#Jps4F
Zadzwonił mój tata, kazał szybko przyjechać do domu, zaginął wujek, trzeba go szukać.
Jako że wujek był dla mnie jak drugi ojciec, nie zastanawiałem się, pojechałem w samych kapciach, 30 km pokonałem w 20 minut.
Wpada policja, wywiad. Miał jakichś wrogów? Gdzie może przebywać? Nikt nic nie wie.
Po odjeździe policji bierzemy z ojcem samochody i wyruszamy na poszukiwania. Po około 20 minutach dzwoni tata, że znalazł samochód. W lesie. Telefon na policję, zbieram rodzinę, przyjaciół i zaczynamy poszukiwania.
Po 6 godzinach znaleźliśmy wujka. Na drzewie. Wisiał. Ogólna rozpacz...
Niby zwykła, tragiczna historia.
Później szał opadł, nastało rozmyślanie, dlaczego to zrobił, co go do tego skłoniło... Ano rodzina.
Miał trójkę dzieci, dwoje bliźniaków i jednego małego brzdąca.
Dzień wcześniej, wieczorem, jeden z bliźniaków przyszedł do domu naćpany i pijany. Pobił matkę.
Jak myślicie, co się stało?
Przyjechała policja, ale ciotka zamiast oskarżyć mojego kuzyna, oskarżyła MOJEGO WUJKA.
Teraz mówi, że chciała chronić dziecko. Nie chciała mu psuć dzieciństwa.
Gówniarz jest teraz na odwyku, a oni prawie bez środków do życia...
Szczerze? nie chce wyjść na nienawistnego ale bardzo dobrze ze zyja prawie bez srodkow do zycia. szkoda mi jedynie malucha i drugiego blizniaka.
...i wujka...
aż chce się napisać, popularne tutaj stwierdzenie "karma wraca"
Jak można pobić własną matkę?!
Też się zastanawiam
I jak można oskarżyć męża, który był bez jakiejkolwiek winy?
Chronić dziecko i nie nieszczęść mu dzieciństwa odrazu na odwyk z nim jak by go policja zabrała to by gówniarz otworzył oczy, a wujek żył
@Karrrollowa Jak można uderzyć kogokolwiek? (Nie licząc obrony własnej)
Duże znaczenie tu ma fakt, że według tego co autor napisał chłopak był naćpany i pijany. Wątpię, aby wówczas robiło mu jakąkolwiek różnicę cz to jego matka czy nie.
Dwie rzeczy:
1. Ten jeden z bliźniaków to najgorszy śmieć.
2. Jego matka to szmata, żeby własnego męża oskarżyć o pobicie skoro tego nie zrobił.
P.S. Bardzo współczuję rodzinie autora i jemu samemu ;) Trzymajcie się.
Jak można niewinnego męża oskarżyć o coś takiego... Zachowanie tego gówniaka to jedno, ale żonka wcale nie lepsza.
Szkoda Twojego wujka.
Jak można pobić własna matkę i jak można oskarżyć własnego męża o to... Przecież to sie nie mieści w glowie. Gówniarz nie poniesie zadnych konsekwencji...matko co sie dzieje z ludźmi to jest nie do wiary.
Moja babcia broni tak swojego "synka". Z trójki jej dzieci jest najgorszy nic nie robi, tylko siedzi przed TV z piwem, sklep znowu dom i tak jego życie wygląda. Miał iść do pracy, ale zrezygnował, bo woli siedzieć w domu. Gdy cos odwali jak zawsze go tłumaczy, że załamany, bo narzeczona go zostawiła po 14 latach, chociaż to było 4 lata temu i powinien się w jakimś stopniu ogarnąć. Nie jest z nim dlatego, że nie miał dla niej szacunku i jak do niego przyjeżdżała to siedział pod sklepem. Niedawno zaczepiał mojego brata, on nie zwracał uwagi, bo wiedział, że sobie wypił. Ciocia odciagała go 3 razy zrozumiał gdy dostał w twarz. A co babcia na to? Oczywiście wina mojego brata chociaż nic nie zrobił. Babcię wyzywa od różnych, wiele razy mówił, że czeka na jej śmierć, a dla niej dalej jest najukochanszym synem. A co do twojej cioci brak słów, jak można być aż tak zaopatrzonym w dziecko? Rozumiem matka, ale to zachowanie nie jest normalne.
Ładne mi dziecko, nie ma co. Nic dziwnego, że robi co chce, skoro matka mu tak pobłaża.
Nigdy nielubiłam i nie lubię takich gówniarzy... Ale trzymaj się!!
I to sie nazywa bezstresowe wychowanie dzieci
Pierwszy raz określenie "bezstresowe wychowanie" pasuje do wyznania.
Nie pierwszy i nie ostatni
Bo to właśnie jest bezstresowe wychowanie. Wiele osób myli je z wychowaniem bez kar cielesnych, ale to zupełnie co innego. Bezstresowe wychowanie to brak JAKICHKOLWIEK kar i zasad.
Wydaje mi się, że musiał być jeszcze jakiś powód...