#Lqrav
Poszłam więc do Lidla, wiedząc że jest tam zawsze mega kolejka i na pewno zakupy zajmą mi odpowiednio dużo czasu.
Faktycznie tak było, do tego stopnia, że nie mogłam znaleźć żadnego wolnego koszyka. Dopiero przy przedostatniej kasie - tadaaam - JEST. Pusty koszyk, jeden, jedyny, czeka na mnie. Zbliżam się więc, rejestrując wzrokiem mijaną paletę z promocyjnymi konserwami firmy na literę K.
I kiedy byłam tuż, tuż, już się schylałam po niego - nagle obok mojej głowy przelatuje wspomniana promocyjna konserwa, ląduje w moim jedynym wolnym koszyku - a w ślad za nią sekundę później zza moich pleców wyłania się jakaś Grażyna i z triumfalną miną chwyta za tak genialnie "zajęty" przez nią koszyk.
Zatkało mnie tak, że stałam jak słup soli jeszcze z pół minuty.
Ciekawe czy ten koszyk byłby warty odszkodowania lub, co najmniej, nerwów związanych z uszkodzeniem ciała gdyby faktycznie autorka dostała tą konserwą w głowę.
Czy Ty naprawdę sądzisz, że ona tego nie trenowała?! ;)
Lmao
Co za taktyczne podejście do zajęcia koszyka
Na twoim miejscu podziękowałabym za konserwę bo akturat chciałaś ją kupić i w drogę z koszykiem
To trzeba było oddać jej konserwę i oddalić się z koszykiem...
Może by mnie zatkało, bo łatwo się mówi przed ekranem... Ale chciałabym nakrzyczeć ns takie babsko, wywalić jej te puszke i nie pozwolić jej odejść z koszykiem, poprostu dla zasady. Niby to tylko koszyk, ale nie możemy pozwalać na takie chamstwo
Jak sobota tooo... do Lidla, do Lidla, do Lidla... 🎶
zjadłas "tylko" po "tooo" 😅
Ciekawe ile osób przeczytało to śpiewająco :)
nie znam tego :/
Dla ciekawskich: ta piosenka powstała w 1953 roku, a oryginalny tytul brzmi: "Jak przygoda to tylko w Warszawie" 😊
W Polsce jak w lesie
Dżungli
Taktyczna konserwa zostanie odpalona za 3...2...1...