#KirLA

Będąc małą dziewczynką, bardzo nie lubiłam jeść skórek chleba. Wyjadałam zawsze tę "miękką część", a skórkę wrzucałam do śmietnika, gdy mama na mnie nie patrzyła. Po jakimś czasie mama zorientowała się i powiedziała mi, że to grzech nie jeść skórki od chleba i Bóg będzie na mnie zły. A ja oczywiście w płacz, bo jako mała dziewczynka bałam się, że spadnie na mnie gniew bóstwa, więc co robiłam? Wszystkie kanapki jadłam w pokoju pod kołdrą, a skórki chowałam pod poduszkę, na wszelki wypadek, żeby Bóg nie odkrył, jaka to ja nieposłuszna. Niestety po około tygodniu odkryła to moja mama, gdyż w pokoju latało sporo much i czuć było woń nadgnitego jedzenia. Dostałam ochrzan i musiałam to sprzątać, ale dowiedziałam się od mamy, że skłamała.
Ywioan Odpowiedz

I tego przede wszystkim nie lubię u wierzących, straszenia dzieci gniewem bożym, bo nie umieją lub nie chce im się z dziećmi rozmawiać i tłumaczyć.

Madhu

A dorosłych niby się nie straszy gniewem bożym?

Mycholina

To nie kwestia wiary tylko człowieka. Niewierzący straszą babą jagą albo Panem stojącym obok w kolejce. Po prostu niektórzy ludzie tak robią.

bazienka

gorsi sa jeszcze ci debile, co strasza dzieci, ze je zabierze "ta pani" albo "pan policjant" (to drugie gorsze, bo nie pojdzie do policjanta po pomoc jak bedzie potrzebna)

ktos mi ostatnio opowiadal, ze na taki tekst odpowiedzial "eee takiego brzydkiego dziecka to ja nie chce" xd

Caldas

Przecież na tym opiera się chrześcijaństwo - na samych zakazach i nakazach. A jak ktoś ich nie przestrzega, to czeka go piekło.

tewu

Caldas no właśnie nie. Ci co tak myślą zapewne nigdy nie zajrzeli ani do Biblii (a przynajmniej nie przeczytali jej że zrozumieniem) ani do Katechizmu i trochę nie ogarniają, po co właściwie Jezus umarł.
Co do straszenia - moi rodzice są wierzącymi, praktykującymi katolikami i nigdy nie mówili mi, że pójdę do piekła jak będę niegrzeczna czy cokolwiek w tym stylu. I z tego, co wiem, nie byli pod tym względem jacyś wyjątkowi.

Caldas

@tewu i Hvafaen
Na temat tego czy Chrześcijaństwo jest taką super religią to bym polemizował. Popularność tej religii to przede wszystkim kwestia polityczna, jak w średniowieczu jakieś państwo nie było chrześcijańskie, to inne kraje "nawracały" je ogniem i mieczem. A później to już "tradycja" - rodzice/rodzina/społeczeństwo narzucają taką a nie inną religię bo wszyscy ją wyznają, a jak komuś się nie podoba to jest wykluczony ze społeczeństwa.
Wszystkie aspekty wiary opierają się na tym, że ktoś kiedyś powiedział że tak było i tak ma być. Jezus owszem jest postacią historyczną, niektóre z wydarzeń opisanych w Biblii także zostały w jakiś tam sposób potwierdzone, ale wiele z tego co podaje Biblia jest czystą fikcją literacką. Do tego niektóre kanony wiary zostały ustalone przez hierarchów kościelnych setki lat po śmierci Jezusa - trochę tak jakby ktoś wymyślił historyjkę, która nie trzyma się kupy, a później ktoś inny to spostrzegł i zaczął wszystko przerabiać, tak by jemu pasowało.
A wiara polega przede wszystkim, na tym że masz wierzyć w to co ktoś kiedyś powiedział i nie drążyć tematu czy to prawda, czy nie.

