#K6RNv

Matura w maju, już tuż-tuż. Tymczasem moja koleżanka miesiąc temu dowiedziała się dopiero w przypadkowej rozmowie, że istnieje coś takiego jak matura ustna z języka polskiego i angielskiego. Jeszcze się ze mną kłóciła, że to nieprawda, bo przecież ona się na coś takiego nie zapisywała i na pewno jej to nie dotyczy.
Ostatnio przeżyła też szok, że zdając rozszerzony WOS, musi napisać wypracowanie. Tia...
karlitoska Odpowiedz

Na szczęście zdana matura nie jest obowiązkowa. Życzymy powodzenia :)

HansVanDanz

Lecz o czymś świadczy.
Gdy kończyłem technikum lata temu, niezdających można było liczyć na palcach. Teraz nie dziwi połowa klasy z oblanym egzaminem.

jaijuz

W dodatku kiedyś progi maturalne były wyższe, a oblewających mniej. Dziś napisanie na 30% zalicza... To na serio bardzo mało.

wyzwolonaa Odpowiedz

No i co z tego, też tak miałam. Zdałam wszystko na 30% dzięki pomocy kolegów, którym obiecałam seks (potem dałam tylko tym przystojnym czyli prawie nikomu). Dziś zarabiam więcej niż ludzie, którzy się przyłożyli i dostali 100%

karlitoska

Nie ważne ile zarabiasz, w twoim przypadku liczy się jak 🤮🤮

wyzwolonaa

Praca jak praca. Nie zarabiałabym tyle, gdyby nie faceci którzy mi płacą, w większości żonaci

upadlygzyms

Znaczy oszustka z ciebie. Obiecałaś a nie dałaś. Wstydź się!

Dodaj anonimowe wyznanie