#N3Bcb

Jestem z moim mężem 6 lat, w tym 3 lata po ślubie. Ja prowadzę biuro podróży, a on ma małą firmę budowlaną. Więc tak zawsze wydawało mi się, że jesteśmy bardzo dobrym małżeństwem, nie mieliśmy kryzysów, kłóciliśmy się, jak każda para, ale ogólnie byliśmy ze sobą bardzo blisko.

Ostatnio musiałam wyjechać do rodziców, ponieważ mój tatuś ma problemy zdrowotne, a mam jeszcze młodsze rodzeństwo, którym zajmuje się mamusia i chciałam trochę jej pomóc. Mój luby miał doglądać mojego biura i sprawdzać jak radzą sobie dwie pracownice. Ogólnie u moich rodziców miałam być tydzień, ale że dostałam telefon od klientki z pretensjami, że coś dziewczyny pomyliły z jej wycieczką, postanowiłam szybko wrócić do domu. Do męża nawet nie dzwoniłam, że wracam, bo on w dzień nie odbiera prywatnego telefonu, gdyż jest zawalony pracą.

Wróciłam sobie spokojnie do mojego miasta, spotkałam się z klientka, od razu od progu biura wściekałam się na jedną z dziewczyn, bo postanowiła nie przyjść do pracy nie informując mnie o tym, tylko druga dziewczynę. I w złym humorze wracam do mieszkania.
Od razu jak weszłam do domu słyszałam sapanie i jęki, weszłam do salonu, a tam mój mężczyzna i nieobecna pracownica w najlepsze się zabawiają (mój mąż dopilnował biura dogłębnie). Stałam w takim szoku przez chwilę, oczywiście tłumaczenia, że to nie tak, w pośpiechu zaczęli się ubierać i wtedy coś mnie opętało. Wzięłam szybko łachy tej lafiryndy, dosłownie wyrwałam jej je z rąk, pobiegłam z nimi do toalety i oblałam wszystkie domestosem, wylałam na nie pół butelki, następnie wyrzuciłam jej te szmaty przez okno w łazience (żeby musiała na golasa pod blok iść), wróciłam do salonu i dosłownie nie wiem skąd miałam siłę, ale wyrzuciłam ją nagą za drzwi. Mężusia też wyrzuciłam, tylko później, żeby mieć pewność, że nie podwiezie tej łajzy autem, niech leci nago i szuka ciuchów.
Na drugi dzień zwolniłam ją dyscyplinarnie z powodu niestawiania się w pracy i gdy tylko ktoś zadzwoni potwierdzić jej kompetencje powiem, że do niczego się nie nadaje.

Powiem tak: mam złamane serce, mój mąż był dla mnie wszystkim, nie umiem się z tym pogodzić, ale zniszczę ich oboje, tak jak oni zniszczyli mnie i moją godność.
Aura90 Odpowiedz

Oni jedynie naruszyli Twoją godność, a zniszczyłaś ją sobie sama. Rozumiem Twoją wściekłość, sama nie chciałabym się znaleźć w takiej sytuacji, ale polewanie ciuchów domestosem, wyrzucanie ich przez okno i zmuszanie kogoś do paradowania nago po osiedlu?! Zachowałabyś twarz, gdybyś pozwoliła jej się ubrać i kazała wypierdalać z Twojego domu; tymczasem zniżyłaś się do poziomu ich obojga.

metalingus

Weź wogóle czy ty porównujesz pieprzenie się z mężem szefowej, na jej własnej kanapie do wkurwu i wyjebania za drzwi? No proszę cię. Może są osoby które reagują na zdradę w sposób kontrolowany, ale ja nie widzę w tym momencie powodu żeby krytykowac autorkę. Ja i tak gratuluje jej trzeźwości, po równie dobrze mogła się rzucić na nich z łapami i wtedy by mogła mieć problemy.

Lazy

No nie wiem, robili to w jej domu niby czemu miała czekać aż się ubierze.

Roosa

Powinna wyjść, pozwolić im dokończyć i może jeszcze podać im kawę i ciastko?

Benzenokarboaldehyd

Polkitoporazka, myślę że zwracanie się do drugiej osoby w stylu stul pysk nie najlepiej świadczy o Twojej kulturze. Wyraziła jedynie swoją opinię, Ty natomiast od razu ją atakujesz. Myślę że minimum szacunku i godności należy Jej się, a fakt że ktoś się z Tobą nie zgadza nie upoważnia do obrażania innych. Więcej szacunku do innych, a wróci on do Ciebie, nie zawsze, ale z reguły,. Miłego weekendu wszystkim życzę.

