#LU1x2
Plan był prosty, ale jednocześnie nietuzinkowy - na podwórku wysikałem jej imię w śniegu. Jak możecie się spodziewać, moja luba nie była wówczas zachwycona. Panie przedszkolanki i rodzice zresztą również (choć ci ostatni uwielbiają mi o tym przypominać - szczególnie że walnąłem byka w jej imieniu).
A teraz to na co czekaliście - tak, jesteśmy razem! :D
Wczoraj wspominaliśmy tę sytuację i ma luba stwierdziła, że był to najbardziej romantyczny gest z mojej strony, jaki do tej pory udało mi się pokazać. Nie jestem romantykiem, ale zabolało. Dziś dostała bukiet czerwonych róż i kolację przy świecach.
Niestety, nadal twierdzi, że siki w śniegu były bardziej romantyczne, bo "oryginalne i od serca"...
Oj tam, olej to, ważne, że jesteście razem :")
On zaczął od olewania :D
Ładnie polewacie z romantyczności chłopaka :D
Raczej od nerek aniżeli od serca
A nie od pęcherza?
Nie wiem, może jestem nieukiem :P
@Wiiix nerki są odpowiedzialne za filtrowanie moczu, a pęcherz za, hm... przechowywanie.
Dokładnie ,nerki wytwarzają ,a pęcherz przetrzymuje :p mozna powiedzieć ze prezent od dróg moczowych zeby było latwiej😂
Ok 👌
To nie jest ze mną aż tak źle 😂
,,-Mamo.....a jak to się stało, że jesteś z tatą?
-Twój ojciec wysikał moje imię na śniegu"
Już to widzę <3
Nie ma co, podryw niecodzienny ;)
Romantyk jak się patrzy. 😂
Czy tylko ja będąc kobietą marzę o wysikaniu swojego imienia na śniegu? 😂😂
Niestety Ci Się Nie Uda.
Ja to bym chciała serduszko. Nie jestem wymagająca :)
Mnie zastanawia ze dziecko w przedszkolu potrafi napisać w ten sposób na śniegu
Czy tylko ja nie lubię róż? Uwielbiam za to tulipany <3
Co do historii, to zastanawiam się co to za imię, w którym walnąłeś błąd.
Też jestem ciekawa.
Może Ula przez ó ;-)
A może Róża przez U? :D Albo Borzena, Mażena, Kaśa, Jólia.....
@panama Przez te Twoje przykłady, prawie oczopląsu dostałam :D
Ja w podstawówce dostałam walentynkę z napisem "Dla Julji" :D
Ja w podstawówce dostałam walentynkę "Kochana Rurzo" :P
Nie, nie tylko Ty. Wszystkie "oryginalne", "inne niż wszystkie" dziewczyny wolą tulipany. Ewentualnie polne kwiatki.
Ja tam lubię goździki.
Ja lubię kaktusy :D i takie właśnie roślinki piękne dostaje. Pamiętam jak dostałam chyba właśnie tulipana w przedszkolu - popłakałam się zdeptałam kwiatka i rzuciłam nim w kolegę.
Po wielu wyznaniach i tak nie żałuję że nie chodziłam do przedszkola
Ja żałuję, że chodziłam do przedszkola, to były najgorsze czasy! Teraz moje przedszkolne koleżanki są tapeciarami - "fejmami", a jedna ma już dziecko.
Mam 15 lat...
Zrob jej niespodzianke i kolejnej zimy znow wysikaj jej imie :D