Mój ojciec ostatnio dowiedział się, że jest bezpłodny i że z 99,9% pewnością od zawsze strzelał ślepakami. Matka taktycznie wyjechała do rodziny za ocean. Poza mną, do uświadomienia pozostała jeszcze trójka dzieci...
Raz do roku nawet nienabity karabin sam wystrzeli, tak więc jest szansa. Chyba że matka była za bardzo wyzwolonaa, a jej cuck tylko ją zawoził i odbierał żeby odpokutować całe tysiąclecia systemowego patriarchatu.
Jeśli historia jest prawdziwa, to mimo wszystko myślę, że i tak lepiej zrobić testy DNA. Może chociaż jedno dziecko jest "oficjalnego" ojca? Lekarze też mogą się mylić, np. jeden okulista sugerował, że mam jaskrę, a po roku badań u innego lekarza wykluczono mi ją (to tylko nadciśnienie oczne, a czasami nawet miewam prawidłowe ciśnienie w oczach).
Raz do roku nawet nienabity karabin sam wystrzeli, tak więc jest szansa. Chyba że matka była za bardzo wyzwolonaa, a jej cuck tylko ją zawoził i odbierał żeby odpokutować całe tysiąclecia systemowego patriarchatu.
Jeśli historia jest prawdziwa, to mimo wszystko myślę, że i tak lepiej zrobić testy DNA. Może chociaż jedno dziecko jest "oficjalnego" ojca? Lekarze też mogą się mylić, np. jeden okulista sugerował, że mam jaskrę, a po roku badań u innego lekarza wykluczono mi ją (to tylko nadciśnienie oczne, a czasami nawet miewam prawidłowe ciśnienie w oczach).