#J8zwE
Sytuacja miała miejsce w jednej z miejscowości turystycznych na wybrzeżu Costa Brava w Hiszpanii. To był spokojny wieczór, siedziałam sobie z host rodziną w restauracji czekając na posiłek. Nagle od strony głównej ulicy zaczął biec tłum ludzi, potykając się o siebie, krzycząc coś o zamachu. Pracownicy restauracji momentalnie zareagowali otwierając jakieś drzwi na zaplecze... Goście restauracji biegiem ruszyli w ich stronę. Ludzie krzyczeli, nikt nie wiedział co się dzieje. Dzieci koło mnie płakały, ja sama byłam przerażona, mając w głowie obraz ostatnich wydarzeń które miały miejsce na przykład w Nicei. Serce mi biło jak oszalałe. Jestem w obcym kraju, nie wiedziałam co ludzie krzyczą, co się dzieje... Tuż przy mnie zemdlała kobieta w ciąży. To było najgorsze 15 minut mojego życia...
Przez okno widziałam tylko uciekających w panice ludzi, pełno policji i pogotowia. Po czasie okazało się, że to tylko "głupie żarty" turystów z Niemiec, którym najwyraźniej bardzo nudziło się na wakacjach. Ja nie wiem co z ludźmi nie tak... Do teraz dokładnie nie wiem co się tak naprawdę stało. Media podają różne informacje. Ludzie mówili o uzbrojonych mężczyznach na ulicy, media podają też informacje, że to był tylko Flash mob, i zamiast broni mieli selfiesticki... Nie wiem dokładnie co się stało. Ale wiem, że wywołali oni niemałe zamieszanie, spotęgowane tym, iż większa część turystów w tej miejscowości to Francuzi, przerażeni i zestresowani na każdym kroku. U mnie również wywołała ta sytuacja wielki stres.
Niech ktoś mi powie? Co jest nie tak z ludźmi? Co jest nie tak ze światem?
Boże... jak ludzie mogą sobie robić takie żałosne żarty. Przecież to nawet nie jest śmieszne.
Heh teraz pewnie nie jest im zabawnie w tych Niemczech😈
Dla mnie smieszne sa zarty na youtube jak robia to dla jednej osoby. Dystansuuu
III Wojny Światowej się szwabą zachciało.
Wiesz, pojęcie ,,zabawne" jest względne i na każdego działa inny żart, więc taki argument kompletnie nie przmówiłby do idiotów, którym zachciało się śmieszkować w taki sposób.
Faktem pozostaje, że nawet jeśli nie przjmują się normami społecznymi i tym że z pewnych spraw nie powinno się robić żartów, to i tak powinni się powstrzymać. Choćby po to żeby samemu sobie nie zaszkodzić. ,
Nie jestem w stanie zrozumieć takich ludzi.
Brak słów by skomentować takie zachowanie... Jak można być tak... Nieodpowiedzialnym? Współczuję Ci, Autorko. Musiałaś się strachu najeść.
Jeśli to ten flash mob który kojarzę to z organizujących go nikt nie krzyczał nic o zamachu.
Udawano, że pojawiła się jakaś giazda i kilka osób goniło ją krzycząc.
Tylko ludzie zamiast ogarnąć co się dzieje i też biec po autografy, widząc biegnących ludzi od razu założyli, że to zamach i sami zaczęłi o nim krzyczeć.
Sędzia potem miał niezły problem z wydaniem wyroku bo organizatorki (niemieckie animarotki) nie zrobiły nic nielegalnego, co więcej - dokładnie to co one robiło wiele ludzi wcześniej i nic nigdy się nie stało.
W zasadzie, powinien zamiast nich skazać polityków którzy dopuścili do tego, że w Europie jest tyle zamachów, że cokoleik by się nie działo, ludzie myślą, że to zamach.
Też czytałam o tym nieudanym flash mobie i faktycznie był on zorganizowany w miasteczku na wybrzeżu Costa Brava więc to bardzo prawdopodobne, że o nim pisze autorka. Jak dla mnie animatorki popełniły jeden błąd, wybrały sobie złą godzinę bo w ciemności ludzie się nie zorientowali, ze one mają tylko głupie kijki. Podejrzewam, ze cala akcja zorganizowana za dnia przeszła by bez echa.
Mam nadzieje,ze kobieta w ciąży jest zdrowa a z dzieciakiem wszystko dobrze.
Niemcy zrobili takie coś? Nie wierzę. Mieszkam w Hannover i widzę, co się dzieje.
Pełno ciapatych, ciągle krzyczą coś na kobiety. Cieszę się, że nie rozumiem.
Pamiętacie tydzień zamachów? Nowy dzień- nowy zamach.
Ludzie mówili, żeby nie wychodzić z domów. Do sklepu raz na pare dni, nie daj Boże po 18.
Tutaj to po prostu terror, doceńcie spokój, jaki na razie jest w Polsce.
Może to był kolejny eksperyment społeczny. Zaczynam się bać, że padnę ofiarą czegoś takiego
DEBILE!!
Hah i już są negatywne komentarze w stronę żartownisiów. A jak bylo wyznanie o psach i teście psychologicznym, to wszyscy mówili; *co za super żart*, * Mnie to śmieszy, fajny pomysł *, No to macie teraz opis skutków, do którego takie żarty doprowadzają. Mnie to nadal nie śmieszy.
jakim teście psychologicznym?
Student psychologii adoptował dwa psy, Allacha i Akbara.
Słuszne spostrzeżenie @Mayoko
Co innego ten flash mob co przeżyła aktorka, a co innego kiedy facet chodzi po parku z dwoma psami i wola allah akbar
Tylko, że ten flash mob nie miał nic złego na celu. Nikt nie chciał nastraszyć ludzi, a chłopak ze wspomnianego wyznania celowo nazwał psy w ten sposób by przekonać się jak zareagują ludzie.
Mayoko, jak najbardziej się z Tobą zgadzam.
ArbuzowaLwica; #EaCSB
Debile
Żałosne...