#NG6Z4

Nie znam mojego ojca. Zostawił mamę jeszcze przed moim urodzeniem.

Gdy miałem 4 miesiące, moja rodzicielka poznała pewnego mężczyznę, nazwijmy go Mateusz. Po jakimś czasie przeprowadziła się razem ze mną do domu rodziców Mateusza, z którymi mieszkał (byli bardzo młodzi, moja mama miała raptem 19 lat, a on niewiele więcej). Jego rodzice bardzo mnie pokochali, byłem ich oczkiem w głowie. Pierwszym wnukiem. Lecz niestety mama rozstała się z Mateuszem i wróciła do swojej mamy. Kontakt się urwał.
Trwało to kilka miesięcy, aż do świąt Bożego Narodzenia. W drzwiach mojej babci stanął Mateusz z prezentami i prośbą od swojej mamy, byśmy wpadli (ja i mama) do nich na święta.

Od tego wydarzenia minęło 18 lat. Moja mama nie wróciła do Mateusza.... ale ja zyskałem najwspanialszych dziadków pod słońcem. Kocham ich całym sercem. Ufam im, i gdy mam problem wiem, że zawsze mogę na nich liczyć.
karlitoska Odpowiedz

Więzi emocjonalne są ważniejsze od tych z krwi. Dobrze, że mama nie była zołzą i poszliście wtedy do rodziców Mateusza :)

Domandatiwa Odpowiedz

Piękna historia. Aż trudno skomentować, żeby coś do niej wnieść, bo wszystko zostało napisane. Piękna.

Dodaj anonimowe wyznanie