Mam 47 lat, męża i dorosłego syna. Ostatnio w pracy mieliśmy zorganizowane ognisko integracyjne. Było nas naprawdę sporo. Oczywiście jak to na takich spotkaniach były drinki, tańce, zabawa. Do domów rozwoziły nas wynajęte dwa busy. Nie wszyscy zabrali się w pierwszych dwóch kursach, a że jeden kurs trwał dosyć długo, to za trzecim razem chcieli już jechać wszyscy, którzy zostali. Miejsc w busach było mniej niż osób, więc siadaliśmy po dwoje na siedzeniu albo komuś na kolanach. Ja usiadłam na kolanach chłopaka pracującego u nas od 3 lat, tak po prostu wyszło. W czasie jazdy trzymał mnie w pasie. Początkowo siedziałam tak na skraju jego kolan, ale z czasem on mnie trochę przyciągnął bliżej, trochę sam się przesuwał, trochę ja się przysunęłam i w końcu siedziałam bardzo blisko. W końcu siedziałam tak, że poczułam coś twardego... Najpierw byłam trochę zakłopotana, ale po chwili zmieniło się to w lekkie podniecenie i taką jakby dumę, że tak podziałałam na chłopaka młodszego ode mnie o kilkanaście lat.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mogłaś go podniecić, nie musiałaś. To mogło być mimowolne i równie dobrze podobną reakcję mógłby mieć, gdyby ugniatał go pan Zbyszek po 60-tce 😉
Ale skoro próbował cię "naprowadzić", to pewnie było coś na rzeczy.
Ciężko kontrolować taki odruch.
Rozwolnionyy odpalił kompa i fantazjuje.
Nie, twardo było, więc zatwardzonyy.
Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której jakikolwiek przewoźnik zgadza się zabrać ponadwymiarową liczbę pasażerów i pozwala im siedzieć w dwie osoby na jednym siedzeniu...
Tłumaczenie: zdradziłam męża i jestem z tego dumna
Jeżeli ty tego nie chciałaś, to padłaś ofiarą molestowania. Idź z tym do działu hr, a jak to nie pomoże na policję
"Najpierw byłam trochę zakłopotana, ale po chwili zmieniło się to w lekkie podniecenie i taką jakby dumę, że tak podziałałam na chłopaka młodszego ode mnie o kilkanaście lat" - w ogóle dotarłeś do tego fragmentu i zrozumiałeś go? Przeczytaj jeszcze kilka razy dla pewności.
To nie zmienia faktu, że początkowo tego nie chciała. Do tego była pod wpływem alkoholu, a w takiej sytuacji nie może być mowy o świadomej zgodzie
I jeszcze kilka razy.
Jakbyś ty był pijany i wykorzystałaby cię jakaś grażyna 60+ to też byś tak mówił?
Pewnie, jakby mi się podobało? Jeszcze bym się z nią chciał umówić na powtórkę.
No widzisz, a kobiety nie są takie prymitywne i nie chędożą wszystkiego co się rusza. Niechciany dotyk to molestowanie, koniec kropka
"Niechciany" to słowo klucz. Już nie oraj się tak srodze, wszyscy widzą że masz coś nie halo.
Gdyby ten chłopak od początku zapytał o zgodę i gdyby ona była trzeźwa to może miałbyś rację
Gdyby jej się nie podobało to by się nie masowała jego naganiaczem, tylko pozostała u szczytu kolan.
Czemu trzeba ci tłumaczyć jak debilowi takie oczywiste rzeczy? Chyba odpowiedź zawarta jest w pytaniu.
Czemu tobie trzeba znowu tłumaczyć, że po alkoholu nie mogła wyrazić ŚWIADOMEJ zgody. Co najwyżej instynkt wziął górę