#GhtmC
Gdy jedna podpłynęła bliżej podszedłem, powiedziałem, że jest to trochę nierozsądne. Dostałem odpowiedź "Odwal się od mnie i od mojej córki". OK...
Pech chciał, że po około godzinie od tej pyskatej usłyszałem "Pomocy! Na pomoc!". Moja reakcja była oczywista, choć byłem lekko zdezorientowany. Jedna osoba dzwoniła na WOPR, a ja oczywiście wbiegłem do wody.
Jedna z nich się topiła. Próbowała za wszelką cenę wyjść na powierzchnię każdym kosztem. Więc tak jak mówili nam na zajęciach z EDB - dostała z główki w twarz, aby była lekko otumaniona. Udało mi się ją wyciągnąć, ale było potrzebne RKO. Zacząłem od masażu serca i tak naprawdę na tym zakończyłem, bo zanim doszedłem do 30, przypłynęła motorówka straży przybrzeżnej. Tutaj zaczyna się cała historia.
Starsza z nich stwierdziła, że ja zaatakowałem tę młodszą, a potem próbowałem ją podduszać. Na moje szczęście jeden z obserwatorów zaprzeczył całej sytuacji opisanej przez tę kobietę, ale i tak spędziłem resztę dnia na komisariacie wyjaśniając sprawę.
Gdy dowiedziałem się, że owa dziewczyna przeżyła, bardzo się ucieszyłem. Niestety moja nieumiejętna technika złamała jej dwa żebra, za co jej matka chciała podać mnie do sądu. Uratowanie życia jej córki chyba nie miało dla niej znaczenia...
Szkoda, że głupota i chamstwo nie są karalne...
Jakby były karane, to by nie starczyło miejsca w więzieniu. 😦
szkoda
Są karalne, ale niestety nie w tym kraju. W niektórych krajach europejskich matka mogłaby za coś takiego stracić prawa rodzicielskie, bo naraziła życie córki. W Polsce póki dziecko skatowane nie wyląduje w szpitalu, to nikt nic nie robi.
Każdy z nas kiedyś zrobił coś głupiego lub chamskiego więc przypuszczam, że ty też musiałabyś spędzić karę w więzieniu.
Gdyby były to wolności obywatelskie zostałyby zmniejszone.
Tedekrolalbanii co innego zrobić coś głupiego a co innego swoją głupotą narazić życie innego człowieka. Na dodatek takiego za którego bezpieczeństwo prawnie odpowiadasz
Za to składanie fałszywych zeznań karalne JEST.
W tym przypadku zostanie ukarana za składanie fałszywych zeznań + jeżeli wejdą na drogę sądową, to oczywiście nasz bohater wygra sprawę, a co za tym idzie "mamuśka" będzie musiała opłacić koszty sądowe + odszkodowanie :D
Praktycznie zawsze łamie się żebra przy masażu serca, to nie twoja technika.
Serio ?
Ponoć porządny masaż serca właśnie łamie żebra i nie jest to nieprawidłowość.
Tak. Trzeba na prawdę mocno nacisnąć na klatkę piersiową, żeby impuls rzeczywiście coś dał. Nie będziesz przecież głaskać poszkodowanego, nie?
Powinno się uciskać klatkę do nawet 2-3 cm. Troszku to jest. Na szczęście sąd raczej uniewinnia za wszelkie uszczerbki na zdrowiu, jeśli było zagrożenie życia. Szkoda, że ludzie cenią hajsy, zamiast być wdzięcznym.
2-3 cm to chyba u dziecka...
I jeśli wykonuje się RKO u osoby podtopionej, trzeba przed uciskaniem klatki piersiowej wykonać 5 wdechów ratunkowych (jeśli się już na te wdechy decydujemy). Tak samo robimy w przypadku dzieci. :D
Te centymetry zawsze mnie trochę śmieszą, bo tak naprawdę skąd będę wiedzieć czy na pewno już mam te wymagane? Będę mierzyć linijką?
A jak już tak w różnych cyferkach, to uciśnięcia klatki piersiowej powinny być w tempie 100/min, ale nie więcej niż 120/min. Żeby było łatwiej można sobie nucić refren piosenki "Stayin' Alive" Bee Gees i to mniej więcej odpowiedni rytm będzie
Tylko ciężko nucić i liczyć do 30 naraz :D
lenajar - kiedy ja dopiero poznawałam tajniki pierwszej pomocy, też mi się tak wydawało. Na początku, przez jakieś dwa tygodnie kiedy tylko słuchałam muzyki (a robię to bardzo często) za każdym razem puszczałam sobie "Stayin' Alive". Piosenki co prawda teraz szczerze nie znoszę, ale rytm RKO potrafię wystukać obudzona w nocy o północy. :D
My mistake. Potwierdzam komentarze innych, ok 5 cm :P
Aż się zagotowałam jak przeczytałam że cię oskarżyła.
Moze jeszcze oskarży cię o patrzenie na nią, które poskutkowało rozproszeniem i topieniem.
Niektórzy ludzie są bezczelni...
I tak by sad to odrzucil. Z tego co mi sie wydaje to zlamanie kosci podczas ratowania zycia nie wiaze sie z zadnymi konsekwencjami.
Też tak słyszałam.
Lepiej połamać żebra zamiast stracić życie. Niektórzy nie zrozumieją...
Mogły ją foki zjeść... Ludzie na wakacjach często nie zabierają mózgu z domu i łatwo to zauważyć właśnie na Półwyspie.
Gratulacje dla Ciebie :)
Prawo Cię chroni, ponieważ nie musiałeś udzielać pomocy bo to też zagrażało twojemu życiu.. Przy RKO zwykle musi się coś złamać.. Żebra sie zrosną a życia już sie uratować nie da.. ^^
Co za przep!zda! Odechciewa sie pomagać takim śmieciom.
Złamane zebra to nic, dobrze że gowniara żyje. Dla Ciebie szacunek za to !