#JDp0A

Chyba tak na co dzień, w szkole podstawowej, było po mnie widać, że jestem trochę zaniedbanym dzieckiem. Mama mnie nie czesała, więc włosy miałam związane w byle jaką kitkę, ubrania też pewnie średnie, a na dokładkę nigdy nic nie ogarniałam w szkole, bo rodziców nie interesowały moje zadania domowe. Ale mimo to szczęśliwie wspominam dzieciństwo. Wiecznie ganiałam na dworze z innymi dzieciakami i było generalnie fajnie.

Kiedy byłam w 2 klasie podstawówki, moja nauczycielka powiedziała mi, że przyszedł do szkoły pewien pan, który powiedział, że opłaci jednemu dziecku z klasy obiady na cały rok. Pani powiedziała, że zaproponowała mnie i od jutra będę na długich przerwach jadła obiady na stołówce. Nie wiem kim był ten pan, ale dziękuję.
Obiecałam sobie, że po studiach jak będę już pracować i lepiej stać finansowo, to zrobię też taki prezent jakiemuś dziecku z podstawówki.
Bonsai Odpowiedz

Cieszę się, że chcesz powielić dobro, jakie do Ciebie wróciło :).

JednoOki

Wiem że się czepiam ale dobro do niej przyszło, a nie wróciło. Wróciłoby jakby napisała że wcześniej coś dobrego zrobiła, a w wyznaniu nic takiego nie ma.

Halfling

Powielic to co wróciło? :P

ana100000 Odpowiedz

Teraz jak kogos nie stac to placi gmina tylko trzeba zglosic sie o pomoc

Agatulka

A jak to oceniają?

nata

Zapewne po zarobkach na osobę.

rechotpingwina

na podobnych zasadach co inne CośPlusy ;)

W ten sposób autorka będzie mogla pomóc komuś, kto realnie tej pomocy potrzebuje, ale się nie łapie, bądź rodzice nie kwapią się nawet w ten chociaż sposób zapewnić dziecku jedzenia; tam gdzie i bida i rodzice tak nachlani, ze nawet tego nie pójdą dziecku ogarnąć nawet gdyby teoretycznie mogli.
Moim zdaniem super, z powyższych powodów lepsze niż tej wysokości wpłata na konto jakiejs fundacji, bo nie daje szansy która jest, a stwarza nową dla pominiętych.

@Autorko trzymam kciuki za dotrzymanie danego sobie słowa :)

Gro9 Odpowiedz

U mnie w szkole była podobna sytuacja ale z czego innego wynikająca....
Pewnego razu na przejściu dla pieszych potrącone zostało dziecko idące ze szkoły - nic wielkiego się nie stało dzięki Bogi - młody facet-idiota - gadał przez komórkę - czerwone światło zauważył w ostatniej chwili - wychamował tak że lekko "klepnął" dziecko - obrażeniami były tylko siniaki.... ale jego ojciec - lokalny znany przedsiębiorca nie przyjął tego dobrze - po wszystkim - policja, sprawa odszkodowanie dla dziecka (gdzie ojciec faceta [młody student niepracujący] nie szedł na żadne ulgi - przyjął sume odszkodowania do wypłąty tyle ile proponował sąd) itp.... przyszedł do szkoły, wręczył plik pieniędzy z wyjaśnieniem - to są pieniądze ze sprzedaży samochodu, komputera, iphona, żaglówki i reszty "zabawek" mojego syna które temu baranowi kupiłem - proszę za to w stołówce jakiemuś dziecku z biednej rodziny obiady wydawać..... jak zabraknie - proszę dać znać...

Nandee

Musiałam przeczytać 3 razy zanim połapałam się kto jest kim i o co chodzi...
Brak przecinków, brak kropek i wielkich liter (gdzie wypadałoby postawić kropki i zacząć potem nowe zdania), czy też nadmiar myślników, które chyba miały być przecinkami i kropkami. No i ogółem ten dziwny styl pisania... No ciężko było.
No i pisze się 'wyhamował', przez samo 'h', nie 'ch'.

Miałam nie pisać o tym błędzie, ale jak już odniosłam się do nieczytelności komentarza to dodałam też te 3 grosze.

Dragomir

Dokładnie, styl jakby wczesnobazienkowy :)))

Pers

To już lepiej jakby zasponsorował zajęcia dla np wszystkich klas 1-3 odnośnie bezpieczeństwa na drodze i, że powinno się zawsze wielokrotnie oglądać przed wejściem na jezdnię

rechotpingwina

@Pers dzieciom to tłuką cały czas, kwestia tego, że dzieci z różnych powodów czasem nie stosują tego w praktyce. Ale nie dlatego, ze nie maja na ten temat wiedzy.

Takie zajęcia w praktyce to „wolna lekcja”. Dzieci gadają, rysują, ogółem odpoczywają umysłowo. Bo ile można słuchać o czymś oczywistym. Zajęcia które pobudzą wyobraźnie większości grupy nie tak łatwo dobrze zorganizować, a organizowanie takiej właśnie o, wolnej lekcji, to zwyczajna strata kasy.
Tu jest i realna pomoc i przykład niesienia dobra, do tego opowiedziane wraz z całą historią np na jakimś apelu wśród dzieci dla których ta historia jest żywa, bo dotyczy ich kolegi itd, będzie dużo lepszym przykładem niż 45min farmazonów o przechodzeniu przez ulice. Już lepsze przyciągające oko ulotki…

BreakingBenjamin Odpowiedz

Też kilka lat jakiś pan opłacał mi obiady, sama również chciałabym zrobić jakiemuś dziecku taki gest. Ale moim zdaniem nauczycielki nie powinny mówić tego na forum klasy, bo nie jednokrotnie wyśmiewano się, że już mam sponsora, ale w nosie to miałam :)

Mayoko

Nie powiedziała tego na forum klasy.

BeHappyAllTimes Odpowiedz

Z jednej strony miły gest, chociaż z drugiej trochę...hm, "nietypowy".

FiFi

Może i nietypowy, ale wydaje mi się, że z serca. To chyba jest najważniejsze :)

elefantyna Odpowiedz

Nieogarnianie zrzucać na rodziców? Moi rodzice nigdy nie wzięli moich zeszytów do rąk i ogarniałam bez tego. Prędzej zrzuciłabym to na nauczyciela, który nie wytłumaczył, że praca domowa jest dla uczniów do samodzielnego odrobienia.

diana2705

Dzieci są różne, ale to obowiązkiem rodzica jest również troszczyć się o edukację i nauczyć dziecko samodzielnej pracy w domu. Jedno złapie samo, a inne nie.

Aliccjaa Odpowiedz

Bardzo miły gest ze strony tego pana, niesłyszalam wcześniej o takim

fajnemamskarpety Odpowiedz

Widzę, że "Podaj Dalej" się rozprzestrzenia :D

Anakondaaaa Odpowiedz

Ja dostawałam obiady z gminy , ponieważ byłam wychowywana przez jednego rodzica. W sumie nie potrzebowałam w domu nieźle się wiodło ale zawsze jak zapomniałam drugiego śniadania to było co zjeść ;)

zakazanagra Odpowiedz

Chyba też tak zrobie i zrobie jakiemuś dzieciakowi mały prezent ;)

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie