#ph60G

Chcecie anonimowego wyznania? Proszę bardzo
Rok po ślubie razem z mężem postaraliśmy się o dziecko. Ciążę znosiłam bardzo dobrze. Przebiegła bez problemu, rozwiązanie również. Poród trwał krótko, malutka urodziła się w pełni zdrowa.
Byłam zakochana w mojej córeczce. Rok po jej narodzinach mąż wyznał mi, że już myśli o drugim dziecku. Na efekty "tych myśli" nie było trzeba długo czekać. Zaszłam w kolejną ciążę, ale tym razem było inaczej. Okropne rozstępy, mdłości praktycznie przez całą ciążę, niechęć do jedzenia, bóle pleców, spuchnięte stopy. Dziewięć miesięcy męczarni.
Jednak to był dopiero początek. Rozwiązanie było niesamowicie długie, męczące, nieporównywalnie bardziej bolesne od poprzedniego. Chłopiec był bardzo duży i ciężki. Podczas porodu myślałam, że umieram.

Długo dochodziłam do siebie, ale od początku czułam, że coś jest nie tak... Przytulając dziecko nie czułam tego, co za pierwszym razem
Dziś chłopiec ma już 10 lat, a ja nadal nie czuję do niego takiej matczynej miłości, jaką bym chciała, a jaką darzę moją córkę.
Wiem, że to okropne. Nie ma chwili, bym o tym nie myślała.

Nikt o tym nie wie i nigdy się nie dowie. Mąż, rodzina... Nikt nawet się nie domyśla. Mam tylko ogromną nadzieję, że mój syn nigdy tego nie odczuje.
JaceWayland Odpowiedz

Uwierz mi, twój syn to odczuje. Powinnaś udać się na jakąś terapię lub do psychologa, to może Ci pomóc :)

Otaku24

Zgadzam się w 100 %.
P.S. Zarąbisty nick. Kocham DA.

Nadia19

Również się zgadzam i nick zajebisty rzeczywiście 😍

KisielForever

Dary Anioła😍😍😍

JaceWayland

Wszędzie Nocni Łowcy =D <3

Strega

Laska ma taki problem, a wy się "spuszczacie" na widok nicka? Niech juz będzie wrzesień. Czy to jest strona dla nierozumianych nastolatków? Mangę "se" znajdźcie czy coś. Dorosli będziecie.

Odczuje. Kolejny problem tej strony: "idź do psychologa". Kuźwa, "ojciec Cie molestował" - idź do psychologa, "gumka wam pękła" - na bank potrzebujesz psychologa. "Długopis się popsuł" - idź do psychologa. Serio?!

Nie pomoże Ci nikt tu. Masz problem. Duży. Fajnie, że się wygadałaś. Pewnie pokochasz syna w sytuacji ekstremalnej. I jesli nie jesteś nastką, wymyslajacą hisorie - to wyjdź stąd. Bo widzę, że to internetowy odpowiednik brava girl.

Kolia

Strega, tak psycholog pomaga. Czy to ekstremalnie zła sytuacja czy też nie. Wszystko siedzi w ludzkim umyśle i wierz mi, nie każdy potrafi samodzielnie sobie poradzić, potrzeba dużo czasu i wsparcia takiej osoby. Może ty też potrzebowałeś kiedyś pomocy, źle trafiłeś i teraz tak piszesz - nie wiem, nie mnie oceniać. Ale jeśli znajdzie się dobrego specjalistę to zdziała cuda.
Moim zdaniem odsyłanie do psychologa to dobry pomysł. Nie zdajesz sobie sprawy ile jest osób, które wstydzą się pójść czy też twierdzą, że nie pójdą bo nie są psychicznie chore i nie będą wystawiać się na pośmiewisko. Pomogłam 4 osobom w sieci, które właśnie tak myślały ale zdobyły się na odwagę i jednak poszły po pomoc. I jestem z nich dumna, że nie zadręczają się i nie cierpią, zaczęli żyć normalnie.

darkmelody

Ale w czym tu pomoże psycholog? Z antropologicznego punktu widzenia to niedobór pewnych hormonów w organizmie matki. Zresztą podobno każda matka ma swoje ulubione dziecko, tylko nie każda się przyznaje.

Strega

@Kolia po pierwsze: w którym miejscu login "Strega" sugeruje Ci faceta? Bo serio ciekawi mnie, z której strony, to w ten sposób można "ugryźć"?

