#M22Di
Po rozwodzie rodziców, ojciec wyjechał, a ja zostałam z mama i bratem. Po pewnym czasie mama znalazła sobie faceta, a ja zostałam zepchnięta na bok. Zostałam w tym sama, brat nie odzywał się do mnie, ojciec też, a mama była zajęta nową miłością.
Az w pewien wieczór nie wytrzymałam i wzięłam garść tabletek, na szczęście były to witaminy, tabletki na spalanie tłuszczu i nasenne (tych było najmniej). Trochę źle się poczułam, poszłam spać, a potem zwymiotowałam. A co w tym wszystkim najgorsze? Że nikt o tym nie wiedział, moja mama nawet tego nie zauważyła..
A ja do dzisiaj żałuję, że jako 10-latka nie miałam pojęcia jakie leki trzeba wziąć i wzięłam te, które mi nie zaszkodziły.
Znam to. Możliwe że będzie tu jakiś hejt ale trudno. Też kiedyś próbowałam to zrobić, tylko że żyletką. Nikt nie zauważył, a te rany na nadgarstkach były niby "narysowane" 😔 Gdyby ktoś wiedział ile wtedy przeżyłam...
Było ciąć po długości żyły A nie w poprzek
Jak teraz wyglądają wasze relacje? Czy się polepszylo?
Skoro żałuje że wzięła złe tabletki to chyba nie bardzo się polepszyło
Kochana bardzo chcialabym ci pomóc. Musisz sie naprawde czuc okropnie skoro nadal myslisz o takich rzeczach. Pogadaj spokojnie z mama ona napewno Cie kocha, czasami i rodzice popelniaja bledy.
Patola
trzy pierwsze zdania licząc to o samobójstwie są o mnie
przykre to
Skoro teraz juz wiesz, ktore trzeba wziac, to bierz i oszczedz nam takiego jeczenia.
Lepiej ty nam oszczędź takich komentarzy
Lepiej niech ona oszczędzi takich wyznań, nikogo z czymś w głowie nie obchodzą wyznania ludzi z depresją i myślami samobójczymi. Kiedy się zacznie kółko wzajemnego klepania po plecach i komentarze "Też tak mam!!!!1111"?
Skoro ktoś tych ludzi klepie po plecach i mówi, że też tak ma, to chyba jednak kogoś to obchodzi. Mnie obchodzi.
Jest wyraźnie zaznaczone, "nikogo z czymś w głowie". Jeśli cię interesują takie wyznania to nie zaliczasz się do pierwszej grupy.
Ja bym powiedziała, co ty masz w głowie, ale nie opowiadam fekalnych żartów przed południem.
Pesymisja, jak ciebie takie wyznania nie obchodzą, to nie musisz czepiać się autorki. Ta strona jest przyjazna dla innych użytkowników i nie musisz się innych czepiać i zmuszać wszystkich do znoszone twojej frustracji. Skoro inni okazują współczucie, to znaczy że ich to obchodzi.
Wydaje mi się, że zachęcanie do samobójstwa jest też karalne..
Kurczę, człowieku, nie masz pojęcia chyba co właśnie robisz. NAJGORSZE co można zrobić przy osobie niestabilnej to podżegać do samobójstwa. Właśnie w takich miejscach jak to ludzie szukają wsparcia, pomocy. Nikt nie kwapi się rozmawiać o takich rzeczach z rodziną, po pierwsze dlatego że może być ona powodem tego cierpienia a po drugie nasi najbliżsi to ostatnie osoby które przychodzą na myśl w takich sytuacjach, wiem co mówię. Mam nadzieję że autorka nie natrafi na ten komentarz (wiem, naiwne). Bo takie hasło tylko upewnia że skoro nikogo nie obchodzi, to tym bardziej czuje się usprawiedliwiony/a w swojej decyzji. Więc swoje chamstwo i trolling bardzo proszę, zabierz gdzie indziej. Choć wątpię że gdziekolwiek ktoś go doceni.
Uważam, że jeśli ma się małe dzieci, weźmie się rozwód to taki rodzic nie powinien szukać sobie kolejnych parterów. To bardzo egoistyczne. Mieszanie dzieciom w życiu, tu "wujek" tam "ciocia". Przykre...
Może nie powinno się od razu przedstawiać takiego "wujka" dziecią dopóki sami bo dobrze nie poznamy, ale bez przesady. To ze że ktoś ma dzieci nie oznacza, że nie może ułożyć sobie życia z nowym partnerem.
A niby dlaczego nie powinno sie szukac kolejnych partneròw? Po rozwodzie ludzie też mają prawo do szczęścia, moze nie powinni od razu po rowzodzie szukac nowego partnera. Trzeba dac dzieciom czas, by oswoiły sie z nową sytuacja. Ale bez przesady dzieci sie kiedys wyprowadzą, założą własne rodziny a rodzic zostaje sam.