#MNAtZ
Dwie z nich usiadły przy stoliku przed kasą, a z racji tego że jestem towarzyska, jako pierwsza zaczęłam rozmowę. Panie bardzo chwaliły nasze lody i pytały o recepturę. Myślały że te przysmaki powstają z proszku i samej chemii. Wyjaśniłam im, że cała produkcja odbywa się naturalnie i własnoręcznie w Brzegu. Starsza z pań spytała czy w Brzegu Dolnym. Powiedziałam że w Brzegu, nie w Brzegu Dolnym. Ona na to że nie ma Brzegu, jest Brzeg Dolny. Spytałam czy Brzeg Dolny także jest na opolszczyźnie, a pani odparła że tak. Zgłupiałam. Chcąc wyjaśnić jej błąd powiedziałam:
- Znają panie Bednarka? Cała produkcja odbywa się w tym Brzegu, z którego pochodzi Bednarek. (chodziło mi o Kamila Bednarka, piosenkarza)
Starsza pani słysząc "Bednarek" krzyknęła z entuzjazmem, że oczywiście że znają! Jak mogą nie znać! Możecie wyobrazić sobie moją minę. Zdębiałam! Panie po 70-tce słuchają muzy Bednarka? Patrzyłam na nie ze zdziwieniem aż jedna dodała:
- No przecież byłyśmy niedawno u niego na mszy.
Kochane panie myślały że mówię im o księdzu, który też nazywa się Bednarek :D
Brzeg pozdrawia; )
Ale z Brzeg Dolny? :D
Kamil jest z Lipek a nie Brzegu jak sam zawsze powtarza ;)
Bednarki pozdrawiają! :D
Brzeg jednak nie takie zadupie jak sądziłam :)
Brzeg <3
To w końcu Brzeg dolny czy jak?