Lils1212

Caldas trzeba zaznaczyć tu jedną ważną rzecz, katolicyzm jest tylko jednym z odłamów chrześcijaństwa, w dodatku takim który mocno zboczył z pierwotnej wersji i teraz to jest jakaś patologia i wyzyskiwanie ciemnego ludu. Ale chrześcijaństwo to także protestanci, zielonoświątkowcy, kaliwiniści i te wyznania bardzo się od siebie różnią. Nie można ich wrzucać do jednego worka pod nazwą chrześcijaństwo. Ja i moja rodzina jesteśmy protestantami i jakby ktoś próbował straszyć mnie piekłem to roześmiałabym mu się w twarz. Dla mnie, protestantki, czyli chrześcijanki, takie strasznie jest absurdalne

Waniliowabeza Odpowiedz

Przypomnialy mi sie czasy, jak nie było jeszcze w sklepach krojonego chleba, i kupowalo sie taki cieply pachnacy bochenek w piekarni. Zawsze do domu wracałam z chlebem bez "dupek"... W drodze powrotnej zawsze zjadałam :) Moja babcia miała nerwy do mnie :)

Pichos

U mnie to zawsze była wojna o te "piętki" bo były tylko dwie a nas pięcioro więc było kto pierwszy ten lepszy ale jak już tata dopadł i ciął to taką na 1/4 chleba:)

ToTylkoJa90

Też zawsze wyjadalam te dupki. 😋😋😋

KochamLodyMietowe Odpowiedz

Nie cierpię takiego zachowania dorosłych. Moja ciotka 80+ miala zwyczaj w czasie burzy podczas grzmotow do wszystkich dzieci mówić "popatrz Bozia sie gniewa"

tewu

Tak niestety wygląda religijność naturalna... Takie myślenie sprowadza Chrześcijaństwo (i wszystko inne) do pierwotnych wierzeń w siły przyrody.

Kurde26 Odpowiedz

Muzułmanie podobnie rozumują. Póki Allah nie widzi jest spoko. Katolicy mają spowiedź. Jak się księdzu powie to też spoko, nic się nie dzieje. A może poprostu warto być dobrym człowiekiem i nie myśleć co na ten temat Stwórca? Dzieci jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale dorośli mogli by mieć jednak trochę inny stosunek do swoich uczynków.

tewu

W tym rzecz, że Chrześcijaństwo wcale nie każe "dobrze się zachowywać bo się Bozia pogniewa i pójdziesz do piekła". To jest trochę bardziej skomplikowane, ale wiele osób sprowadza to właśnie do takiego wypaczonego obrazu. Żałowanie, że zrobiło się coś złego tylko ze strachu przed gniewem Bożym i konsekwencjami jest wręcz nazywane żalem niedoskonałym (żal doskonały jest wtedy, kiedy żałuje się zrobienia czegoś złego niezależnie od tego, czy poniesie się za to jakąkolwiek karę czy konsekwencje).
Co do "po prostu bycia dobrym człowiekiem" - trzeba jeszcze mieć jakąś definicję dobra... I nie wiem, w czym przeszkadza założenie, że dobro w czystej postaci ma formę osobową.

SportToZdrowie Odpowiedz

Moja mama nie kłamała, kiedy straszyła mnie "bozią", ona w to wierzyła i nadal wierzy. Co więcej, bidula się tym wiecznie zamartwia. Niestety nie bardzo udaje mi się ją przekonać do tego, że może to wszystko nie jest takie straszne.

tewu

Zawsze można poradzić jakieś katechezy dla dorosłych, rekolekcje, a nawet książki (np Chrześcijaństwo po Prostu C. S. Lewisa) które to tłumaczą (i przy okazji wiele innych rzeczy)

Batonn Odpowiedz

Bóg widzi wszystko głupi śmiertelniku

Dodaj anonimowe wyznanie