#JRMIs
Wzruszył się, ponieważ dzięki lepszym zarobkom mógł w końcu zakupić nowe aparaty słuchowe, dzięki którym nie ma problemów ze słyszeniem otoczenia.
Co z tego, że będziemy je spłacać przez kolejne 2 lata, ponieważ w porównaniu z ceną sprzętu dofinansowanie z NFZ jest kroplą w morzu? Za każdym razem, kiedy widzę jego uśmiech spowodowany tym, że nie musi prosić o powtórzenie tego, co się mówi, utwierdzam się w przekonaniu, że zdecydowanie jest to warte przełożenia wesela na późniejszy termin.
Może nie jest to anonimowe wyznanie, ale chciałam się tym podzielić.
Piękne...
Jest to anonimowe wyznanie:) nie rozumiem ludzi, którzy komentują coraz częściej wyznania, ze nie sa anonimowe. Sa anonimowe jeżeli nie znamy danych osoby, która owe wyznanie napisala:) + a wyznanie super :3 Powodzenia!
Tak, ale nie chodzi raczej, ze nie jest anonimowe, (bo każde na tej stronie takie jest) ale o WYZNANIE, bo każdy może sobie napisać cokolwiek, ale uznaje się że wyznanie to coś wstydliwego, czego nie wie prawie nikt bądź nikt itp.
niby nic wstydliwego ale ja lubię czasem przeczytać coś tak miłego.
Nkp6 ja także od czasu do czasu lubię :D
E tam....... Twoja definicja pasuje do 99% forów w internecie
Anonimowe wyznanie to takie pod którym się nie podpiszesz, ale też anonimowe to takie, które nie chcesz by komuś udało się takie wyznanie z tobą powiązać. Może być kompromitujące, głębokie, wstydliwe, mroczne. A część historyjek z wyznania można śmiało nawet przy wigilijnym stole opowiedzieć. Będzie miło, przyjemnie i cieplutko..
Myślę, że o to chodzi autorom komentarzy marudzących na "nieanonimowe" wyznania.
Wypisując piękne, łzawe historyjki, które śmiało można wrzucić na inne fora (nie mają w sobie nic, co autor chciałby ukryć - wręcz przeciwnie - może być dumny) zaśmiecamy akurat jedyne forum gdzie śmiało można wpisywać historie przy których autorzy lepiej żeby pozostali anonimowi!
Rozmywamy ducha tej strony tworząc klona jednego z dziesiątek forów od takich opowiadań - nie wyznań(już sama nazwa jest znacząca).
Poza tym anonim to również synonim słowa donos( a dokładniej donos bez podpisu) - czyli coś czego autor nie chce podpisywać z konkretnej przyczyny - boi się, wsydzi, itp...
Zdrowi ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, jak ważny jest słuch. Chyba po prostu tego nie doceniamy ;) Myślę, że poprawa życia i uśmiech wynagrodzi Wam dwa lata spłacania aparatu :)
*jak ważne jest zdrowie, bycie sprawnym;-)
Niestety często doceniamy coś dopiero gdy to stracimy...
Też bym zjadła;-)
Ja akurat bym się poważnie załamała, gdybym straciła słuch i wiem to już teraz. Słuch jest dla mnie na tyle ważny, że czasami się wręcz zastanawiam, co by się ze mną działo, gdybym go straciła. Całe swoje życie uzależniam od słuchu, a z muzyką jestem pośrednio związana zawodowo, więc nie wyobrażam sobie, gdyby tego miało zabraknąć. Ale to tylko takie moje małe wyznanie :p Prawda, że bardzo często doceniamy to, co mamy dopiero w momencie, w którym to stracimy. Gonimy ciągle za nowymi sprawami, zamiast zatrzymać się na chwilę i uszanować to, co już mamy i co osiągnęliśmy ;)
@gwynbleidd skoro masz zawód związany z muzyką to mogłabyś po straceniu słuchu zostać Beethoven
Uwielbiam takie wyznania :)
Piękna relacja... Życzę dużo szczęścia! Bo miłość już macie :)
Milo sie takie cos czyta.
Powodzenia :)
Czemu chcecie odłożyć wesele? Nie musi być super-hiper-wystawne, a byłby podwójny powód do weselenia się :-)
Masz racje, ale mimo wszystko to kosztuje nie mało... Sam ksiądz, kościół to nie małe pieniadze, niestety..
Teoretycznie planujemy małe wesele (rodzice, rodzeństwo, chrzestni), ale sumując koszty obrączek, garnituru, sukienki, poczęstunku, księdza, itp. wychodzi na to, że i tak trzeba mieć kilka tysięcy. A żadne z nas nie chce dodatkowo zadłużać się na wesele:)
@Kusy może nie żyją, albo ich wydziedziczyli, albo mieszkają na drugim końcu świata. Jakiś niemiły i nie potrzebny jest ten komentarz według mnie :c
Kusy ma to do siebie, że pisze właśnie tak. I głupio, bo co, jeśli dziadkowie "młodo" zmarli i autorce dalej przykro z tego powodu? (albo, po prostu, nie zrobiła calej wyliczanki, bo nie ma to żadnego sensu.)
Tez potrzebuje 100 tysięcy na 3 operacje (2 już za mną). mieliśmy z moim narzeczonym wziąć ślub, wyjechać za granicę w wymarzone miejsce, wybudować dom... Jestem mu bardzo wdzięczna za to, że czeka.
Mega 😊
Takie szczęście jest piękne :)