#Lrkdr

Kojarzycie to okropne uczucie, kiedy przykładowo w pudełku niebieskich kulek znajduje się jedna jedyna czerwona lub też kiedy jeden jedyny przedmiot stoi odwrotnie niż inne? Masa ludzi nie pozostałaby spokojna bez naprawy tej niedoskonałości, jednak ja mam całkowicie odwrotnie.

Kiedy widzę równo poukładane książki, czuję nieodpartą potrzebę przełożenia jednej z nich grzbietem odwrotnie do innych, a kiedy codziennie muszę wyłuskać jedną tabletkę z listka, nigdy nie robię tego po kolei (albo nawet zdarza mi się kilka pierwszych wyłuskać po kolei, a dopiero później nieregularnie, by bardziej podkreślić brak perfekcji), gdyż jest to dla mnie tak samo niekomfortowe, jak w przypadku innych osób te małe "niedoskonałości".
Ot, takie małe natręctwo.
CzarnyMag Odpowiedz

Jesteś jedną z tych osób, które lubią patrzeć, gdy świat płonie.

Erkana

Nieee, po prostu widzi porządek inaczej:) chaos obserwowany z dystansu również jest ułożony.
Każdy jest potrzebny:)

herius

Płonący świat to najlepszy widok o jaki mógłbym prosić.

NaN Odpowiedz

Nosisz dwie różne skarpetki?

Dwie różne może nie, ale mam pełno tych par skarpetek, gdzie obie się różnią od siebie (jednak mimo wszystko są parą) :p

tramwajowe

Napisałbym tu co ja noszę różne.
Bo noszę dwie pary rzeczy, zawsze różne, od liceum.
Ale kurcze, spotka mnie ktoś w pociągu czy tramwaju i tramwajowe już nie będzie anonimowe ;-)

PoraNaPiwo

Tramwajowe, całkiem sporo osób nosi rózne skarpetki, czy rękawiczki. Mi też się zdarza. Kiedyś nosiłam caly czas pomieszane skarpety, teraz jak wiem, że ide do kogoś w gości to zakładam takie same.

bazienka

od liceum nosilam rozne skarpetki
i rozne sznurowki w glanach
jeden swetr na lewa strone, bo mi sie bardziej podobal
nawet kiedys maa sukienke mi uszyla z lewej strony materialu, bo byla ladniejsza niz prawa ;)

unbelivemango

Moim zdaniem takie noszenie jest interesujące. Naprawdę rzadko zdarza się żebym miała dwie takie same skarpetki, a jeśli już to dziwnie się z tym czuję. Ale z drugiej strony jestem tak pedantyczna, że jeśli wiem, że na korytarzu krzywo stoi nawet nie mój but to mnie coś rozrywa od środka. Takie ot dziwactwo

michal87big

mnie chyba nic bardziej nie irytuje niż właśnie to jak ludzie chodzą w różnych skarpetach normalnie jak jakieś lumpy .Masakra

DeadGirlWalking Odpowiedz

Mam nadzieję, że nigdy się nie spotkamy. Zabiłabym siebie lub ciebie po dłuższym kontakcie 😂

Madonna747474 Odpowiedz

Ja uwielbiam poprawiać wszystko żeby było idealne mogłybyśmy mieszkać razem ja bym poprawiała po Tobie a Ty po mnie hihi ;)

izka8520

@Madonna747474 zależy, czy czerpiesz przyjemność ze sprzątania i potrzebujesz kogoś do bałaganienia. Chociaż wydaje mi się, że autorkę męczyloby to, że jest za ładnie i wykończy się dokładnie jak pedantyczna osoba w haosie

izka8520

@izka8520 chaosie*

Ksieznaanna Odpowiedz

Mam dokładnie to samo...w moim domu panuje istny misz-masz albo "artystyczny nieład" - nie mylić z bałaganem! Bo mam zawsze poodkurzalam, posprzątane itp ALE szlak mnie trafia jak wszystko jest od linijki.. jak wszystkie krzesła stoją równiutko co do cm przy stole. Potrafię przechodząc przez jadalnię przesunąć krzesło 😁 jestem artystką, jestem cukiernikiem, maluję, robię torty, robię na drutach.. powinnam mieć wszystko uporządkowane...Ale wtedy się źle z tym czuję...

ewido Odpowiedz

I co w tym anonimowego?

Lunathiel Odpowiedz

chaotic evil xD

2579937 Odpowiedz

Chyba mój facet to ma... Tyczy się również kompletowania w lodówce wszystkich rzeczy które wymagają chłodzenia, pokrycia przyjemnym zapachem całego mieszkania, utrzymania czystych powierzchni i poukładania przedmiotów zgodnie z ich funkcją w miejscach do których należą xd

Jakskuteczniejablko Odpowiedz

Zazdroszczę że masz czas i komfort aby myśleć o takich rzeczach

Bakura Odpowiedz

Wydaje mi się, że idealnie ułożone przedmioty w domu sprawiają, że dom nie jest przytulny :/ porządek porządkiem, bo leżące dookoła ubrania, talerze i Bóg wie co jeszcze to tragedia. Ale gdy widzę u kogoś idealnie ułożone np książki, talerze, krzesła lub wszystko według kolorystyki, to jest... Nudno. Każdy do nauki zaleca idealny porządek na biurku, ale ja bez mojego kubka, stosu notatek, długopisów i randomowych karteczek nie umiem myśleć

Dodaj anonimowe wyznanie