#LdytI

To było w czasach liceum, w wakacje. Z okazji urodzin mojej dziewczyny chciałem zrobić jej niespodziankę. Ona uwielbiała romantyczne gesty, więc zaplanowałem coś w tym stylu. Przez cały dzień udawałem, że zapomniałem o jej urodzinach. Wieczorem, gdy już zapadał zmrok, wziąłem gitarę, duży bukiet róż i podkradłem się pod jej dom. W jej oknie zasłonki były zasłonięte, ale było otwarte i świeciło się światło - czyli idealnie. Podszedłem pod okno i zacząłem grać (potrafiłem zagrać tylko kilka prostych rzeczy, więc nie wyobrażajcie sobie nie wiadomo czego). Najpierw cicho, ale gdy nie było reakcji, to coraz głośniej.

Nagle w oknie pojawiła się głowa jej ojca i usłyszałem "Te, Romeo, fajnie brzdąkasz, ale chyba okna pomyliłeś".
Szcz3ry Odpowiedz

Ludzie litości...przecież to przerobiony stary kawał...

pazienka Odpowiedz

już to gdzieś czytałam

FajnyCzlek

Ekhem ekhem "dawno temu"

Dodaj anonimowe wyznanie