Mam 12 lat. Wczoraj w szkole rozmawiałem z kolegami na przerwie o tym, co chcielibyśmy dostać pod choinkę – wiecie, świąteczny nastrój już się trochę udziela. Większość z moich rówieśników wymieniała konsole do gier, telefony, ipady i laptopy. Też powiedziałem, że chciałbym najnowszego macbooka, ale to wcale nieprawda.
Najbardziej na świecie chciałbym, żeby moi rodzice zakończyli separację i wrócili do siebie. Pełna rodzina, to moje największe marzenie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Skoro Ty sklamałeś, to może Twoi koledzy też kłamali? Skąd wiesz, że pod presją ktoś nie powiedział konsola, a myślał "puszysty kocyk" albo "10 litrów coli i zapas mrożonych frytek na rok".
Rozmażyłeś mnie tymi frytkami
Coli? Piwo lepsze
Piwo w wieku 12 lat? :p
Rozumiem cię, jednak pytanie sugeruje, że chodzi o rzeczy materialne. Największe marzenie, a prezent pod choinkę, to jednak nie to samo.
Z punktu widzenia dziecka to jak najbardziej zrozumiałe. Z punktu widzenia dorosłego, musisz zrozumieć, że nie da się zmusić do miłości i być z kimś na siłę. Naprawdę chcesz by Twoi rodzice byli ze sobą, nawet jeśli uczyni ich to nieszczęśliwymi?
A ja skomentuje trochę z innej strony. Spróbuj na tą sytuację spojrzeć inaczej- pełną nie zawsze znaczy szczęśliwa. Ta decyzja nie wzięła się znikąd, Twoi rodzice musieli nie dogadywać się wcześniej, szkoda tkwić w związku na siłę. Jest dużo ludzi których rodzice się rozwiedli. Tak, ja też. Dzisiaj gdy na nich patrzę i są szczęśliwi, mają inne związki (plus przypominam sobie ich dawne kłótnie) jestem im wdzięczna za taką decyzję. Trzymaj się cieplutko, życzę wesołych świąt!
Czy tylko mnie przeraziło, że dzieciaki chcą na gwiazdkę konsole, laptopy i inny taki drogi sprzęt? :d
Nie tylko Ciebie. O czym ja marzyłem gdy miałem 12 lat? Pewnie o jakiś kasetach :-)
Ale czasy się zmieniły i nie ma co narzekać. Nie wiem co złego jest w tym, że dzieciaki nie chcą kaset, tylko rzeczy które są w tym momencie na czasue XD
A co jest złego w marzeniach? Ja marzę o wycieczce do Japonii, a jednak jak dostanę książkę typ też się uciesze. Każdy chce telefon, bo typ teraz postawa funkcjonowania, a jeśli jest do wyboru porządny(np. Samsung) i jakiś tańszy słaby, to dobrym pragnieniem jest coś mieć co posłuży lata
lilsleep, livanir- przecież nie oczekuję, że potrzeby dzieci będą te same, co 10-20 lat temu ;) Kto teraz chce kasety?:d Jest dużo tańszych rzeczy, na czasie, które można dziecku kupić :) Dla mnie ich rozmowa nie brzmiała, jak sfera marzeń, może dlatego, że w moim otoczeniu normalnie mówiło się, co chciałoby się dostać na święta, urodziny :p
Kurłłłaa kiedyś to było nie to co teraz. Kiedyś to były czasy teraz nie ma czasów
Może też zależeć od ilości prezentów np ktoś będzie chciał gry i dostanie ich 5 a ktoś inny tylko konsolę.