Od jakiegoś półtora roku jestem z moją dziewczyną. Nie chcę z nią być, czuję, że to nie jest ta jedyna, jednak ona planuje spędzić ze mną resztę życia i namawia mnie ostatnio do ślubu. Mówiła, że jeśli z nią zerwę, to się zabije. Nie robi tego dla atencji, wiem, że jest w stanie to zrobić. Z jednej strony mam już dość, a z drugiej strony sumienie nie pozwala mi jej zostawić.
Nie wiem co robić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zostaw ją. Nie jesteś za nią odpowiedzialny, nie masz obowiązku poświęcać swojego życia dla ratowania innego. Postaraj się wcześniej wysłać ją do psychiatry, a jak się nie uda - trudno. Jej życie, jej decyzje.
Jeżeli jej nie kochasz to do tej miłości się nie zmusisz.
Jej, na dłuższą metę, też będzie lepiej jak od niej odejdziesz. Będzie miała szansę zbudować szczęśliwy związek.
To jest trochę tak jak nie dawanie kasy komuś kto popada w alkoholizm. Na krótką metę będzie na Ciebie zły, ale w dłuższej perspektywie dajesz mu szansę na nie stanie się alkoholikiem.
Zostaw ją. Miałam identyczna sytuacje. Facet rozpędził się autem i wjechał w drzewo. W szpitalu zrozumiał ze chce żyć. Potem pilnowali go znajomi i rodzina. Nikt nie miał do mnie pretensji ze go zostawiłam chociaż się odgrażał. Życie masz jedno i chcesz je poświecić osobie której nie kochasz? Masz prawo ułożyć sobie życie tak samo jak ona ma prawo swoje zakończyć. Tylko my powinnismy decydować o swoich losach. Nikt inny. Nie jesteś jej nic winien. Im dłużej to ciągniesz tym gorzej będzie.
Czy ona naprawdę chce byc z gościem, który jest z nią z powodu szantażu? Nie wolałaby być z facetem który ją chce, lubi i szanuje?
Nie rozumiem tego argumentu.
Jeżeli coś sobie zrobi, to jej decyzja. Zostaniesz z nią, to będzie Cię później szantażować że się zabije jeżeli coś innego nie będzie po jej myśli.
Musisz odejść, nie da się inaczej. Tzn. jest jeszcze taka metoda, zachowywać się tak, żeby to ona Ciebie miała dość. Ale nie wiem czy to w tym wypadku zadziała.
Siostra mojej dziewczyny miała tak z chłopakiem z którym była 8 lat. Jak już zdecydowała z nim zerwać, to zaczynał jej pisać, że się zabije itd.
Ona stwierdziła, że ma w d jego szantarz emocjonalny i mu to powiedziała.
Ona jest z innym, a on żyje.
Wpisz sobie 'przemocometr' w google i wyciągnij wnioski.
Jeżeli naprawdę jej nie kochasz i nie chcesz jej krzywdy wynikającej z takiego związku, to z nią zerwij. Tylko najpierw porozmawiaj szczerze z jej najlepszą przyjaciółką bądź mamą. Powiedz im o swoich uczuciach, o jej szantażach, żeby lepiej jej pilnowały przez jakiś czas po rozstaniu, zwracały uwagę na dziwne zachowania. Szczera rozmowa z jej bliskimi może dużo dobrego wskórać, o ile oczywiście są to normalni, logicznie myślący ludzie, którzy rozumieją, że związek z przymusu nie ma sensu.
Nie pomożesz jej jeśli będziesz przy niej tkwił na siłę
Na pewno powinieneś przestać zwlekać by z nią o tym porozmawiać