#KPCoV

Przestroga dla nastolatków lubiących zwiedzać stare, opuszczone budynki.

Historia miała miejsce kilka lat temu, jak miałem 15 lat. Razem z kilkoma kolegami z klasy (było nas 6-7) wybraliśmy się na wagary i poszliśmy do starej cegielni. Na terenie cegielni znajdował się hangar, w którym było mnóstwo cegieł i desek, z których zbudowaliśmy sobie bazę w środku samego hangaru. Ale do rzeczy.

W jednym miejscu było takie jakby okno, przez które w poprzek przebiegał pręt. Postanowiłem się na nim pobujać i odkryłem, że przy bujaniu cała ściana się rusza. Gdy koledzy to zobaczyli, to jeden z nich postanowił, że będzie się bujał aż ściana się zawali... Tak... głupi pomysł. Próbowałem mu to wytłumaczyć, ale się uparł. No i w pewnym momencie nastąpiło nieuniknione. Cała ściana sporych rozmiarów się rozsypała, a dosyć drobnej budowy kolega został dosłownie przygnieciony przez stertę gruzu. Gdy to zobaczyliśmy, część stała wryta i patrzyła z niedowierzaniem, jeden nawet już uciekał, a ja z jednym kolegą od razu pobiegliśmy w jego stronę. Zdążyliśmy zrobić kilka kroków i zobaczyliśmy, jak ze sterty gruzu przygnieciony kolega wychyla zakrwawioną głowę i śmiejąc się krzyczy "nic mi nie jest". Prawdopodobnie uszedł z życiem tylko dlatego, że ściana była wykonana z suporeksu (czy jakoś tak się nazywały te lekkie, chyba gipsowe pustaki), co w sumie dziwne, bo po tak starej konstrukcji spodziewałbym się zwykłych cegieł, ale mimo tego zaraz po wygrzebaniu go z gruzów mina mu zrzedła. Adrenalina przestała działać i poczuł, że wszystko go boli. Na szczęście jeden z kolegów mieszkał 5 minut drogi stamtąd i udało nam się go tam zaprowadzić. Obmyliśmy i opatrzyliśmy prowizorycznie rany. Skończyło się na zniszczonych ubraniach, siniakach i mocnych zadrapaniach, ale do teraz myślę co by było, jakby ta ściana była ze zwykłych cegieł.

Mam nadzieję, że dzięki temu jakiś nastolatek zastanowi się dwa razy, zanim wejdzie do opuszczonego, grożącego zawaleniem budynku.
dussiolek Odpowiedz

Ja tam apeluję o wzywanie karetki po takich wypadkach..

KaskaDupaska

No coś Ty? Głupi?!? Jeszcze by się starzy dowiedzieli i dopiero by się porobiło!
😉

MirekJednorozec

kto o tym mysli w tym wieku aby karetkę wzywać
Bardziej boisz się rodziców xd

dussiolek

No właśnie dlatego apeluję ;) Sama mając lat 14 grzmotnęłam czołem o lód i straciłam na chwilę przytomność, a w domu to się tylko do rozbitego nosa przyznałam (bo ukryć nie szło). Od tamtej pory gnębią mnie koszmarne migreny.

YenneferzVengerbergu Odpowiedz

Polecam kanał ŻadnyPrzygód na youtube. Koleś robi mega fajne filmy o urbexie, przy czym jest bardzo odpowiedzialny i rozsądny. A co do chłopaków z wyznania, tak się kończy własna głupota... Pamiętajcie, że #urbextoniewandalizm

Puzon

To nie głupota, to selekcja naturalna .

BigMomma Odpowiedz

Zwiedzanie opuszczonych budynków czyli Urbex TO NIE WANDALIZM. Nie widzę nic przeciwko takiemu zwiedzaniu o ile robi się to z głową, rozsądkiem i nie włazi tam, gdzie budynek może się zawalić. Wchodząc do opuszczonych pomieszczeń musisz być świadomy tego, że od dawna nie były remontowane, nikt o to nie dbał, i że mogą być w złej kondycji. Po prostu musisz stąpać ostrożnie, a nie z premedytacją rozwalać ściany.

KolekcjonerkaDusz

A co jest rozsądnego w włażeniu na czyjś teren bez pozwolenia właściciela?

BigMomma

@Kolekcjonerka, nie wspomniałam nic o włażeniu na czyjś teren bez pozwolenia właściciela, bo to oczywiste, że jak go nie posiadasz to się nie wpieprzasz za ogrodzenie. A jeśli jesteś na tyle uparty/uparta, żeby i tak tam wejść to robisz wszystko by nie pozostać zauważonym.

