Sąsiad wybudował dzieciakom domek na drzewie, dwupiętrowy, wielki, sięgający okien mojej sypialni. Siedzi tam teraz ciągle z dzieciakami i co chwile wrzuca jakieś "dzień dobry sąsiedzie", "jak tam sąsiedzie".
Ostatnio igraszki z narzeczoną przerwały nam jakieś błyski w nasze okno, wychyliłem się półnagi zza zasłony, żeby usłyszeć "no hejka sąsiedzie, widzę, że znasz morse'a i reagujesz na s.o.s nadawany latarką, bardzo ładnie".
Przyklej na oknie kartkę "spie*dalaj sąsiedzie" i inne kwiatki specjalnie wybrane dla jego dzieci do oglądania. Nie zmusi Cię do ściągnięcia tego, bo to Twoje okno, więc będzie musiał pozbyć się okienka z domku wychodzącego w tamtą stronę jeśli nie będzie chciał kontynuować "przymusowej edukacji" swoich pociech.
KateClumsy
No tak, bo przecież nie można zwyczajnie pójść do sąsiada i kulturalnie powiadomić go, że postępuje zbyt natrętnie. Lepiej od razu szukać jakichś wulgarnych i złośliwych sposobów, mhm. Na pewno takie działanie sprawi, że autor będzie żył długo i szczęśliwie.
efektmotyla
Domyślam się, że normalne zwrócenie uwagi było już wypróbowane i nie działa. No, chyba, że to by było za proste.
Myślałam, że te błyski to będzie flash z aparatu, także jeszcze nie jest najgorzej z tym sąsiadem.
tego samego sie spodziewalam :)
a pan sasiad iech znajdzie soie inny kierunek nadawania morsem
Zdecydowanie lepiej niż z Twoim "także".
Jest takie coś jak prawo budowlane i na Twoim miejscu jak często dochodzi do takich sytuacji to bym ich tym postraszyła.
W sumie to dobry pomysł, zamiast pogadać z sąsiadem, to lepiej od razu straszyć nadzorem budowlanym...
Brzmi realnie i prawdziwie, bardzo legitne wyznanie
Podpal domek i powiedz że ty to nie ty
Wrzuć tam zepsute jajko. :) A nawet 3. Nikt się nie pojawi przez długi czas.
Przyklej na oknie kartkę "spie*dalaj sąsiedzie" i inne kwiatki specjalnie wybrane dla jego dzieci do oglądania. Nie zmusi Cię do ściągnięcia tego, bo to Twoje okno, więc będzie musiał pozbyć się okienka z domku wychodzącego w tamtą stronę jeśli nie będzie chciał kontynuować "przymusowej edukacji" swoich pociech.
No tak, bo przecież nie można zwyczajnie pójść do sąsiada i kulturalnie powiadomić go, że postępuje zbyt natrętnie. Lepiej od razu szukać jakichś wulgarnych i złośliwych sposobów, mhm. Na pewno takie działanie sprawi, że autor będzie żył długo i szczęśliwie.
Domyślam się, że normalne zwrócenie uwagi było już wypróbowane i nie działa. No, chyba, że to by było za proste.
O nie, ale prychłam XD
Szok i niedowierzanie