#LcN4w
W pewnym momencie zapach palca wydał się dziwnie znajomy. Przypominał mi zapach jakiś chipsów (pewnie Cheetosy – pomyślałem), ale za nic w świecie nie mogłem przypomnieć sobie smaku, a naszła mnie ochota po powąchaniu zapachu.
Zawołałem mamę i powiedziałem, że chciałbym takie Cheetosy, jak będzie w sklepie, nie pamiętam smaku, ale pachną jak mój palec teraz... No i dałem mamie do zaciągnięcia się, po czym jak gdyby nigdy nic dalej oglądałem bajki i upajałem się pięknym zapachem z dupy.
No ale dalej nie wiemy czy mama je kupila czy nie.
Haha dobry z ciebie agent
co ja przeczytałam
haha, i co znalazła mama takie Cheetos'y w sklepie? ;)
Dla mnie Cheetos'y serowe od zawsze śmierdzą jak skarpety :D
Mi te serowe zawsze przypominały zapach moczu 😯
Mi te pizzowe pachną jak mój pot po całym dniu wysiłku...
Za dużo pizxy
Pizzy
Jestem w pracy. Po przeczytaniu tego wyznania zamknęłam specjalnie punkt, żeby kupić cheetosy serowe.
Potwierdza się teza, żę Cheetos'y to gówno.
Anonimowe wracają <3