#NMvsd
Naturalnie parę razy w miesiącu słyszę "mogę być winna grosika?", "oj… a nie ma Pan drobniej?". Chyba nikogo to nie dziwi. Przyszedł koniec miesiąca i nie oszukuję, że głód trochę mnie przycisnął jak na studenta przystało. Obszukałem całe mieszkanie… Pod łóżkiem, fotelami, każda szafka itp. Aż uzbierałem 14zł w drobnych 1gr/2gr/5gr i 10gr. Wszystko zrulowałem foliowym papierem spożywczym, wyszły ładne 4 bilony, które podpisałem flamastrem, ile i jakich monet można się tam spodziewać. Pomyślałem, że zrobię dla Pań miły gest, bo zawsze mają problem z drobnymi.
Nope! Wszystkie mnie wyśmiały i powiedziały, że takie rzeczy się wymienia w banku, po co im tyle drobnych i w dodatku nie mają zamiaru teraz tego liczyć, bo im ruch będę hamował (w sklepie byłem jedynym klientem). No cóż, jeden dzień bez jedzenia idzie wyżyć.
Następnego dnia gdy dostałem wypłatę, wybrałem się do tego samego sklepiku, aby kupić coś na śniadanie. Przy kasie nie zdziwiło mnie gdy usłyszałem:
- Mogę być winna...
W życiu po takiej akcji, nie popuściłabym tego grosika.
Wredne babska.
Dokładnie. Może to je czegoś nauczy.
Dokładnie. W innych sklepach to dziękują jak się da im drobne
-Mogę być wi...
-NIE!
Wbrew pozorom sprzedawca nie jest zobowiązany do posiadania pieniędzy do wydania, to obowiązek kupującego jest mieć gotówkę na kupowane przedmioty. Co innego, że w przypadku, gdy sprzedawca nie ma jak wydać, klient może zrezygnować z zakupu.
Karlitoska, no to autor wyznania miał odliczone, co do grosza :p
Zaloz zeszyt i wpisuj ile sa winne, pod kazdym wpisem niech sie dana kasjerka podpisze. Ja zastosowalam to w bibliotece przy oddawaniu ksiazek (bo zawsze sie okazywalo ze ich nie zwracam i nie tylko ja), a teraz mam podpis i zero problemow. Dziwnym trafem zawsze odsylali do jednej ksiegarni zeby im ksiazke odkupic.
A ja bym nie odpusilbym. Grosz to tez jednostka platnicza i czy im sie podobalo czy nie, to masz prawo tak zaplacic.
Dokładnie, tamte kobiety w sklepie miały obowiązek przyjąć bilon jeśli Autor chciałby zapłacić nim za zakupy, choćby nawet liczenie miało zająć godzinę a kolejka była długa na kilometr. Tak samo na pytanie "czy mogę być winna..." klient może odpowiedzieć "nie" i domagać się wypłacenia całej kwoty, bo to, że kasjer nie ma wydać to wyłącznie jego problem - a to, czy klient machnie ręką na tego grosza zależy tylko i wyłącznie od jego dobrej woli.
Strawberry3 Całkiem niedawno czytałam na tej stronie jakiś przepis, który mówił o tym, że posiadanie odpowiedniej kwoty leży w gestii klienta. Nie chcę się spierać, bo się na tym nie znam. Parafrazuję jedynie słowa innego użytkownika.
pracując w sklepie wiem że i klient powinien mieć odliczoną kwotę ale też może z dobrej woli darować sobie grosik reszty ale kasjer lub sprzedawca bilon za zakupy przyjąć musi ...
Również pracuję w sklepie i jestem też klientem. Klient powinien mieć obliczone. Kiedy idę na zakupy, nie wiem tak naprawdę jakie zrobię zakupy i jakie są ceny, więc przy kasie na pewno nie będę miał "odliczonych", a i też nie wiem czy odpowiednia ilość groszaków się znajdzie w moim portfelu, więc to raczej w gestii kasjera jest mieć wydać resztę...
Lorenzo pracujesz w sklepie i nie wiesz ze to klient ma mieć kwotę do zapłacenia za produkty? Przecież to on chce coś nabyć a kasjerki totalnie nie interesuje czy ze nie ma drobniej. Logiczne jest ze nie zna się odliczonej kwoty idąc na zakupy ale zawsze można mieć drobne aby pomoc w wydaniu reszty albo zapłacić karta 😉
Wredne babska. Ja jak chodze do sklepu z znanym wszystkim owadem czerwonym w czarne kropki i jak przynoszę takimi groszami jak ty to one sa ucieszone i z chęcią liczą
Myslalem ze wezmiesz banknot 200zl pojdziesz do nich i kupisz zapalki za 10gr i powiesz ze nie masz drobnych :D
Ten jeden grosik może umyć 15 talerzy...
Ja kiedyś takiej babie w sklepie po kilku akcjach zapłaciłam. 15zl w jednogroszowkach. Od tego czasu juz nigdy noe usłyszałam"czy mogę być winna.." nawet gdy widziałam,że w jej kasie jest pusto.
Poza tym kasjer ma obowiązek przyjąć każde pieniądze jeżeli płacisz. Noe ma wybrzydzania,że idź do banku czy coś...
Zrobiłabym w tym sklepiku konkretne zakupy za które zapłaciłabym wcześniej rozmienionymi pieniędzmi... Tak bym zrobiła... Pozdro :P
Powinieneś powiedzieć, że jak byłeś z drobnymi to cię wyśmiały, więc teraz nie zgadzasz się, aby ci były winne grosika. Niech leci do innego sklepu lub banku rozmienić pieniądze, żeby mogła ci oddać grosika.
Mogłeś zrobić zakupy za to