Kumpel miał kiedyś psa. A że wszystko wpieprzał, kradł sztućce i wyglądał jak autko, to nazywał się Złomek. Piesek był dość krótko w domu, nie zdążył się zaadaptować, a mama kumpla często nie pamiętała imienia. Poszła ze Złomkiem na spacer, spuściła go ze smyczy, a Złomek w nogę. Mamuśka się zastanawia, jak się nazywa pies, bo dziury w pamięci. Kmini, kmini i po chwili drze się "KONTENEREK! KONTENEREK!!!" :D
Dodaj anonimowe wyznanie
blisko wystarczajaco
Ja rozumiem, że lubimy angielski, ale jak można napisać "blisko wystarczająco" xD To już nie lepiej close enough?
@q1w2e3r4 dopiero co były wojny o angielskie określenia umieszczane w języku polskim, a teraz wracacie do tego? Nie, nie, lepiej by to nie brzmiało :).
Czytałam juz 2 podobne wyznania ☺ Ze babcia wolala "Browara"
A no no pamiętam, było coś 😀😀
Też, mieliśmy psa Browara, ale okazał sie suczką i trzeba było zmienic imię.;d
To zawsze moze byc Tatra, Warka albo cos w ten deseń ;P
Nie pamiętam :(
A mi się przypomniała sytuacja ze "Żwirkiem" ;)
Hahaha
Moi sąsziedzi mają Browara
Ja mam czteropak :D
A mnie zastanawia jedno... jak pies może wyglądać jak auto? xD
Haha, Kontenerek :D Fakt, coś tam ze złomkiem wspólnego ma :D
pies mojej sasiadki nazywał się owsik XD
Kurcze Owsik dobre imię! Szkoda, że, sama na to wcześniej nie wpadłam. Byłoby idealne dla mojego
Czasem podszas czytania mieszam wyrazy z pierwszej linijki z wyrazem z drugiej, tak więc: "Mój kumpel wpieprzał kiedyś psa. " xD a ja takie wtf?
ja przeczytałam pies wpieprzał sztućce i tez się głowiłam o co chodzi:)
To tak nie piszę?
Przypomniał mi się skecz Łowcy.b -"koperek" :)
nie lubię skeczy, ale ten zawsze mnie śmieszył :D
Hahaha no prawie trafiła ;D
Miny ludzi musiały być bezcenne :D
Dobrze, że nie wolała 'ŚMIECIARA!'