#LlMUY

W dzieciństwie na wycieczce szkolnej zatrzymaliśmy się autokarem przy jakimś hotelu, gdyż dużo dzieciaków miało pilną potrzebę, w tym ja. Wychowawczyni prosiła personel, by wpuścili nas do WC. Nie bardzo chcieli się zgodzić, ale się udało. Gdy już skorzystałem z pisuaru, nacisnąłem przycisk do spłukiwania, który się zablokował i woda wraz z uryną zaczęła się wylewać na posadzkę. Kombinowałem, by to jakoś naprawić, ale się nie udało. Zawołałem nauczycielkę, która gdy to zobaczyła, wzięła mnie za rękę, zawołała resztę dzieciaków i oddaliliśmy się w ekspresowym tempie, nie informując nikogo z personelu o zdarzeniu.

Przez kilkanaście lat miałem awersję do korzystania z pisuaru, bo bałem się, że to się powtórzy. A do dzisiaj dziwię się, że nauczycielka tego nie zgłosiła, tylko uciekła.
vylarr Odpowiedz

Jak kiedyś będziecie chcieli skorzystać z kibelka w jakimś hotelu/restauracji, a obsługa każe słono płacić za taką usługę, albo wstęp tylko dla klientów to już wiecie dlaczego.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Nauczycielka pierwsza klasa, nie ma co...

WielkieGie4

A co uczniowie zrobili nie tak?

Agatulka

Ale co miała zrobić. Bała się odpowiedzialność, rozwalenia programu wycieczki

Morgiianna Odpowiedz

Najgorzej jest jak nauczyciel, który ma być dla dziecka wzorem do naśladowania zachowuje się w ten sposób. Żenua.

bazienka Odpowiedz

no i nie dziwie sie oporowi pracownikow hotelu, tez bym nie chciala was wpuscic

P0licjant Odpowiedz

Pewnie młoda była.

@P0licjant Nie była :)

Cypucha Odpowiedz

Ok👍👍👍

Dodaj anonimowe wyznanie