki, które powodują mimowolne tiki, czy coś takiego, m.in. mlaskanie niczym/ sztuczną szczęką/ powietrzem. Teraz przynajmniej mam świadomość, że nie są wredni, tylko nie mają na to wpływu.
Może choć trochę pomoże. ;)
Wcale Ci się nie dziwię, że nawrzeszczałaś na brata. Jeżeli nie potrafi w kulturalny sposób spożyć posiłku i ignoruje Twoje prośby, to znaczy, że jest niewychowany. Takie zachowania trzeba tępić. Dużo czasu minęło zanim mój brat oduczył się mlaskać i siorbać, ale warto było się trochę pomęczyć, bo teraz wspólne jedzenie to czysta przyjemność. ;)
Wyobraź sobie dźwięk, jakie wydaje paszczą osoba ze sztuczną szczęką, mamląca banana i jednocześnie mówiąca coś do Ciebie... Kocham moją teściową.
Aż mną zatrząsło..
ojezu, mam to samo z babcią. Koszmar!
Z jednej strony współczuję, a z drugiej nie. Odgłos mlaskania mojej babci jest najpiękniejszym dźwiękiem bowiem z dnia na dzień przestała jeść. Kocham Ją nad życie i chciałabym tego słuchać cały czas.
Też mnie to drażni. Dlatego jem w samotnych pomieszczeniach i mam słuchawki w uszach, oglądając jakiś serial. Ewentualnie po prostu wkładając słuchawki czy omijającego mlaskającego jak najszerszym łukiem.
Jak mam sluchawki na uszach jeszcze wyrazniej słyszę to jak przezuwam.... :/
To puść sobie w nich Rammstein'a ;-)
Dokładnie to samo mam. Jak ktoś mi mlaska obok albo broń boże pochyla się przy moim uchu I mi mlaska to czuję furię wręcz I mam ochotę walić po ryjach.
Mam identycznie. :') I niestety mój brat również niereagował na prośby.
Mizofonia. Też doprowadzają mnie do szału różne odgłosy, mlaskanie i siorbanie to tylko ułamek tego, czego nie mogę znieść. Poczytaj w necie, nie jesteś sama.
mam to samo.. Pracuję w miejscu gdzie przychodzi sporo starszych osób i jest jedna taka kobitka... Ćmoka co 3 sekundy swoją sztuczną szczęką. Masakra. Nie mogę na nią spojrzeć bo boję się że nie wytrzymam i jej coś zrobię
Ile razy czułam nienawiść w komunikacji miejskiej do starszych osób, które sapały, albo mlaskały co chwila. Ale jak się dowiedziałam dlaczego starsi ludzie tak robią, to trochę mi lepiej. Podkreślam "trochę", bo i tak ból psychiczny jest. Znajoma (która odchowała babcię do śmierci) mi wyjaśniła, że wielu starszych ludzi bierze jakieś leki, które powodują mimowolne tiki, czy coś takiego, m.in. mlaskanie niczym/ sztuczną szczęką/ powietrzem. Teraz przynajmniej mam świadomość, że nie są wredni, tylko nie mają na to wpływu.
Może choć trochę pomoże. ;)
Wcale Ci się nie dziwię, że nawrzeszczałaś na brata. Jeżeli nie potrafi w kulturalny sposób spożyć posiłku i ignoruje Twoje prośby, to znaczy, że jest niewychowany. Takie zachowania trzeba tępić. Dużo czasu minęło zanim mój brat oduczył się mlaskać i siorbać, ale warto było się trochę pomęczyć, bo teraz wspólne jedzenie to czysta przyjemność. ;)
spójrz na przypadłość :mizofonia
ja posiadam i próbuje się wyleczyć
Mam tak samo! Potrafię zabrać talerz komukolwiek jeżeli mlaska. Ten dźwięk działa na mnie jak płachta na byka... o zgrozo!
*mlask* *mlask* *mlask* :D