Narobiłem długów, a nie mam z czego spłacić. Haha takie zabawne.
FoxyLadie
O tak. Raz miałam taki okres w życiu, że kompletnie nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Śmierci i odejścia wywołały silną reakcję depresyjną, a ta objawy psychosomatyczne tak silne, że zrobiły się z tego inne choroby. Straciłam pracę i grunt pod nogami. Któregoś dnia przyszedł list, z którego wynikało, że przez błąd (nie wiadomo czy mój czy ich) mam dopłacić za prąd prawie 400€ teraz, zaraz. Jak przeczytałam, to po prostu wybuchnęłam głośnym śmiechem. Wtedy zaczęłam się bać, że tracę zmysły, ale już jest dobrze.
boii
FoxyLadie Jest jeszcze jakaś sytuacja w której nie byłaś? Bo w sumie twoje komentarze są ciekawsze niż większość wyznań, a jeszcze bym poczytał.
MentalnyParadoks
Fredrica, wyobraź sobie, że znam ludzi, na których siedzą komornicy. 80 % z nich bierze pieniądze na czarno do łapy i śmieszkują właśnie w stylu "niech mi zajmie te 10 zł na koncie". Ale wiem jedno, jak się umie wyciągać łapy po pieniądze to trzeba umieć spłacić. Największą frajdę w pracy sprawia mi oddawanie takich buraków pod windykację.
FoxyLadie
Boii, nie wiem czy twój komentarz jest ironiczny czy nie i ciężko mi na to odpowiedzieć ;-).
To się nazywa śmiech przez łzy
Narobiłem długów, a nie mam z czego spłacić. Haha takie zabawne.
O tak. Raz miałam taki okres w życiu, że kompletnie nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Śmierci i odejścia wywołały silną reakcję depresyjną, a ta objawy psychosomatyczne tak silne, że zrobiły się z tego inne choroby. Straciłam pracę i grunt pod nogami. Któregoś dnia przyszedł list, z którego wynikało, że przez błąd (nie wiadomo czy mój czy ich) mam dopłacić za prąd prawie 400€ teraz, zaraz. Jak przeczytałam, to po prostu wybuchnęłam głośnym śmiechem. Wtedy zaczęłam się bać, że tracę zmysły, ale już jest dobrze.
FoxyLadie Jest jeszcze jakaś sytuacja w której nie byłaś? Bo w sumie twoje komentarze są ciekawsze niż większość wyznań, a jeszcze bym poczytał.
Fredrica, wyobraź sobie, że znam ludzi, na których siedzą komornicy. 80 % z nich bierze pieniądze na czarno do łapy i śmieszkują właśnie w stylu "niech mi zajmie te 10 zł na koncie". Ale wiem jedno, jak się umie wyciągać łapy po pieniądze to trzeba umieć spłacić. Największą frajdę w pracy sprawia mi oddawanie takich buraków pod windykację.
Boii, nie wiem czy twój komentarz jest ironiczny czy nie i ciężko mi na to odpowiedzieć ;-).
Zabawne.
Szkoda, że admin nie zablokował Ci konta i masz dostęp do strony, żeby pisać marne wyznania :)
Cudowne. Oplułam monitor 😁