#L9ICk
W sklepie, jak to wiadomo, sprzedaję różne rzeczy, a wśród nich prezerwatywy. Za każdym razem, kiedy to robię, nie mogę się powstrzymać od tego, żeby sobie nie wyobrażać, jak będą "to" robiły osoby, które kupują gumki. Faceci, kobiety, pary - bez wyjątku.
Pewnego razu, kiedy dałem kobiecie prezerwatywy, schowała je do torebki i płaciła, ja obserwowałem ją i robiłem to, co zwykle, nie mogłem się od tego powstrzymać, bo kobieta była naprawdę 10/10, a ona nagle na cały sklep: "Czy pan rozbiera mnie wzrokiem? Proszę tego nie robić!".
Myślałem, że zapadnę się pod ziemię przy całej reszcie klientów. Kiedy tylko odeszła, ja zacząłem udawać, że czegoś szukam i uciekłem na magazyn.
Wow. Super, że coś powiedziała. Chciałabym zobaczyć Twoją reakcję.
Czy atakujesz teraz autora?
Tak i słusznie.
gapiles sie pewnie na nia oblesnym wzrokiem ro masz za swoje.Spojrzenia tez mozna zaliczyc do zbyt nachalnych.
Może bez przesady?
co xD czym się rózni wzrok obleśny od normalnego?
Typowa kobieta 21 wieku.... Spojrzał się na mnie!! Co za zbok i cham. Ciekawy jaki wzrok jest niby dla ciebie oblesny i skąd wiesz co dana osoba ma na myśli tylko patrząc się na ciebie :/
Naprawdę? Wy się chyba słabo znacie na ludziach jeśli nie potraficie wyczytać takich podstawowych rzeczy z mimiki twarzy albo z mowy ciała ogólnie
Mógł patrzeć znudzonym, wesołym, zamyślomym, nijakim, zmeczonym czy jakimkolwiek innym. Zresztą, czym jest "obleśny" sposób bo nie wiem?
Albo do molestowania nie? #Metoo!
,,To"? Co ma ten horror do prezerwatyw? ;//
Hmm... prezerwatywy -> baloniki -> klaun?
Kobieca intuicja level pro!
Może czas na psychologa? Takie podejście do klienta nie jest normalne. Jeśli nie potrafisz się opamiętać, to ewidentnie coś z Tobą nie tak.
burak spalił buraka
Ja się zawsze wstydziłam kupować prezerwatywy bo wyglądam na 15 lat (a mam 22). Chłopak mnie ciągle przekonuje, że sprzedawcy nie obchodzi co kupuję i nic sobie o mnie nie pomyśli i już mu prawie uwierzyłam a teraz wiem, że kłamał. Chyba nigdy ich nie kupię, dzięki XD
I dobrze Ci tak.
A podobno kasjerzy sprzedają dziesiątki takich dziennie i nie ma dla nich różnicy czy sprzedają jabłko czy gumkę
chyba nie jesteś do końca normalny. Idź z tym do psychologa, serio