KolekcjonerkaDusz

BigMomma, nawet youtuberzy wchodzą bez pozwolenia z tym urbexem. I uczą tego dzieci. NIE MA wchodzenia na czyjść teren, w żadnym wypadku, bez pozwolenia. Zwłaszcza na tereny, gdzie trwa budowa lub budynek jest stary. W razie wypadku to właściciel jest obciążany i ciągany po sądach, a nie żądny przygód debil, który wlazł na teren.

BigMomma

Kolekcjonerka, mówisz to do mnie, chcesz mnie ostrzec, czy o co Ci chodzi? Każdy dysponuje własnym zdaniem i jako takim rozsądkiem. Sytuacja tylko lekko różni się w stosunku do alpinistów i ludzi uprawiających różne sporty ekstremalne. To jest jakaś adrenalina, ludzie i tak będą to robić, chociaż grozi im poważny uszczerbek na zdrowiu, czy nawet śmierć. Nie powstrzymasz wszystkich Tobie obcych dzieciaków przed odwalaniem głupot. Tym bardziej gdy prywatne gruzowiska są tak łatwo dostępne. Powtórzę się, ale można zwiedzać ruiny, będąc rozważnym. Kto rozważny wszedłby na teren prywatny bez uprzedniego przygotowania? Nie masz zezwolenia? Przygotuj się na to, że będziesz musiał uciekać. Nie wiem, których YouTube'rów oglądałaś, ale są i tacy, którzy starają się o to pozwolenie. Też jestem ciekawa, który YouTube'r kiedykolwiek powiedział coś w stylu "Dzieciaki! Nie wchodzimy główną bramą, skaczemy przez płot i uważamy na kamery!". Cholera, może jednak mało widziałam, ale z tego co wiem to większość jak nie wszyscy ostrzegają przed zagrożeniami związanymi z Urbexem. Widać jak zwróciłaś uwagę na choćby napisy wstępne, ukazywane przed materiałem z wyprawy.
A i jeszcze, jeśli właściciel ma płacić za to, że zwyczajny intruz poturbował się na jego terenie, to "chyba" coś tu nie tak, co? Bo jak i po co On tam właził?

KolekcjonerkaDusz

Ech, ostrzeżenia dodawane przed materiałami chronią tyłek twórcy/producenta. Coś z jak ostrzeżeniami na fajkach, że powodują raka. Oni nie zamieszczają tego ze względu na dobro niewinnych duszyczek. I nie, żadne porównanie do alpinistów czy sportów ekstremalnych- w nich uczestnik ryzykuje tylko swoim zdrowiem i życiem, a nie tym, że będzie ciągał właściciela budynku za źle zabezpieczony teren. A zabezpieczyć teren aby nikt nie wszedł to trzeba niestety strażą z ostrą amunicją lub ogrodzeniem pod napięciem skoro ostrzeżenia/deski/mur/płot czy zwyczajne prawo własności nie działają. Odniosłam się do Ciebie, bo stwierdziłaś, że w urbexie ważne jest ostrożne stąpanie. Serio? Osobiście myślałam, że wchodzenie na czyjś teren/zabieranie cudzych rzeczy jest nie do pomyślenia, ale najwidoczniej Tobie nie przeszkadzałoby, gdyby na twój teren weszli nastolatkowie czy nawet dorośli. A potem, gdyby ktoś miał wypadek, to nie przeszkadzałoby Ci, że oskarży Cię o to, że źle zabezpieczyłaś teren i dlatego wszedł i zrobił sobie kuku. Wizja więzienia czy odszkodowania też by była spoko. Tylko niech ostrożnie sobie chodzą.
Ręce opadają. Aby chwilowa zabawa była ważniejsza niż respektowanie prawa.

ParisHilton Odpowiedz

W moim mieście jakieś 15 lat temu, grupa nastolatków poszła pozwiedzać jakąś ledwo stojącą ruderę. Nikt w sumie nie wiedział, do kogo należała. Brat znajomego z tej wycieczki juz nie wrócił. Podobno gdy częśc z nich poszla na górę, reszta wraz z tym chlopakiem zostala na dole, a wtedy jakieś elementy sufitu dolnego pomieszczenia się zapadły, trafiając go prosto w głowe... Więc niech ludzie zwiedzają, ale ze zdrowym rozsądkiem.

Y45fs Odpowiedz

Głowną zasadą urbex jest brak wandalizmu

Spizgun Odpowiedz

Heh my w podstawówce się cegłami rzucaliśmy przez dziurę w ścianie starego domu kto trafił miał punkt xD piękne i przerażające czasy

Dodaj anonimowe wyznanie