#LhJHJ

Kiedy miałam 12 lat, wybrałam się z moją babcią na przejażdżkę rowerową. Musiałyśmy przejechać kawałek dość ruchliwej ulicy otoczonej dużym lasem.

Kiedy byłyśmy w połowie drogi, zauważyłam, że rozwiązał mi się but, więc krzyknęłam do babci żeby się zatrzymała i poczekała na mnie. W momencie kiedy zeskoczyłam z roweru, samochód z przeciwnego pasa wpadł w poślizg, przeciął drugi pas i dachując przeleciał obok nas, po czym wylądował metr dalej na drzewie.
Byłam w totalnym szoku, nigdy czegoś takiego nie widziałam. Stałam jak wryta, kiedy uświadomiłam sobie, że gdyby nie moja rozwiązana sznurówka, byłybyśmy dokładnie w linii przelatującego samochodu.
Nie wiem, czy ktoś nade mną czuwał, czy to po prostu zbieg okoliczności, ale gdyby nie to, już by mnie nie było na tym świecie.
Bereniczenka69 Odpowiedz

Oszukać przeznaczenie?

Repleks

Nie da się

Rambidan

A może przeznaczeniem było zawiązanie buta?

joan28

Daj znać za jakiś czas czy nadal żyjesz? Oby to nie było oszukać przeznaczenie 😉

anoanoano

Jeśli tak, to śmierć i tak ją znajdzie xd A więc miejmy nadzieję, że nie :p

gitarzystka Odpowiedz

Pożycz szczęścia...

WhereIsMyBrain

I sto złotych :)

fioletoowa

Przecież jeszcze żyjesz to chyba nie jest tak źle. 😝

piekna

Autorka nie ma z czego pozyczyc, wykorzystala limit.

Rozjebator

Życzę szczęścia:)

ProSnajperGames

Te szczęście bardziej przyda sie gościowi z podrywu w cukierni

przegryw

Soli ty daj
Trochę słońca

Thaddea

Życzę Ci szczęścia :)

Kgab Odpowiedz

Ja miałam na odwrót, na rowerze przyspieszylam i prosto pod auto

KreatywnyNick Odpowiedz

Sznurówka uratowała Ci życie:D brawa dla sznurówki 👏👏👏

patax Odpowiedz

Gdyby twoja babci nie uslyszala cie bylaby na lini przelatujacego samochodu i prawdopodobnie nie przezylaby.Dobrze ze zawolalas zeby sie zatrzymala ;)

happpy Odpowiedz

Z cyklu oszukać przeznaczenie. Miałaś naprawdę wielkie szczęście

ZielonookaWilczyca Odpowiedz

Jasne, że ktoś nad Tobą czuwał C: no, chociaż szczęście też odegrało tu jakąś tam rolę.

biszkoptowa Odpowiedz

Albo gdybyś nie zeskakiwała z roweru na środku ruchliwej drogi to ten Pan nie wpadłby w poślizg...

mrkojiro Odpowiedz

"W momencie kiedy zeskoczyłam z roweru, samochód z przeciwnego pasa wpadł w poślizg": a może to "zeskoczenie" z roweru wpłynęło na nerwową reakcję kierowcy i w konsekwencji poślizg? Dzieci są nieprzewidywalne na drodze i kierowca mógł się wystraszyć.

Mikulaszenko Odpowiedz

Dałem 666 strzalke w gore, czuje sie jak syn szatana

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie