#LXtsO

Każdy chyba kojarzy wyznania typu "poznaliśmy się przez internet, jesteśmy razem 5 tysięcy lat i mamy 20 dzieci założyliśmy przedszkole i się kochamy".

Myślałam, że i mnie to spotka, gdy od miesiąca popisywałam sobie z pewnym Ant887 na jednej z gier przeglądarkowych. Było to jakiś tydzień temu. Osobiście mam 16 lat, Ant miał 17. Okazało się, że mój Ant, to po prostu Antek i mieszka w tej samej miejscowości, co ja! Postanowiliśmy się spotkać, bo co może pójść nie tak? Przecież on był taki miły, nie zrobiłby mi krzywdy. Antek nalegał na spotkanie o 22.15 na jakimś zadupiu (już dokładnie nie pamiętam gdzie, ale sprawdzałam miejsce na google maps), ale nie zgodziłam się, bo mama by mi nie pozwoliła.

Zaproponowałam wiec spotkanie w parku o 14.00. Niechętnie się zgodził. Wiedział, że ubiorę jeansy i różowa kurtkę. Przyszedł czas spotkania. Wyszłam z domu pod pretekstem wyjścia ze znajomymi. W parku nie musiałam czekać długo. Mój Antoni okazał się być wielkim, przerażającym i obrzydliwym kolesiem w wieku ok. 30 lat. Podbiegł do mnie, spytał czy to ja i zaczął szarpać. Nikt nie zwrócił uwagi na to. Nie miałam jak się bronić, bo trzymał moje ręce i obezwładnił nogi.

Zaprowadził mnie do, jak mu się wydawało pustego zaułku, gdzie chciał mnie po prostu zgwałcić, co mu się nie udało dzięki akurat przebywającym tam dresom. Pobili tego faceta i pomogli mi się ogarnąć. Kuba, Hubert i Karol, jeśli jakimś cudem to czytacie, to niesamowicie wam dziękuje. Uratowaliście mnie, a ja z zaskoczenia i przerażenia nie mogłam nic powiedzieć.

A was, drodzy czytelnicy uczulam: nie ufajcie nikomu w internecie. Jeśli chcecie się z kimś spotkać najpierw porozmawiajcie przez kamerkę internetową, bo może was spotkać to, co mnie...
Dita64 Odpowiedz

Jak mając 16 lat, czyli już nie tak mało, można w ogóle rozważać spotkanie z obcym gościem, na jakimś zadupiu?! Czy aktualnie nikt nie uczy dzieci żadnych działań samozachowawczych? Autorka na to spotkanie nie poszła tylko dlatego, że 'mama by się nie zgodzila'. W takim razie powinna naprawdę matkę po nogach za to całować, bo inaczej już dawno by leżała w jakimś rowie.

ToTylkoJa90

Szok, że nastolatka może być nieodpowiedzialna! Przeżyła coś strasznego, ale jeszcze jej dokopię, a co tam, to takie budujące. Rozumiem, że ty nigdy nie postąpił*ś nierozważnie? W takim razie gratuluję, ale i trochę współczuję, bo musisz być cyborgiem, nie człowiekiem.

Nie ważne z jakich pobudek się nie zgodziła, ważne, że tego nie zrobiła. Jakiekolwiek obwinianie jej, jest obrzydliwe.

rutabo

@ToTylkoJa90 "Jakiekolwiek obwinianie jej, jest obrzydliwe.". Niedługo ludzi zwolni sie z myslenia i jak ktos wlozy łape w ogień to bedzie wina ognia, zacznie się debatować nad ograniczeniem dostepu do ognia, w szkole przeprowadzi sie specjalne zajęcia "ogien twój wróg". Ogniska obłozy sie specjalnym podatkiem, i co tam jeszcze dusza zapragnie, bbyle jakis głupol znowu nie włozył łapy do ognia.

DarkMinion

Jestem okropna, ale zgadzam się z borutą. Mam niecałe 16 lat i do głowy by mi nie przyszło, aby spotkać się z kimś obcym z internetu gdzieś na zadupiu, samej. To nie jej wina, że ten mężczyzna ją zaatakował, ale mimo wszystko autorka powinna być bardziej ostrożna. Oczywiście, można spotykać się z ludźmi z internetu, ale wcześniej wypadałoby porozmawiać z tą osobą na wideorozmowie, znać ją trochę czasu, przed spotkaniem powiedzieć rodzicom, gdzie się idzie, spotkać się gdzieś w centrum i najlepiej wziąć ze sobą conajmniej jedną osobę, która będzie obserwowała sytuację w bezpiecznej odległości. Poza tym "Ant887"? To bardzo podejrzane, moją pierwszą myślą było "o, urodził się w 87"? Niemniej współczuję Ci autorko i mam nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy.

rutabo

@TJJK Jestem z tych oblesnych typów który uwaza że nie mozna się zwolnić z myslenia. To ze są na swiecie bandyci, zboczeńcy i tym podobni, znaczy ze trzeba uważać. Nikt nie jest winny temu że zos6tał pobity przez bandyte, ale moze wykazac odrobine rozsadku, jak ktoś go zaprasza do ciemnej bramy poczestowac papierosem. Głupek wchodzi i dostaje oklep, madry oddala sie szybko i jeszcze powiadamia policje. Myslenie nie boli, za to jego brak juz tak.

anonimowaautorka343 Odpowiedz

Wow, więcej stereotypów się już nie dało upchnąć w jednym wyzwaniu. I jeszcze te dresy, które się grzecznie przedstawiły a potem poszły w cholerę po tym jak autorka nie wydusiła z siebie ani słowa.

rutabo Odpowiedz

Cześć mam na imie Bartek i tez mam 13 lat.

A co do niespodzianek to na pierwsza randke warto zabrać dziewczyna na basen. Jak cała tapeta odpadnie i nie uciekniemy z krzykiem to juz jest dobrze.

bozejedyny

zmineralizowana👏🏻

Ebubu Odpowiedz

Ale bijecie pianę - Przecież nie spotkała się z nim na zadupiu w nocy, tylko w dzień w parku...
Gościu postanowił i tak zaryzykować, co jak można przeczytać nie opłacało mu się...
Wszyscy wyciągnęli naukę... Dziewczyna będzie jeszcze ostrożniejsza - są miejsca publiczne gdzie przebywa zdecydowanie więcej osób niż w parku. My że koksy i dresy to super chłopaki, a gościu pewnie będzie bardziej naciskał kolejne ofiary na spotkanie jednak na "zadupiu".
Swoja drogą powinna podziękować swojej matce - "...ale nie zgodziłam się, bo mama by mi nie pozwoliła"

Ekoniks Odpowiedz

Przydałoby się pójść na kurs samoobrony, bo jednak ta sytuacja pokazała, że wystarczy jeden gość w biały dzień bez elementu zaskoczenia, by Cię wyprowadzić w cholerę z publicznego miejsca, co samo w sobie jest przerażające.

Dodaj anonimowe wyznanie