#LZeY4

Kilka lat temu wraz z moją familią wybraliśmy się na wakacyjny wypoczynek do jednej z osławionych nadbałtyckich miejscowości. Nie mogło oczywiście zabraknąć na wczasach naszego ukochanego czworonoga, którego szczególnie ukochała sobie mama (czasem mam wrażenie, że jest tym lepszym dzieckiem). Wielokrotnie zdarzyło się nam spotkać z sytuacją, kiedy ludzie, których mijaliśmy po drodze na plażę, nieprzychylnie komentowali obecność pieska w takim miejscu, bo przecież on brudzi.
 
Mimo że zawsze po naszym małym przyjacielu sprzątamy, to wybieramy plaże, na które można wprowadzić psa i staramy się wypoczywać oddaleni od pozostałych plażowiczów, aby uniknąć ewentualnych nieprzyjemności. Tego dnia także zajęliśmy dogodne miejsce i cieszyliśmy się piękną pogodą. Nasz piesek z kolei z radością oddał się swojej pasji - kopaniu w piasku. Nie zdążyliśmy nawet zauważyć, że do czegoś się dokopał. Dopiero kiedy z dumą prezentował już w pyszczku wykopany skarb, zdaliśmy sobie sprawę, co to takiego. Pupilek, jak tylko zobaczył nasze poruszenie, zaczął uciekać - w końcu na co dzień takich perełek się nie znajduje! W ten sposób przez jakieś 10 minut biegaliśmy jak szaleni za psem trzymającym w mordce zużytą podpaskę. Czerwień jej powierzchni jaśniała w słońcu i wywoływała obrzydzenie widoczne na twarzach większości plażowiczów, do których czworonóg zdążył się już podczas gonitwy zbliżyć. W końcu udało nam się zabrać mu jego nową zabawkę, ale od tego momentu powstrzymujemy go przed kopaniem na plaży, sami też w piasku nie grzebiemy. Kto wie, co jeszcze można tam znaleźć.

Nasuwa mi się jeden wniosek: żaden pies nie nabrudzi tak, jak potrafi to zrobić człowiek. Sprzątajmy po sobie!
HarrisonSoloJones Odpowiedz

Mimo, że wyznanie nie porywa, to tym razem "apel" na końcu jest bardzo trafny

faworytaSulejmana

Twoja interpunkcja również nie porywa :v

czekoladowykabanos

@faworytaSulejmana za to czepianie się przecinków jest bardzo porywające

Majestatyczna Odpowiedz

Kryspinow- jak gralam w siatkówkę na plazy o mało co w taką pozostalosc nie wdepnęłam. Do teraz sie zastanawiam jak mozna byc tak ohydnym.....

muranonimowy Odpowiedz

Mój pies znajduje w lesie zużyte prezerwatywy....

grzejniczek

Dendrofile?

muranonimowy

raczej miłośnicy seksu w plenerze

ToTylkoJa90

Jakby ciężko było wyrzucić do najbliższego kosza. :/

Kreatywnainaczej

A jeśli chodzi o dendrofilię, czy tylko mnie kojarzy się z nią obrazek znajdujący się ostatnio na butelkach wody mineralnej "Żywiec Zdrój"? :D

amilka

Byliśmy z mężem nad morzem w tym roku i też znaleźliśmy jedną na plaży...

MiracolousLadybug

Podczas sprzątania liści kasztanowca (polecam, ratujmy te drzewa!) natrafiłam na prezerwatywę... Nauczycielka, która nadzorowała naszą pracę włożyła ją do kieszeni... Mam nadzieję, że ją w końcu wyrzuciła :/

ToTylkoJa90 Odpowiedz

To jak się zachowują niektórzy ludzie, przechodzi wszelkie pojęcie. Śmieci w lasach, na plażach, nad jeziorami, w górach itp. Jaki to problem, zapakować wszystko do torebki i wyrzucić do najbliższego śmietnika? Nie mówię już o świniach, które z lasów robią wysypiska, bo po prostu brak na to słów.

gdziejestmojsos

Świnie nie robią z lasów wysypiska, robią to ludzie...

ToTylkoJa90

Fakt, niepotrzebnie obraziłam świnki. :)
Ciężko było mi znaleźć określenie na takich brudasów.

bordercollie Odpowiedz

Dokładnie, tyle psów spotkałam (a było ich sporo bo kynologia to moje hobby) a żaden z nich nigdy nie zostawił po sobie tyle syfu co poniektórzy ludzie...

SultankaKesem Odpowiedz

Już widzę te nagłówki w gazetach: PIES STRASZYŁ PLAŻOWICZÓW BIEGAJĄC ZE ZUŻYTĄ PODPASKĄ W PYSKU!

SomeoneloveSomebody Odpowiedz

A ja co roku zabieram nad morze swoje dwa (spore) psy i jakoś nigdy nikt nie zwracał mi na nie uwagi, bo zawsze sprzątam. Przeciwnie, wielu chce z nimi zdjęcia. c:

GamBollek Odpowiedz

Kilka dni temu byłam na koloni nad Bałtykiem. W morzu znalazłam podpaskę a w piasku zakopany tampon :') A przedtem narzekałam na kapsle po piwie i papierosy

VWb3 Odpowiedz

Nie od dziś wiadomo, ze największym syfiarzem jest człowiek.

Drzewko Odpowiedz

Ostatnio kilku miłych panów zwyzywało mnie od kur*w, bo poszłam wieczorem z psem na plażę popływać. A na dzieci, które swobodnie robiły kupę na plażę nic złego nie mówili - pewnie ich

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie