Pewnego razu, gdy byłam z koleżanką Kamilą na dworze, stwierdziłyśmy, że kupimy jakieś fajne jedzenie, pójdziemy do mnie do domu i obejrzymy kilka filmów. Gdy już byłyśmy prawie u mnie, przyjaciółka oznajmiła mi, że musi do toalety. Poszłam szybko sprawdzić, czy łazienka jest wolna, bo tego dnia niestety nie byłyśmy same w domu. Była zajęta, moja mama właśnie wycierała się po skończonej kąpieli. Podeszłam do Kamili i powiedziałam, że musi chwilę poczekać, bo mama teraz korzysta z toalety, ale zaraz wyjdzie.
Poszłyśmy na górę do mojego pokoju, żeby rozpakować zakupy. Zamykałam właśnie drzwi, po chwili odwróciłam się i ujrzałam kucającą Kamilę, która sra na podłogę.
Dodaj anonimowe wyznanie
ty rozpakowywałaś zakupy, ona jelita
Ile wy miałyście wtedy lat, bo brakuje mi tej informacji w wyznaniu?
Miałyśmy 15 lat.
Kurcze, i kolejny raz brakuje zakończenia :D co było dalej? Mnie by chyba zatkało, ale sama nie wiem jak się zachować w tak irracjonalnej sytuacji :D
CastleOfGlass też to uwielbiam ❤
Take me down to the river bend
Take me down to the fighting end
Wash the poison from off my skin
Show me how to be whole again
Fly me up on a silver wing
Past the black where the sirens sing
Warm me up in the nova's glow
And drop me down to the dream below
'Cause I’m only a crack
In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see
For you to see
Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack
In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see
For you to see
'Cause I’m only a crack
In this castle of glass
Hardly anything else
I need to be
'Cause I’m only a crack
In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see
For you to see
For you to see
Ja rozumiem nie wytrzymać tej mocy sików, ale gówno jeszcze da radę powstrzymać przed wyjściem na świat.
Zawsze jak widzę nick @CastleOfGlass zaczynam to śpiewać
@peraltzlibii 💞❤💞
Moze chciała zrzucić na pluszowego misia 😂
"Ostatecznie więc, zamiast oglądać filmy, cały dzień bawiłyśmy się klockami".
Mogła powiedzieć, że to bardzo pilna potrzeba, to pewnie mama bohaterki wyznania wyszłaby wcześniej z łazienki
nie mogla isc w krzaki na dwor?
Zatkałoby mnie na Twoim miejscu
Nie wiem jakie to fajne jedzenie. Nie istnieje chyba coś takiego jak niefajne jedzenie.
Gówniana sprawa...
Tego nawet nie można skomentować.