I chyba nie zrozumiałaś: ja nie neguję psychologów. Przeciwnie. Tylko nie chodzi się tam z każdym problemem - nie wpadniesz np. do psychologa, bo męża nie kochasz. I on nie sprawi, że pokochasz. Z dzieckiem(to inny rodzaj miłości - wiem) jest to samo. Psycholog może Cię jedynie nauczyć akceptować sytuację - nie sprawi, że pokochasz dziecko. Dlatego neguję takie komentarze. A także picie sobie z dzioba, bo ktoś ma taaaaakkki fajny login. Bravo girl jak nic.

Abigail666

Owszem, psycholog może pomóc, bo to klasyczny przykład depresji poporodowej, która nieleczona daje takie objawy. Matka chce czuć jakieś pozytywne uczucia, ale przesłania ją trauma po porodzie. Fakt, psycholog nie sprawi, że matka pokocha, ale pomoże jej znaleźć sedno problemu i jakoś go przepracować i dzięki temu matka może inaczej spojrzy na swoje dziecko.

Vstorm

"Bo widzę, że to internetowy odpowiednik brava girl."
Z tym to się Strega akurat zgodzę.
Szczególnie jest się hejtowany, jak się napisze coś co się małolatą nie podoba. Wystarczy napisać, że jako facet nie lubisz malowania paznokci, bądź kupowanie odżywek do nich jest głupotą. I dostaniesz po 20 minusów. Po za tym 90% tej strony tworzą kobiety. Kto dodaje wyznania i komentarze?

Co do psychologa, też kiedyś miałem do niego iść. Ale po co? Przyjdzie i będzie gadał głupoty, i jak miałby pomóc? Poprzez rozmowę? Gadką w stylu; "będzie dobrze", "więcej wiary w siebie". Takie coś to ja słyszę w domu.... A prochami nie mam zamiaru się truć.

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
JedynaTaka Odpowiedz

Może udaj się do psychologa? Porozmawiaj o tym z mężem, później mogą wyjść z tego różne nieporozumienia. Życzę powodzenia :)

AnonimowaGabi

Zgadzam się ;) trzymam kciuki

CukierPuder Odpowiedz

W tym wypadku to i ja polecam jakąś terapię, chociaż zazwyczaj nie piszę takich komentarzy. Spróbuj się dowiedzieć gdzie leży problem. Być może to przez męczącą ciążę, chociaż to dziwne byś 10 lat później nadal czuła jego skutki.
Dziecko czuje wszystkie emocje, będzie wiedziało że w jakiś sposób faworyzujesz córkę. Postaraj się sobie i jemu pomóc, udawanie to najgorsza opcja.

h0nesteyes Odpowiedz

Mam wrażenie, że podejście autorki jest takie, ponieważ syn kojarzy jej się z wieloma miesiącami męczarni...

MartiSmarti Odpowiedz

Kochana udawanie, że problemu nikt nie widzi nie sprawi, iż tak nie jest. Psycholog to dobra opcja ;)

Przesunfotel Odpowiedz

To się czuje. Nie ma tak, ze nikt tego nie zauważy, a na pewno nie chłopiec. Udalabym się na jakąś terapię. Piszesz, ze masz nadzieję, ze on tego nie odczuje. Czyli Ci zależy. Więc rusz tyłek i postaraj się, żeby faktycznie tak było. Trzymam kciuki.

Kaszkewapaszke Odpowiedz

Smutno mi się robi jak wyobrażę sobie sytuację, w której synek się dowiaduje :(

sandra17 Odpowiedz

Anonimowi coś często odsyłają do psychologów. Dołączę się.

Buka85 Odpowiedz

Pierwsze pytanie? Chciałaś tego drugiego dziecka czy tylko mąż chciał?

jestembylambede Odpowiedz

Pierwsze dziecko to zawsze coś nowego i wyjątkowego. Takie uczucie się już nie powtórzy. Nie mowie tu o miłości, że pierwsze kochasz bardziej. Chociaż moze to i tez racja. Moja babcia mówiła, ze kocha się każde dziecko, ale każde inaczej. Pierwsze dziecko, to zupełnie inne doświadczenie, inny tok myślenia, zupełnie inne podejście . Przy drugim i kolejnym zaczyna się już rutyna, nie tego czegoś magicznego jak przy pierwszym potomku. Może po części z tego wynika twój problem. Ale mimo wszystko podzielam opinie innych osób, że wizyta u psychologa mogłaby ci dużo pomóc; )

CiriWitch

To u mnie jest na odwrót, matka kocha bardziej młodszą siostrę i nawet ciążę wspomina milej.

Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie