#Kza0p
Nigdy nie rozumiałem, jak można nie ćwiczyć, nie uprawiać sportu, nie być silnym, sprawnym.
Szczególnie odnosi się to do młodych ludzi, jak widzę młodych ludzi z nadwagą, to ogarnia mnie zdumienie. Kiedy jak nie teraz?
Dla mnie to marnotrawstwo życia.
Pewnie będą komentarze, że niektórzy nie mogą, bo są chorzy, bo biorą tabletki...
O ile możesz chodzić, to możesz ćwiczyć.
A tabletki bierzesz, dlatego że się nie ruszasz, jesz śmieci.
Proste: ludzie są różni, zajmij się sobą ;)
Te koleś, ale wiesz ze niektórzy nie ćwiczą no bo są chorzy, no bo biorą leki. Pomyśl zanim coś napiszesz, bo łatwo jest napisać ale nie pomyśleć.
,,Na kanapie siedzi leń, nic nie robi cały dzień”. Piszesz, jakbyś nie wiedział, że tacy istnieją.
Gargal, wiem, że to Ty, bo Twój nick świeci się na niebiesko, ale skoro już zaprosiłeś do dyskusji, to powiem od siebie, że jestem szczupłym "kanapowcem". Kiedyś byłam nawet bardzo chuda. Jadłam to, co chciałam i nie tyłam. Teraz zwracam uwagę na to, co jem, ale głównie ze względu na cholesterol, który miałam w zeszłym roku bardzo wysoki, pomimo młodego wieku i szczupłej sylwetki. Chciałabym chodzić na spacery, jeździć rowerem, chodzić na basen, łyżwy i rolki. To główne aktywności, które lubię, ale nawet gdybym mogła, to bym ich nie uprawiała codziennie. Co mnie hamuje przed ruchem na dworze? W tygodniu trochę czas - jestem poza domem co najmniej 10 godzin, moje rekordy to 16 godzin poza domem, gdy dojeżdżam z przesiadkami, daleko. xD A tak najbardziej, to to, że źle czuję się w mieście rodzinnym, do którego musiałam wrócić. Kiedyś się znowu wyprowadzę i będę spędzać więcej czasu na dworze i w ruchu. :) Ale za większością ćwiczeń na w-fie nigdy nie przepadałam - pomimo chudości, nie biegałam szybko, nie byłam też zwinna. Rozciąganie - kto lubi, gdy go boli? A ja nie jestem też zbyt rozciągliwa.
A ja rozumiem. Młody człowiek, 20-30 lat, a na spacer wyjść nie może, bo się spoci jak świnia. No ludzie. Jakieś minimum sprawności wypadałoby mieć.
Spójrz na tłuszcz foki. Taka ma być.
Ile masz lat?
Ja jestem autorem
To nie takie oczywiste, ile autor ma lat, bo w swoich pozostałych wyznaniach za każdym razem podaje inny wiek. Ode mnie czerwona kartka za dodawanie tu zmyślonych wyznań, do czego zresztą sam się przyznał.
Gargal no to wszystko jasne ;)
Człowiek (ja) chce komuś coś przetłumaczyć albo pomóc, ale gdy widzi się, że to są niekoniecznie prawdziwe wyznania, to nie widzi sensu. Gargal albo robi to dla zabawy, albo przeprowadza jakiś eksperyment i np. sprawdza, czy jak pisze dwa wyznania o przeciwnej treści, to czy Ci sami ludzie piszą to samo. Może to jakaś praca na zaliczenie albo na koniec studiów? Nie dowiemy się.