#Kz8Mf
Jedna z rzeczy, które mnie irytowały, to żucie gumy. Nie znoszę, jak przychodzi klient i dziamga paszczą, gapiąc się na mnie. Jak taki do mnie zagadał, to czekałem, gapiąc się na niego. Jak zapytał po raz trzeci, dlaczego nic nie robię, to odpowiadałem, że czekam, aż skończy jeść. Miny ludzi w kolejce – bezcenne.
No wiem, że buractwo, ale czasem to dla takich chwil chce się przychodzić do pracy.
Kupiłeś mu tę gumę że się rządzisz kiedy może ją żyć a kiedy nie? A jakbyś pił sobie kawę czy nawet wodę, albo coś przegryzał to też ktoś miałby ci zwrócić uwagę? Wielki zarządca się znalazł, co to wyżej sr@ niż dvpę ma.
Ty tak serio? Od tego żeby pracownik zjadł, wypił kawę czy wodę jest przerwa. Nikt raczej nie je/nie pije, kiedy obsługuje klienta. Bronisz właśnie zwykłego braku kultury. Tak trudno wypluć gumę zanim wejdzie się coś załatwić? W szkole na lekcji też nie można żuć gumy i czy uznałbyś że nauczycielka zwracająca uwagę uczniowi, żeby wypluł gumę ,,wyżej sr@ niż dvpę ma"?
@Dragomir
"że się rządzisz"
Ojj nie nie.
Gadanie z żutą właśnie gumą jest porównywalne do mówienia z pełną gębą / podczas jedzenia. Jedno i drugie świadczy o poziomie kultury (a raczej o jej braku), a nie o "rządzeniu się" Autora.
Co? To jakbym siedział przy biurku to nie mogę sie napić nawet kawy? To tak na serio jest? Chyba w Korei Północnej a nie w Polsce.
Do @Dragomir.
Autor pisze:
"Pracowałem kiedyś w specyficznej recepcji."
Wspomina o kontakcie z ludźmi, charakteryzuje ich. Więc nie jest to jakieś biurko, schowane gdzieś za piątym zakrętem korytarza, za zamkniętymi drzwiami.
"To jakbym siedział przy biurku to nie mogę sie napić nawet kawy?"
Przyjmowanie klientów z kubkiem kawy w garści.
Widzisz to jakoś?
To mniej więcej tak, jakbyś Ty, petent, siedział po drugiej stronie biurka na przykład w urzędzie skarbowym czy jakimś starostwie powiatowym, albo stał przy pocztowym okienku - i czekał, aż panienka wysiorbie swoje latte...
Hmm?... 🤔
Ja piję kawę przy pracy, a nie że ktoś musi nanie czekać bo siedzę i piję kawę, a dopiero jak skończę to się może odezwać... Ale ja jestem normalny i nie mam kija w d.pie.
@Dragomir:
Sądząc po tym co piszesz pod tym wyznaniem, mam pewne wątpliwości co do Twojej normalności.
Kij w dupie a niekulturalne zachowanie to dwie różne pary gumofilców.
No sorki. Ja spędzam w pracy ileś tam godzin, a nie pół godziny jak ktoś kto do mnie przychodzi, nazwijmy go "klient". Zabieram sobie nieraz picie ze sobą, głównie kawę, czasami herbatę i sobie siorbnę łyka w międzyczasie. Nie uważam żeby to był wyraz braku szacunku tak samo jak wyrazem szacunku nie jest dla mnie siedzenie o suchym pysku tylko dlatego, żeby się jaśnie wielmoża nie poczuł urażony. Jak ktoś przyniesie sobie kawę w kubku z pobliskiej piekarni/cukierni to co mi do tego? Niech sobie ją postawi a w dogodnym momencie, jeśli nie zaburzy to pracy ani mi ani jemu, niech sobie weźmie łyka. Jakbyś przyszedł do mnie bo potrzebujesz czegoś ode mnie i mnie upominał że mam nie pić kawy przy Tobie to byś wyskoczył stamtąd tak samo szybko jak żeś przylazł.
Zdaję sobie sprawę, że to, o czym tu rozmawiamy, jest problemem wręcz wydumanym, w porównaniu ze sprawami typu wojna czy głód, ogólnie mówiąc - walka o przetrwanie.
Zawsze mnie wkurzało czyjeś dictum: "tak się nie robi".
A dziś serio stoję i się zastanawiam, kto wykreował ideę pokoju socjalnego i czy zostało to zrobione BO TAK, czy może jednak dla zachowania jakiegoś porządku?
(No i w jakim celu ów porządek wykreowano?)
Co do mnie - od czasu, gdy zalałam sobie kawą bardzo ważne dokumenty, nad którymi właśnie pracowałam, nie pijam nic przy biurku.
@Frog
"zalałam sobie kawą"
Gwoli ścisłości - było to biurko w moim pokoju, wewnątrz mojego domu.
"przychodzi klient i dziamga paszczą, gapiąc się na mnie"
Właśnie oglądam film "Idiokracja". Coś mi się zdaje, że to bardzo, hmm, proroczy obraz świata...
W skrócie:
Zahibernowani w 2005 roku ludzie, po wybudzeniu w roku 2505, zamiast zaawansowanych technologii zastają świat zniszczony przez konsumpcjonizm, masową ignorancję i prymitywną rozrywkę.
Patrząc na tempo postępującego ogłupienia, sądzę, że stan pokazany w filmie ludzkość osiągnie o wiele szybciej 🙈