Kurdelebele

No ciekawe co ty byś zrobiła na jej miejscu, czy byś się opanowała. I tak szacun dla autorki że ich w szale złości nie pobiła lub co gorsza zabiła

nkp6

Autorka się wkurzyła, jestem w stanie to zrozumieć. Ktoś uważa, że przesadziła, ktoś inny, że nie, w sumie nie wiem jak ja bym się zachowała. Myślę, że nikt nie wie co naprawdę by zrobił, nie będąc w takiej sytuacji.
No ale na pewno nie zgodzę się z tym, że powinna wyjść. Wróciła do swojego domu, zobaczyła co zobaczyła i miała wychodzić żeby nie przeszkadzać?

Blackrainbowblow

Nieważne dokładnie co miała zrobić. Czy wyjść czy nie wyjść, czy wywalić laskę czy nie...Chodzi po prostu o to że to takie niskie i żałosne zachowanie, rly. I ten dopisek na końcu, zniszczę ich oboje. Każdemu kto zadzwoni, powiem że ta laska była beznadziejna w pracy...rozumiem że to ma być ta zemsta? Ktoś tutaj stracił głowę i powinien iść się leczyć a nie jeszcze za swój obłęd obwiniać osoby 3. Widać nie kochała naprawdę, bo prawdziwa miłość polega na wybaczaniu, akceptacji wyborów drugiej osoby (nawet jeśli nas zdradzała), a nie na beszczelnym mszczeniu się. Prawdziwa miłość nie przeradza się w nienawiść. To była tylko chęć posiadania drugiej osoby i jak mąż się wyłamał to dostała furii.

Ekoniks Odpowiedz

Według mnie dziwnie brzmi w ustach dorosłego "tatuś" i "mamusia".

Ekoniks

Haters gonna hate, potatoes gonna potate :D

Cao Odpowiedz

Coś tu się nie zgadza. Mieszkanie w bloku i okno w łazience? Okna w łazienkach to chyba tylko w domkach są, a i to nie we wszystkich.

Zawsze mnie zastanawia ta niesprawiedliwość podejścia osób zdradzanych. Karzą ze wszystkich sił kochanka lub kochanke, a nie partnera który zdradził. A przecież to partner ponosi zdecydowaną większość winy bo to on obiecywał a w przypadku małżeństwa to nawet przysięgał wierność. Jego kochanek/kochanka niczego Ci nieobiecywała.

lotos53

To zależy od mieszkania. Niektórzy mogli kupić właśnie I pozmieniać układ 🤷🏻‍♀️

Ckawka

Bo ludzie w kwestii godności dzielą się na dwie grupy: tych, dla których zemsta jest częścią ich godności i tych, którzy dają się klepać penisem po policzku (czyt. nie preferują zemsty).

StasiuPetarda

Ja mieszkam w bloku i mam okno w łazience i kiedyś na pierwszym mieszkaniu studenckim też miałam :)

nkp6

Owszem, złość powinna być w głównej mierze skierowana do zdradzającego ale w tym przypadku dziewczyna doskonale wiedziała, że facet ma żonę i jak najbardziej zasłużyła sobie na złość w jej stronę. Co innego być nieświadomym, że facet z kimś jest, a co innego przyczyniać się do zdrady z premedytacją i wyrachowaniem.

BleakBlackRock

Ej pòłki i inne regały sam jestes porażkã. Nie wyzywaj Rockandroll queen jak sam jestes nic nie wartym onanista.

Mateo007 Odpowiedz

I bardzo dobrze zrobiłaś

Jestlipaxd Odpowiedz

Dwa szlaufy.

rutabo Odpowiedz

Twój mąz zrobił podstawowy bład, gził sie we własnym domu i załozył że bedziesz nieobecna. Co za brak wyobraźni i przewidywania, a tak nadal bylibycie w związku.

dewi Odpowiedz

I przez to jej zachowanie wcale mi jej nie żal.

Blackrainbowblow Odpowiedz

Co za patologiczna miłość i te obietnice, zniszczę ich oboje xD Idź się lecz kobieto, a nie jeszcze innych obwiniasz za swoje problemy emocjonalne i agresję.

dewi Odpowiedz

Głupia, źle wychowana pinda. Ktoś śmiał naruszyć jej własność.

Dodaj anonimowe wyznanie