#K46Id
To było parę ładnych lat temu, gdy byłem jeszcze w pierwszej klasie gimnazjum. Siedziałem sobie w ławce na jakiejś kosmicznie nudnej lekcji. Od dobrych dwudziestu minut toczyłem nierówną walkę ze snem. Moja głowa co i rusz poddawała się sile grawitacji i musiałem zapierać się, aby nie plasnąć policzkiem o ławkę i nie oddać się w ramiona Morfeusza.
I będąc tak na krawędzi snu, zacząłem sobie myśleć o cycuszkach. Normalna rzecz. My faceci wizualizujemy sobie seksowne wymionka w każdej, wolnej od poważniejszych myśli, chwili. Naturalną rzeczą jest też to, że gość schowany pod męskim rozporkiem staje wówczas na baczność, ażeby nieco się rozprostować... Tak też było i tym razem.
Z błogich marzeń wyrwał mnie jednak głos nauczycielki, która akurat w tym momencie zażyczyła sobie, abym starł tablicę. I co teraz? Jest lato, więc mam na sobie luźne, dresowe spodenki, drąga ni jak ukryć się nie da, a tu babsko patrzy na mnie surowym wzrokiem czekając aż podniosę się i doturlam do tablicy.
Nie wiem co mi strzeliło do głowy, ale postanowiłem improwizować w najgłupszy sposób. Pomyślałem, że lekko się podniosę, udam, że się potknąłem, walnę kolanem w róg ławki i z grymasem bólu oraz łzami w oczach usiądę na miejscu trąc "stłuczone" miejsce i jęcząc "Ojj, ojejj, ojj...". Babeczka się zlituje i będę miał spokój.
Podniosłem się więc delikatnie, niby wychodząc z ławki uderzyłem kolanem o krawędź. Zrobiłem to perfekcyjnie! Czemu? Bo tak wyrżnąłem w róg, że mało nie popuściłem z bólu. Nie mam pojęcia jak to możliwe. Musiałem trafić w jakiś malutki nerw. Zawyłem w szczerej agonii i chciałem cofnąć się pół kroku, aby usiąść na krześle. Noga jednak odmówiła mi posłuszeństwa (była niczym z waty!) i poleciałem jak długi przed siebie wywracając ławkę, po drodze kosząc czołem dwa krzesła i finalnie wgryzając się ząbkami posadzkę.
Efekt - rozcięty łeb (12 szwów!) i dwa ukruszone zęby. W toku tych skomplikowanych ewolucji wzwód mi oklapł, więc przynajmniej uratowałem honor.
A najlepsze jest to, że po miesiącu, decyzją rady pedagogicznej zmieniono w szkole wszystkie ławki na takie z zaokrąglonymi krawędziami! I to wszystko przez mój wzwód!
Było.
A jak ci się marzą "wymionka", to idź krowy doić.
KS
I wtedy, i teraz to nieudolne kłamstwa.
5 milionów możliwych określeń na cycki, a ty wybrałeś najgorsze. To jest dar.