#LsBeT

Właśnie dowiedziałam się, że będę pracowała z moim największym wrogiem z czasów podstawówki, chłopakiem, który codziennie uprzykrzał mi życie.
Jedno z nas jest osobą wysoko postawioną w tej firmie, drugie nowym pracownikiem.
Zemsta? Może uda mi się coś wymyślić, kiedy pierwszego dnia będę sprzątała jego biuro.
Jestjakjest Odpowiedz

Czyli gość będzie miał pozamiatane.
Mimo to nie dzielę jakoś Twojej satysfakcji z przyszłej zemsty.

bazienka Odpowiedz

ja tam radze nagrywac jesli bedzie w biurze podczas sprzatania na wypadek wypominek typu "ja jestem wielkim panem menadzerem/dyrektorem, a ty do niczego nie doszlas"
chociaz zdrowiej byloby zatrudnic sie gdzie indziej

Ebubu

zakładasz najgorsze... a może nie być w cale źle,kto wie - może się nawet dogadają.
Kiedyś byli dziećmi teraz są dorośli, chociaż nie koniecznie dojrzali, skoro ona chce się mścić za jakieś głupoty z podstawówki.
Swoją drogą skoro byli "wrogami" to czy ona też mu numerów nie odstawiała....

Szmondak Odpowiedz

Nie napisałaś najważniejszego. Czy on cię skojarzył czy minęło tyle czasu i masz inne nazwisko że cię nie pamięta. Bo jeśli wie kim jesteś to nie ma to żadnego sensu bo co byś nie zrobiła będzie wiedział że to zemsta i za to odpowiesz. I praca też niezbyt ambitna - jeśli musisz to mu powiedz co o nim sądzisz i idź gdzie indziej.

ExKrement

Zgadza się. W opowiadaniu brakuje kawałka.

Dragomir Odpowiedz

Dorośnij może lepiej.

UroczaNieJestem Odpowiedz

Nas*raj mu do teczki.

MalinoweGofry

W końcu jakiś konkret w komentarzach.

Ambiwalentnie136 Odpowiedz

Jeżeli sprzątasz to nie jesteś tylko nowa osoba ale też nie wykwalifikowana w porównaniu do niego. Lepiej zastanów się kilka razy czy warto, może poszukaj czegoś nowego i zostaw to, przynajmniej nie poniesiesz konsekwencji gdyby coś się stało. Powodzenia

JoseLuisDiez Odpowiedz

Jeżeli Twoja sytuacja na to pozwala i desperacko nie potrzebujesz pracy, to odpuść sobie i poszukaj w innej firmie. Nie ma sensu pracować z kimś, kto kiedyś postąpił wobec Ciebie bardzo nieładnie. Szkoda nerwów.

Ebubu

Czekaj - ma odpuścić prace bo te 20 lat temu jakiś 7, czy 8 latek np. pociągnął ją za włosy?

JoseLuisDiez

Sytuacja na rynku pracy nie jest jeszcze aż tak tragiczna, że nie warto tracić nerwów na pracę z kimś, kogo się nienawidzi.
Oczywiście że autorka wyznania powinna najpierw zobaczyć jak będą wyglądać ich relacje - czy jej były prześladowca ją jeszcze pamięta, wie że to ona, jak się aktualnie wobec niej zachowuje. Niby ludzie zmieniają, ale jakoś nie bardzo w to wierzę, jak ktoś był ch... za młodu, to raczej pozostanie ch...m.

Dodaj anonimowe wyznanie