#LkECU

Pewnego wieczora wracałem sam do domu od cioci, miałem może 10 lat, było już ciemno.
Zobaczyłem, że idzie za mną grupa dużo starszych chłopaków (dresów). Mieli ~17lat.
Dzieliło nas może 50 m. Odwróciłem się i widziałem, że się zbliżają szybko do mnie.
Po chwili usłyszałem krzyk:
- Czekaj, młody!
Strasznie się przestraszyłem, spodziewałem się pobicia albo jakiejś kradzieży. Więc przyśpieszyłem, oni za mną również, po chwili jeden zaczął za mną biec. Wiedziałem, że nie mam co uciekać, więc się zatrzymałem.

Spodziewałem się jakiegoś bełta w głowę, a tu szok. Ten dres powiedział mi:
- Wypadła ci czapka z kieszeni, a nie chciałeś się zatrzymać, więc przybiegłem ci ją oddać.
Koledzy zauważyli, że jestem wystraszony i że jest późno, więc mnie odprowadzili pod dom.
Pod moim domem zauważyła mnie razem z Sebkami moja mama. Przerażona podbiegła i wydarła się na nich, że nie zaćpają jej syna itp. Wytłumaczyłem mamie, że po prostu mi pomogli, choć nie chciała wierzyć.

Wniosek: czytając wcześniejsze wyzwania, dokładam do tego moje i na podstawie tego stwierdzam: Sebki to fajne chłopaki ;)
VWb3 Odpowiedz

Niestety, ale nie wszyscy tacy są... jednak dobrze wiedzieć, że można napotkać fajnego Sebka ;)

RocketRaccon Odpowiedz

Dobrze że to byli ci Anonimowi :D

Wedelwawel

To byli AD!☺

Panczo

Nie przypominam sobie bym jakiemuś koleżce pomógł ostatnio odprowadzić go do domu 😞

Dorot Odpowiedz

Haha pozdrawiam serdecznie z pociągu, w przedziale ja i 3 napakowane sebki :D jeden śpi, a dwaj sobie rozmawiają o sztuce bitew ulicznych xD a ja? Czytam anonimowe !

Zuziool12345 Odpowiedz

Ja po słowach "czekaj młody", czulabym, że mają dobre intencje.

Kandi Odpowiedz

Fajne są tylko nasze sebki - anonimowe.
Te pospolite nie są fajne :\

subrilla

Fajne Sebki to nasze Sebki
😊

Buka85 Odpowiedz

Nie wolno oceniać książki po okładce. Jak byłam mała, mieszkaliśmy w bloku, na ostatnim piętrze mieszkał sobie dres. 2x2 metry, łysa głowa i szczur na ramieniu. Całymi dniami przesiadywał przed klatką z kumplami. Żadna kobieta z klatki sama nie wnosiła nigdy zakupów czy wózka, on zawsze pomagał, jak zobaczył panią z workiem na śmieci, zabierał worek i leciał do altanki. Kolegom nie wolno było kląć pod klatką (bo wszędzie biegają dzieci) ani zostawić choćby peta po papierosie. Potem się wyprowadziliśmy, któregoś dnia szłam na stare osiedle odwiedzić koleżanki, a tam idzie pan dres z fajną kobitką pod rękę a w wózku bliźniaki. Wyszalał się co miał się wyszaleć, ustatkował, i założył rodzinę.

superiorvenacava Odpowiedz

Nie że się czepiam, ale trochę te historie o Sebkach zaczynają być pisane na jedno kopyto :p czasem mam wrażenie, że dodaje się to, bo jest modne i można trafić na główną... oczywiście to tylko taka moja rozkmina, noł hejt plizz :)

DresGentleman

Dla mnie jest za dużo historii o sebkach. Czasem mam wrażenie, że niektórzy wymyślają te wyznania, bo wiedzą, że zostaną zaakceptowane. To samo tyczy się tych romansideł z zakończeniem ,,Jesteśmy milion lat po ślubie i mamy milion dzieci". Kiedyś te wyznania były lepsze.

ZrobmySobieDziecko Odpowiedz

Uwielbiam historie o dobrych sebkach ^^
Tylko ja jestem tu od samego początku tej stronki ?

rozpusta

Tak, utrzymujesz tę stronę od samego początku! Gratulacje :)

prysznic

Jesteś tu od 6.04.2016 r. :/ Chyba, że masz inne konto

ZrobmySobieDziecko

Aa wiem jak to wygląda ale na początku nie miałam potrzeby dodawania komentarzy ani oceniania więc nie zakładałam konta. Dopiero tak jak mówisz w kwietniu sobie założyłam ;)

rozpusta

Jak wielu z nas ;)

kofammuu Odpowiedz

Chce spotkać anonimowego sebka. Co ta strona ze mną robi ;(

Ndriu Odpowiedz

Za dresikiem panny sznurem!

katalizator

dresiurem xp

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie