Stałem sobie przy ratuszu, gdzie zawsze lata masa gołębi. Czekałem na kolegę i sobie oddychałem. Nagle poczułem, że w mojej jednej dziurce od nosa coś jest. Włożyłem dyskretnie palec tak aby nikt nie widział i pobawiłem się w górnika. Wydobyłem ogromnego gluta wielkości całego mojego palca. Byłem w szoku, że to zmieściło się do mojego nosa.
Nie wiedziałem co z tym zrobić, ponieważ jeść gile niedawno się oduczyłem. Zacząłem go kulkować niczym żuk gnojnik swoje dzieło życia. Powstała dosyć duża kulka, którą rzuciłem na ziemię. Nagle podleciał do tego gołąb i to zjadł. Moje sumienie jest czyste.
Dodaj anonimowe wyznanie
Sumienie może i czyste, ale ręce z pewnością nie. Z kolegą przywitaliście się uściskiem dłoni?
Myślisz że jak nabierasz odporności. Sterylizacją? Kiedyś ludzie na ulicy pili z jednej szklanki to lepiej uodparnia niż najlepsze leki i suplementy :D.
Ok. Ale chcialabym wiedziec- bo Sama sie brzydze i nie sprobuje- Jak smakuja gluty? 🙃