#Lrkdr
Kiedy widzę równo poukładane książki, czuję nieodpartą potrzebę przełożenia jednej z nich grzbietem odwrotnie do innych, a kiedy codziennie muszę wyłuskać jedną tabletkę z listka, nigdy nie robię tego po kolei (albo nawet zdarza mi się kilka pierwszych wyłuskać po kolei, a dopiero później nieregularnie, by bardziej podkreślić brak perfekcji), gdyż jest to dla mnie tak samo niekomfortowe, jak w przypadku innych osób te małe "niedoskonałości".
Ot, takie małe natręctwo.
Jesteś jedną z tych osób, które lubią patrzeć, gdy świat płonie.
Nieee, po prostu widzi porządek inaczej:) chaos obserwowany z dystansu również jest ułożony.
Każdy jest potrzebny:)
Płonący świat to najlepszy widok o jaki mógłbym prosić.
Nosisz dwie różne skarpetki?
Dwie różne może nie, ale mam pełno tych par skarpetek, gdzie obie się różnią od siebie (jednak mimo wszystko są parą) :p
Napisałbym tu co ja noszę różne.
Bo noszę dwie pary rzeczy, zawsze różne, od liceum.
Ale kurcze, spotka mnie ktoś w pociągu czy tramwaju i tramwajowe już nie będzie anonimowe ;-)
Tramwajowe, całkiem sporo osób nosi rózne skarpetki, czy rękawiczki. Mi też się zdarza. Kiedyś nosiłam caly czas pomieszane skarpety, teraz jak wiem, że ide do kogoś w gości to zakładam takie same.
od liceum nosilam rozne skarpetki
i rozne sznurowki w glanach
jeden swetr na lewa strone, bo mi sie bardziej podobal
nawet kiedys maa sukienke mi uszyla z lewej strony materialu, bo byla ladniejsza niz prawa ;)
Moim zdaniem takie noszenie jest interesujące. Naprawdę rzadko zdarza się żebym miała dwie takie same skarpetki, a jeśli już to dziwnie się z tym czuję. Ale z drugiej strony jestem tak pedantyczna, że jeśli wiem, że na korytarzu krzywo stoi nawet nie mój but to mnie coś rozrywa od środka. Takie ot dziwactwo
mnie chyba nic bardziej nie irytuje niż właśnie to jak ludzie chodzą w różnych skarpetach normalnie jak jakieś lumpy .Masakra
Mam nadzieję, że nigdy się nie spotkamy. Zabiłabym siebie lub ciebie po dłuższym kontakcie 😂
Ja uwielbiam poprawiać wszystko żeby było idealne mogłybyśmy mieszkać razem ja bym poprawiała po Tobie a Ty po mnie hihi ;)
@Madonna747474 zależy, czy czerpiesz przyjemność ze sprzątania i potrzebujesz kogoś do bałaganienia. Chociaż wydaje mi się, że autorkę męczyloby to, że jest za ładnie i wykończy się dokładnie jak pedantyczna osoba w haosie
@izka8520 chaosie*
Mam dokładnie to samo...w moim domu panuje istny misz-masz albo "artystyczny nieład" - nie mylić z bałaganem! Bo mam zawsze poodkurzalam, posprzątane itp ALE szlak mnie trafia jak wszystko jest od linijki.. jak wszystkie krzesła stoją równiutko co do cm przy stole. Potrafię przechodząc przez jadalnię przesunąć krzesło 😁 jestem artystką, jestem cukiernikiem, maluję, robię torty, robię na drutach.. powinnam mieć wszystko uporządkowane...Ale wtedy się źle z tym czuję...
I co w tym anonimowego?
chaotic evil xD
Chyba mój facet to ma... Tyczy się również kompletowania w lodówce wszystkich rzeczy które wymagają chłodzenia, pokrycia przyjemnym zapachem całego mieszkania, utrzymania czystych powierzchni i poukładania przedmiotów zgodnie z ich funkcją w miejscach do których należą xd
Zazdroszczę że masz czas i komfort aby myśleć o takich rzeczach
Wydaje mi się, że idealnie ułożone przedmioty w domu sprawiają, że dom nie jest przytulny :/ porządek porządkiem, bo leżące dookoła ubrania, talerze i Bóg wie co jeszcze to tragedia. Ale gdy widzę u kogoś idealnie ułożone np książki, talerze, krzesła lub wszystko według kolorystyki, to jest... Nudno. Każdy do nauki zaleca idealny porządek na biurku, ale ja bez mojego kubka, stosu notatek, długopisów i randomowych karteczek nie umiem myśleć