#JsaBr
Zrozumiałam, chociaż mógł to naprawdę zrobić dzień wcześniej lub później, nie spotykając się ze mną tego dnia, ponieważ urodziny to dla mnie naprawdę wyjątkowy dzień w roku. Znajomi mówili, abym nie oddawała mu jego ubrań, żebym zniszczyła, spaliła. Nie jestem jednak tego typu osobą, jednak dzisiaj coś przelało falę goryczy i zrobiłam chyba najgorszą rzecz, jaką kobieta może zrobić mężczyźnie, który kocha Star Warsy.
Po powrocie z prapremiery najnowszej części Star Wars napisałam mu 3 spoilery, informując że tylko jeden jest nieprawdziwy. Podziękowałam mu za zniszczenie mi urodzin i dopisałam, że chociaż minimalnie starałam się mu dorównać.
Krzywdy fizycznej mu nie zrobiłaś, a jednak zabolało. Idealnie ❤
Genialne...
Bezduszna istoto...
A jesteś pewna, że to go zaboli? W sensie, ja też jestem ogromnym fanem Star Wars, ale spoilery mnie jakoś nie ruszają, bardziej mnie ciekawi jak dojdzie do jakiejś sytuacji, niż sam fakt dowiedzenia się, że jakaś sytuacja miała miejsce. I tak, znam główne zwroty akcji z Ostatniego Jedi, a filmu jeszcze nie widziałem.
Jeżeli mieszkali ze sobą, to chyba wie jak on reaguje na takie rzeczy
Mogl przeciez zwyczajnie nie przeczytac tych spoilerow, gdy sie skapnal co to jest
jejku zrobiam to samo. Z chlopakiem rozstalam sie w dzien premiery, poszlam na film sama i napisalam mu streszczenie calego filmu
Ty geniuszu zła!
Ta strona to niesamowicie bogate źródło autorskich idiomów, a "przelało falę goryczy" to pośród nich istny biały kruk w garści niż skrzypek na dachu.
Eee, cienko! Ja bym tego trzeciego nieprawdziwego nie dawała. Pasjami nienawidzę spoilerów, ale jakby mi ktoś przysłał coś takiego, nawet bez powodu, to nawet bym się nie wkurzyła bo wciąż nie wiem nic na pewno. Ba, to nawet lepiej, bo mogę zgadywać, które wydarzenia są prawdziwe, a które nie! Ale cóż, każdy ma inną "filozofię spoilerów" i wrażliwość na takie rzeczy...
A mi tam by powiewało, gdyby ktoś mi zaspojlerował coś
zabiłabym