#Jqufh
Nie obudziła jednak mojego taty, nie zrobiła awantury, tylko w swoim stylu postanowiła go strollować. Jako że było lato, to o 19 za oknami było wciąż zupełnie jasno. Mama poprzestawiała zegarki na godzinę 9 rano, zrobiła sobie i mi kawę, "śniadanie", włączyła radio. Generalnie stworzyła scenerię typowego sobotniego poranka.
Tato oczywiście się przebudził, szybko wyskoczył z łóżka, wbija do kuchni kompletnie skołowany. Mama natomiast udaje obrażoną i rzuca tekstami w stylu "Dzięki, że wczoraj pojechałeś ze mną na te zakupy...". Ja ledwo powstrzymuję się od śmiechu widząc biednego tatę, który tłumaczy się ze swojej kilkunastogodzinnej drzemki. Nie wiem, ile by to jeszcze trwało, gdyby nie mój wujek, który wpadł w odwiedziny i zepsuł cały podstęp.
Hahahaha!! Kiedys moja rodzicielka postanowila strollowac mojego tate, ktory lubil sobie nieco popic. Pewnengo dnia, gdy tata zasnal pijany, mama postanowila po cichu wywrocic stol i krzesla oraz nieco podpalila firanki zapalniczka -sceneria jak po niewiadomo jakiej awanturze. Na zajutrz, ku naszemu zdziwnieniu, caly "burdel" byl posprzatany, firanki wymienione a tata oswiadczyl ze juz nigdy sie tak nie napije - od tamtego zdarzenia minelo pare lat a tata do dzisiaj dotrzymuje slowa.
O kurde, to już wyższy poziom. Ale wyszło mu na dobre.;)
lepiej żeby nie dowiedział się prawdziwej wersji wydarzeń :D ale widać, że mu zależy
Mojej mamie szkoda by było firanki xD. Pzrynajmniej tyle, że wszystko wyszło na dobrze i twój tata dotrzymuje słowa :D
Mama musiała go bardzo dobrze znać, że wiedziała, że to podziała :))
Masz świetną mamę! ;D
Musiałaś mieć świetne dzieciństwo! :D
Hahaha mama trollmistrz
U Ciebie mama u mnie moja młodsza siostra jest mistrzem w tekstach od najmłodszych lat. Sytuacja z czasów kiedy ona miała 2 lata a ja 10. Mieszkamy małym miasteczku wiec wtszlam z siostra na ulice zeby pojezdziła sobie rowerkiem (ulica tak ruchliwa że może przejedzie 1 samochod na godzinę a może i nie ;-)) i miałyśmy chamskiego sasiada starszego ode mnie ze 2 lata. Podszedł do mojej siostry i zapytał:"walisz konia?" Z chamskim usmieszkiem. Ja juz denerwuje sie ale patrzę że siostra patrzy na niego spokojnym wzrokiem i odpiwiada mu spokojnie:"a Ty kangura" i pojechała dalej. Jak sąsiad zbaraniał, uciekl do domu a ja o mało nie posikałam się ze śmiechu :-) niestety cięty jęzor został i czasami nawet mi się oberwie ^^