#LVi0A
Podczas jednego z takich rajdów po "mebelki i wyposażenie" sąsiadka złapała poniewierającą się w moich przydomowych śmieciach starą szczotkę do kibla. Widząc, że chcę zaprotestować i prawdopodobnie odebrać jej zdobycz, dziewczyna postanowiła ją sobie "zaklepać", od razu jej używając. Szczotka miała nietypowy kształt, który zdecydowanie odbiegał od standardowych modeli i mogła nie odgadnąć jej przeznaczenia. Nie wiem jednak co skłoniło ją, by zacząć się nią czesać.
Zamilkłam, nic nie powiedziałam, a szczota znudziła jej się po paru pociągnięciach.
Do tej pory mam przed oczami, jak przejeżdża nią po swoich długich, złotych puklach.
teraz żałuję, że mam wyobraźnię
Może pomyślała cos w stylu" A i tak są brudne to potem umyje" :P
Gówniana sprawa :)
Słodkie z was dzieciaki :)
Też miałam takie domki. Co tydzień w innym miejscu :D
Dla dziewczyn "domki", dla chłopców "bazy". Standardy...
"Długich, złotych puklach" - jebać Garnier! Od dzisiaj sram sobie na głowę...
Poczułem ten zapach, eh :(
Jaki zapach? Moja szczotka do czyszczenia kibelka, nie ma żadnej specyficznej woni. Może dlatego, że dbam o jej "czystość"?