#Kz8Mf
Jedna z rzeczy, które mnie irytowały, to żucie gumy. Nie znoszę, jak przychodzi klient i dziamga paszczą gapiąc się na mnie. Jak do mnie zagadał, to czekałem gapiąc się na niego. Jak zapytał po raz trzeci dlaczego nic nie robię, to odpowiadałem, że czekam aż skończy jeść. Miny ludzi w kolejce - bezcenne.
No wiem, że buractwo, ale czasem to dla takich chwil chce się przychodzić do pracy.
analfabeta z ministrem to nie są skrajności ;-)
i niekoniecznie 2 rozne osoby :)
Morzna? Morzna.
W Polsce napewno nie XD
A czemu miałyby w ogóle być? Przecież minister to nie musi być osoba po polonistyce. Jasne, że ortografia to podstawa, ale przecież błędy składniowe i interpunkcyjne praktycznie każdy robi.
Mnie tam bardziej denerwuje jak klient podchodzi do mnie i rozmawia przez telefon. Czekam aż skończy i dopiero obsługuje
Zależy gdzie pracujesz. Bo jeśli na kasie w sklepie spożywczym, to mi się nie raz zdarzyło że rozmawiałam przez telefon. Nie uważam tego za wybitnie niekulturalne, szczególnie że wymiana zdań podczas takiej czynności jest ograniczona. Przywitanie, a później jedynie zapłata i pożegnanie się. Żeby nie było nie zachowuje się jakoś mega głośno, a kiedy zwracam się do ekspedientki to ,,pauzuje'' rozmowę. Dlatego też zależy gdzie dokładnie pracujesz. Bo jeśli na przykład klient podchodzi do ciebie z jakąś prośbą rozmawiając przez telefon to faktycznie jest to niekulturalne.
Ja uważam, że wybitnie niekulturalne jest to jak wchodzisz w interakcję z drugą osobą, tak ta pani/ ten pan za kasą w spożywczaku to też człowiek, i olewasz ją nie przerywając rozmowy. Minuta bez połączenia nikogo nie zbawi a odrobina szacunku należy się każdemu.
sprzaaataaaczkaaa Nie rozumiem takiego czepiania się. Tak jak napisałam interakcja jest podczas takiej czynności mocno ograniczona. Mówi się tylko dzień dobry, a później zapłata i pożegnanie się. Jeśli ktoś ma ważny telefon to dlaczego ma się rozłączać? Przecież i tak nie będzie się ze sprzedawczynią rozgadywał, bo są inni klienci za nim, a dodatkowo ona też nie ma na to wybitnie czasu. Każdy ma prawo mieć jakąś ważną rzecz do załatwienia i zwyczajnie się nie rozłączy. Poza tym tak jak napisałam jeśli mi się coś takiego zdarzy, a jest to bardzo rzadko to ,,pauzuje'' rozmowę. Dlatego wychodzi tak naprawdę na to samo.
Mnie bardziej irytuje jak ktoś traktuje osoby sprzątające jak jakiś niewolników. W hotelach czy gdziekolwiek indziej. Tak jakby to byli jacyś podludzie, którym nie należy się głupie dzień dobry czy do widzenia. To jest dopiero chamstwo.
Luuuuuuzik nie przemawia to do mnie, jakoś głupio by mi było rozmawiać przez telefon i płacić za zakupy, pauzowanie rozmowy jak najbardziej jest na miejscu, nie chodzi mi o koniecznie rozłączenie, tylko właśnie o chwilę przerwy.
Całe szczęście ja nigdy nie spotkałam się ze złym traktowaniem sprzątaczki - swoją drogą niezłe nawiązanie do nicku :) Pozdrawiam!
Buractwem jest dziamganie gumy i jednoczesna rozmowa z kimś
Bosko, popieram. Brak kultury osobistej nalezy eliminowac
Buractwo tak, ale tych klientów nie Twoje.
XD ja szanuję
Popieram! Uczmy kultury
Ja też - uczmy kultury ludzi pracujących w obsłudze klienta. Skarga za takie zachowanie autora za skargą - i tak do skutku.
Kotemfilemonem, ale co Ci nie pasuje u autora? Niekulturalnie jest żuć gumę podczas rozmowy z kimś.
jej, pierwsze wysnanie, kiedy wszystkim komentujacym dalam plusik :)
*wyZnanie ;)
Genialne, ale nie wierzę że nikt nie zrobił z tego powodu afery bo jak śmiałeś być na tyle 'bezczelny'.
uciekajcie stąd jesli jestescie normalnymi uzytkownikami